Witamy, aby się zarejstrować lub zalogować
skorzystaj z opcji dostępnych po prawej stronie.
Obecny czas to 19:36 Czw 18 Kwi 2019


Agrolok
ile bierze vet od rolnika
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Weterynaria
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 23:07 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

macieksns napisał:
Marek Ty spakuj swoje stado, przenieś je do USA, bo Twoje mądrości dalece wykraczają poza Polskie ramy.

Kup sobie trokar, zrób "przemieszczenie żwacza lewostronne" ( nie słyszałem osobiście...może masz na myśli przemieszczenie trawieńca Shocked )....skoro to takie proste...powiedz proszę ...dlaczego tak naprawdę 4-5 vetów w CAŁEJ Polsce robi to bez powikłań wraz z pełną gwarancją powrotu krowy do zdrowia wraz z pełną produkcyjnością ??

To moze Ty mi powiedz, dlaczego tylko 4-5ciu ? Reszta co robila, gdy na studiach to przerabiali ?
Może od jutra zaczniesz torobić samodzielnie ??
Gwarantuję,że żadna ze sztuk których dotkniesz nie przetrwa 72 godzin Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy

Wytłumacz zatem szerokiemu grony forumowiczów...dlaczego lekarze zajmujący się w USA dużymi stadami bydła to tamtejsza elita ...w sensie autorytetu oraz w ujęciu materialnym .... Laughing ??

To Ty mi wytlumacz, dlaczego w Polsce tak nie jest ?
Byłeś Marku w USA..czy może znasz opowieści z siódmej ręki z netu lub od innych "uduchowionych"...??

Tak się składa,że aspektów wielkostadnego chowu bydła uczyłem przez 12 mc pracując w GB, się od uznanego lekarza w Wielkiej Brytanii,który 20 lat przepracował właśnie w USA

To od niego odkupiles te japonska maszynke-USG zwana , przy pomocy ktorej chciales znalezc sie w "ELICIE" ?,

zatem pozwolę sobie przyznać pierwszeństwo w znajomości tamtejszych zagadnień.

Myślę że dalsza polemika z osobnikiem Twej wiedzy absolutnie nie ma podstaw.

Przeciez nie polemizujesz, tylko starasz sie mnie zdeprymowac.


Pozdrawiam,
Kup sobie wagon Receptalu, dwa trokary i ruszaj w Polskę !

Po co dwa ? Podobno wystarczy jeden...
Rolnicy Cię potrzebują.
Ave Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 22:47 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dlaczego tak naprawdę 4-5 vetów w CAŁEJ Polsce robi to bez powikłań wraz z pełną gwarancją powrotu krowy do zdrowia wraz z pełną produkcyjnością ??
Może od jutra zaczniesz torobić samodzielnie ??


Nie wiedzialem, ze jest az tak zle !!!

Jak czytam takie opisy ( z innego forum) , to chyba rzeczywiscie zaczne to robic sam....


pierwszy trawieniec wysłuchał trzy dni po wycieleniu, krowa po wycieleniu miała boleści jamy brzusznej, parcia oraz zmniejszony apetyt, osłuchiwał ja każdego dnia i trzeciego dnia ocenił iż jest to przemieszczenie trawieńca prawostronne, otworzył brzuch po prawej stronie i przyszył w dolnej części podbrzusza.Ta krowa wygląda jeszcze najlepiej chociaż jest już dwa tygodnie po operacji a strasznie śmierdzi z wętrza rany i ciągle leci ropa, krowa jeszcze żyje chociaż z mlekiem nie wróciła do stanu z dnia operacji,
Drugi przypadek krowa po ciąży bliźniaczej, po porodzie miała osłabiony apetyt, najpierw stwierdził iz krowa jest przykwaszona i podją leczenie, następnie po trzech dniach stwierdził, osłuchał słuchawkami iż krowa ma zgazowana macicę, podjął leczenie , po kolejnych pięciu dniach lekarz stwierdził po osłuchaniu słuchawkami, iż jest to przemieszczenie trawieńca prawostronne i zdecydował się na zabieg. Krowa mimo iż słabiej pobierał to w dniu zabiegu dawała około 25 litrów mleka na dzień. Po operacyjnym otwarciu prawego boku, chyba się ździwił,
gdyż trawieńca nie było w miejscu osłuchiwanym, jak go nie ma to trzeba było go poszukać i tak też zrobił. Grzebał we flakach dobre 40 minut, większość jelit wyciągnął wtedy na zewnątrz, odnalazł trawieniec i zdecydował się na przyszycie go u dołu. Krowa po operacji drastycznie zaczęła spadać z mleka, przez dwa tygodnie przyjezdzałdo nie codziennie, dzisiaj jest już na zdechnięciu.
Trzeci zabieg to przemieszczenie lewostronne, po stwierdzeniu trawieńca w jednym dniu omówiliśmy się na zabieg następnego dnia, przyjechał kazał krowę przerzucić na grzbiet, i miał zamiar zrobić zabieg metodą laparoskopową, używając trokaru i słuchawek, czyli osłuchujac. lecz o dziwo nie wysłuchał trawieńca, przewracaliśmy ta krowę kilka razy na każdy bok, grzbiet, brzuch, wstawała, za każdym razem ja osłuchiwał, lecz trawieniec zaginął nigdzie go nie było, nawet na swoim miejscu, kolejnego dnia to samo, trzeciego dnia stwierdził iż nie jest przesunięty ale bedzie miał tendencje do przesuwania, przewróciwszy krowę na grzbiet naciął jej powłokę brzuszną i przyszył trawieniec do boku brzucha, krowa jest tydzień po operacji jak do tej pory żadnej poprawy.
Czy to były udane diagnozy?Czy operacje spieprzone?


Chyba szkoda komentowac.

Ciekawy jestem, czy w Ameryce tez tak robia ?
Czy w Ameryce tez jest tylko kilku, ktorzy to robia z sukcesem i gwarancja ?
Bo ja slyszalem, ze to jest nie takie skomplikowane...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
macieksns



Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 14

PostWysłany: 21:53 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marek Ty spakuj swoje stado, przenieś je do USA, bo Twoje mądrości dalece wykraczają poza Polskie ramy.

Kup sobie trokar, zrób "przemieszczenie żwacza lewostronne" ( nie słyszałem osobiście...może masz na myśli przemieszczenie trawieńca Shocked )....skoro to takie proste...powiedz proszę ...dlaczego tak naprawdę 4-5 vetów w CAŁEJ Polsce robi to bez powikłań wraz z pełną gwarancją powrotu krowy do zdrowia wraz z pełną produkcyjnością ??
Może od jutra zaczniesz torobić samodzielnie ??
Gwarantuję,że żadna ze sztuk których dotkniesz nie przetrwa 72 godzin Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy

Wytłumacz zatem szerokiemu grony forumowiczów...dlaczego lekarze zajmujący się w USA dużymi stadami bydła to tamtejsza elita ...w sensie autorytetu oraz w ujęciu materialnym .... Laughing ??

Byłeś Marku w USA..czy może znasz opowieści z siódmej ręki z netu lub od innych "uduchowionych"...??

Tak się składa,że aspektów wielkostadnego chowu bydła uczyłem przez 12 mc pracując w GB, się od uznanego lekarza w Wielkiej Brytanii,który 20 lat przepracował właśnie w USA,zatem pozwolę sobie przyznać pierwszeństwo w znajomości tamtejszych zagadnień.

Myślę że dalsza polemika z osobnikiem Twej wiedzy absolutnie nie ma podstaw.
Pozdrawiam,
Kup sobie wagon Receptalu, dwa trokary i ruszaj w Polskę !
Rolnicy Cię potrzebują.
Ave Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 20:39 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

macieksns napisał:
święte słowa.
Zacytuję jednego z moich guru w kwestii krówek - prof. Maciej Kowalski z AR w Krakowie:
"Zaburzenia w rozrodzie mają w 80% swe źródło w żywieniu"
Amen.



Moznaby nawet powiedziec, ze : wszystko , ma swoje zrodlo w zywieniu...tylko, w normalnej hodowli, gdzie dawka pokarmwa jest dobrze podliczona , bardzo trudno jest ustalic, gdzie tkwi blad.
Nikt nie robi analizy wszystkich skladnikow dawki zywieniowej, co tydzien, zeby stwierdzic, czy nadmiar deszczu nie wyplukal bialka z trawy ( to taka przenosnia !).
Kiszonka zmienia sie bardzo znacznie z uplywem czasu.
Zawartosc witamin w paszy tez.
Gdyby mozna sterowac rozrodem tylko przez badanie paszy, to by to robiono.
Niestety, istnieja czynniki nieuchwytne i wtedy pozostaje leczenie objawowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 20:08 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sorry, mialo byc: przemieszczenia trawienca......oczywiscie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 20:07 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[q[size=9]uote="tomasz0859"]I ty Panie Wiśniewski się Pan myli - wcale nie załatwia sprawy. Exclamation
Samo podawanie hormonu bez badania rektalnego to szarlatanizm. Twisted Evil
Często (jak nie najczęściej) problemy z rozrodem mają podłoże paszowe.
Jak krowa ma cysty to się może gonić " jak chce" albo wcale, jak ma torbiele to siedzi cicho. Jak są błędy żywieniowe a ma jajniki OK to bez badania rektalnego podasz w ciemno? musisz je podać w jakimś okresie cyklu by to miało sens, inaczej wyrzucasz kasę bo robisz to wtedy 2-3 albo i 4 razy.
A jak ma jajniki OK a zarośnięte jajowody? to po co podawać hormony jak one nic nie wskórają?????? i jak to stwierdzisz bez badania?
A jak ma jeden jajnik tylko czynny i bydłuje co 2 miesiące to jak podasz????
Nie wprowadzaj w błąd. Pogrzeb sobie ( jak masz gdzie), zbadaj kilka tysięcy krów w różnych stadiach cyklu i ciąży a wtedy coś możesz powiedzieć.
To, że gdzieś coś wyczytałeś lub Ci ktoś powiedział to za mało.
Dobrzy NIEPŁODNICY uczą się cały czas, przy każdej badanej krowie.
Pracuję z nimi już 30 lat i dla wielu WIELKI SZACUN. Razz[/quote][/
size]


Zle sie wyrazilem, dlatego mnie nie zrozumiales.
Amerykanski farmer sam bada rektalnie i stwierdza cyste.
Tak samo sam robi operacje przemieszczenia zwacza ( na lewo), przy pomocy trokaru i robi wiele innych zabiegow, ktore w Polsce weterynarze traktuja, jako WIEDZE TAJEMNA, poniewaz wmowili ludziom (tak, jak Tobie), ze to jest jakos niesamowicie skomplikowane.
Ty rozrozniasz "cysty" od "torbieli" ? , bo ja slyszalem, ze to jest to samo.

Jakie bledy zywieniowe ? Znasz takiego, ktory potrafi te bledy okreslic ?
Bo ja nie znam.
A jak znasz takiego, ktory potrafi badaniem rektalnym stwierdzic niedroznosc jajowodow, to daj mi znac : zaplace 500 zl za taka ( potwierdzona !) diagnoze.
No chyba, ze sa w stanie zapalnym i grubosci olowka...normalnie jajowody sa niewyczuwalne, a niedroznosci niekoniecznie musza byc zwiazane z ich pogrubieniem.
Zwykle niedroznosc jajowodow spowodowana jest " leczeniem " cyst, poprzez ich wyciskanie. Powoduje to krwawienia jajnika do jajowodu i stad te niedroznosci.
Jezeli Twoj wet wyciska cysty, to bedziesz tez mial krowy z niedroznoscia jajowodow.
Hodowcy w Luxemburgu sami robili nawet cesarskie ciecia, bo tamtejsze krowy rodzily duze cielaki, ale pare lat temu im to zabroniono urzedowo.

Zycze dalszej "owocnej "wspolpracy z Twoim wetem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
macieksns



Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 14

PostWysłany: 20:02 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

święte słowa.
Zacytuję jednego z moich guru w kwestii krówek - prof. Maciej Kowalski z AR w Krakowie:
"Zaburzenia w rozrodzie mają w 80% swe źródło w żywieniu"
Amen.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 958
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 18:41 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I ty Panie Wiśniewski się Pan myli - wcale nie załatwia sprawy. Exclamation
Samo podawanie hormonu bez badania rektalnego to szarlatanizm. Twisted Evil
Często (jak nie najczęściej) problemy z rozrodem mają podłoże paszowe.
Jak krowa ma cysty to się może gonić " jak chce" albo wcale, jak ma torbiele to siedzi cicho. Jak są błędy żywieniowe a ma jajniki OK to bez badania rektalnego podasz w ciemno? musisz je podać w jakimś okresie cyklu by to miało sens, inaczej wyrzucasz kasę bo robisz to wtedy 2-3 albo i 4 razy.
A jak ma jajniki OK a zarośnięte jajowody? to po co podawać hormony jak one nic nie wskórają?????? i jak to stwierdzisz bez badania?
A jak ma jeden jajnik tylko czynny i bydłuje co 2 miesiące to jak podasz????
Nie wprowadzaj w błąd. Pogrzeb sobie ( jak masz gdzie), zbadaj kilka tysięcy krów w różnych stadiach cyklu i ciąży a wtedy coś możesz powiedzieć.
To, że gdzieś coś wyczytałeś lub Ci ktoś powiedział to za mało.
Dobrzy NIEPŁODNICY uczą się cały czas, przy każdej badanej krowie.
Pracuję z nimi już 30 lat i dla wielu WIELKI SZACUN. Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 23:41 Pon 22 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

citovet napisał:
Zastosowanie Receptalu czy też Chorulonu nie załatwi sprawę. Badanie USG i ocena torbielowatości czy też innych zmian na jajnikach oraz macicy będzie należała do badającego. Koszt tych preparatów nie jest tak bardzo istotny przy produkcji mleka. Większe straty są jeśli krowy są jałowe. Każdy z hodowców to wie.



Nieprawda jest, ze badajacy rektalnie potrafi rozpoznac, jakiego pochodzenia jest cysta na jajniku.
Dlatego w Ameryce , hodowca daje zastrzyk : prostaglandyna/receptal - i to zalatwia wszystkie mozliwe cysty.
Ci weterynarze w Polsce zeruja na niewiedzy rolnikow...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
citovet



Dołączył: 30 Lis 2009
Posty: 16
Skąd: mińsk mazowiecki

PostWysłany: 12:51 Pią 12 Lut 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zastosowanie Receptalu czy też Chorulonu nie załatwi sprawę. Badanie USG i ocena torbielowatości czy też innych zmian na jajnikach oraz macicy będzie należała do badającego. Koszt tych preparatów nie jest tak bardzo istotny przy produkcji mleka. Większe straty są jeśli krowy są jałowe. Każdy z hodowców to wie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
wetan



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4
Skąd: polska

PostWysłany: 00:31 Pią 12 Lut 2010    Temat postu: re. Odpowiedz z cytatem

Słuchaj lekarz nie może sprzedać Ci amp. to są hormony i ich podanie jest uzależnione od tego co się dzieje w danym momencie z układem rozrodczym ; do ceny leku musisz sobie doliczyć koszt badania.Lek. wet. to nie apteka, nie ma takiej możliwości jak sprzedaż z ręki tego typu preparatów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kubi7613



Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 3

PostWysłany: 20:37 Nie 31 Sty 2010    Temat postu: ile bierze vet od rolnika Odpowiedz z cytatem

Witam. ciekawy jestem jak się kształtują ceny:za Receptal, Gonavet i Chorulon.
A dokladniej po ile bierze od was vet za buteleczkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Weterynaria Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach