Witamy, aby się zarejstrować lub zalogować
skorzystaj z opcji dostępnych po prawej stronie.
Obecny czas to 00:05 Czw 15 Kwi 2021


Czy warto w tych czasach przejmowac gospodarstwo?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Pogawędki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gargamel



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 758
Skąd: z rejonu gdzie krowy nie uświadczysz , a świnki to morskie jedynie

PostWysłany: 15:39 Pon 9 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja swoje gospodarstwo zakupiłem ,więc o ojcowiznie nie ma mowy.Jak mam wybierać miedzy godnym życiem a sentymentem to nie muszę pisać co wybieram.Rolnik to jeden z nielicznych zawodow gdzie nie ma mowy o prawdziwej niezależności ,a wolnośc wyboru tu masz rację pies mógłby się urwać z lańcucha,ale jego wybór siedzieć przy budzie i miec od czasu do czasu pełną michę ,ot taki jego wybór.To czy rycie w ziemi jest jedyną słuszną drogą mozna poddać polemice i ciezko będzie tą tezę obronic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szopen72



Dołączył: 02 Sty 2008
Posty: 1487
Skąd: Mińsk Mazowiecki

PostWysłany: 09:52 Pon 9 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A sentyment a ojcowizna? Może to się dla was nie liczy a dla mnie tak, a poza tym wolność wyboru i słusznej drogi i niezależność. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
buntownik72



Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 91
Skąd: Biała Podlaska

PostWysłany: 08:31 Pon 9 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gargamel napisał:
Za 1500 zł w moim rejonie nikt nie podejmie pracy.Min dla kumatego pracownika ,mającego głowę na karku to 3000 netto.Własna inicjatywa i 5000-6000 nie stanowi problemu.Ile trzeba mieć ha by to zarobić po odliczeniu kosztów?

Ja tłumaczę to tak : za 150000 zł to kupisz traktor który sam w sobie nie jest wartością bo nie zarabia pieniędzy , potrzebuje pola i sprzętu .Za 150000 zł. można też kupic catapilera , wstawic go do firmy , co dzień kopiesz i co dzień zarabiasz pieniądze .Za 150000 zł można otworzyc warsztat naprawy samochodów osobowych , klijent przyjeżdza co dzień i co dzień masz grosz niezależnie od tego czy pada czy świeci słońce , czy świnie i mleko tanie czy drogie .Za 150000 zł można...no właśnie każdy z nas miałby pewnie kilka pomysłów .Czy koniecznie trzeba te pieniądze topic w gospodarkę ...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gargamel



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 758
Skąd: z rejonu gdzie krowy nie uświadczysz , a świnki to morskie jedynie

PostWysłany: 21:51 Nie 8 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Za 1500 zł w moim rejonie nikt nie podejmie pracy.Min dla kumatego pracownika ,mającego głowę na karku to 3000 netto.Własna inicjatywa i 5000-6000 nie stanowi problemu.Ile trzeba mieć ha by to zarobić po odliczeniu kosztów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
abuk14



Dołączył: 12 Sie 2006
Posty: 251
Skąd: lubelskie

PostWysłany: 18:22 Nie 8 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

buntownik72 - tak czy siak i tak nie zginie Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zetor84



Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 179
Skąd: krakow

PostWysłany: 16:11 Nie 8 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robic trzeba to co sprawia przyjemnosc i to co sie lubi robic.najlepiej by bylo miec tak jak niektorzy pisza prace w budrzetowce i po kilkunastu latach isc na emeryture a rolnictwo po godzinach.bo z wyboru praca za 1500 a rolnictwo wybieram to drugie.mnie akurat nie cieszy posiedziec8godz w pracy i siedziec i nic nie robic.ile wypracuje tyle mam.a na roli nie trzeba od razu pakowac sie w olbrzymie kredyty i nowki maszyny chyba ze dla pokazu.ja juz 7lat szambo woze uslugowo ale nieraz wolal bym to olac i na role isc a nie tylko po godz pomagac ojcu i bratu bo tak robie.oni na60ha robia i niezle sie to oplacawiadomo ze nieraz jest lepiej a nieraz gorzej ale jakos sie to krecia.i wcale nie nowkami maszynami.a kredyty mozna brac w miare mozliwosci i z szansa ze sie ja splaci bo tacy co pobrali i poplyneli juz byl.nast sprawa ze rolnik zawsze sobie poradzi i sie moze wyzywic.cos uchowac i wyhodowac.zwlaszcza teraz jak taka zywnosc droga.
sory ze tak sie rozpisalem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
buntownik72



Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 91
Skąd: Biała Podlaska

PostWysłany: 09:26 Nie 8 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

abuk14 napisał:
marcin82 - chcę sie rozwijac tylko mialem taki zły dzień i byłem ostro wkurzony, ale już mi przeszło. Ostatnio ostro sie nad tym zastanawiam i dochodzę do wniosku, ze niedługo będzie dosc dużo ziemi do kupna. Jest kilku rencistów co jeszcze gospodarzą, ale już niedługo.

A polskiego chłopa i tak nic nie zabije. Razz

Polskiego chłopa który ma pięc chektarów , krowę i trzy renty w domu nie jest w stanie zabic nic .
Polskiego chłopa który ma piędziesiąt chektarów , pięcset świń i pięcset tysięcy kredytu zabija brak koniunktury ,drogie oprocentowanie kredytów ,drogie ubezpieczenia płodów rolnych .
Taki może paśc szybciej niż ten mający pięc chektarów i trzy renty .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
abuk14



Dołączył: 12 Sie 2006
Posty: 251
Skąd: lubelskie

PostWysłany: 21:48 Sob 7 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

marcin82 - chcę sie rozwijac tylko mialem taki zły dzień i byłem ostro wkurzony, ale już mi przeszło. Ostatnio ostro sie nad tym zastanawiam i dochodzę do wniosku, ze niedługo będzie dosc dużo ziemi do kupna. Jest kilku rencistów co jeszcze gospodarzą, ale już niedługo.

A polskiego chłopa i tak nic nie zabije. Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
buntownik72



Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 91
Skąd: Biała Podlaska

PostWysłany: 12:51 Sob 7 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Adamkon pyta czy warto przejmowac gospodarstwo .Ja powiem tak : mamy we wsi dobrego stolarza ,prowadzi nieduży zakład , a że jest dobry fachowiec to i roboty mu nie brakuje .Prowadzi także gospodarstwo ok.30 ha.Orze , sieje , kosi , zboże sprzedaje i tak w koło .Najciekawszy jest jednak jego system pracy .Ponieważ mieszka w mieście więc na wieś dojeżdza .Codziennie godz. 7.00 jedzie do zakładu .Można podług jego przyjazdu ustawiac zegarek .Pracuje intensywnie do godz.16.30-17.00 i jedzie do domu .I tak od lat .W sprzęt inwestuje minimalnie , ma rekorda którym w żniwa robi usługi i jakoś na chleb mu starcza .U nas we wsi postawił sobie dom ,ma też mieszkanie w bloku w mieście , bratowej postawił drugi dom ,córce kupił mieszkanie w Warszawie , jeżdzi najlepszym samochodem we wsi ,nie wie co to kredyty ani kołchoz jakim jest obora pełna krów czy świń .Na życie jest tysiące sposobów .On wybrał taki .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gargamel



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 758
Skąd: z rejonu gdzie krowy nie uświadczysz , a świnki to morskie jedynie

PostWysłany: 10:34 Sob 7 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panowie jesli rolnik zacznie myśleć nie przez pryzmat sentymentu do ziemi ,tylko rachunku ekonomicznego będzie to początkiem poszanowania zawodu rolnika i jego godziwego wynagrodzenia.Sprzedawanie poniżej kosztów jest po prostu głupota i batem na własna dupe.Wyobrazmy sobie że rok temu rolnicy poderżneli by gardlo co drugiemu prosiakowi .Teoretyczna strata ale na rynkum zamiast 15 mln tuczników byłoby 7,5 mln ,cena nie po 3 zł a 8 zl ,paszy mniej do kupienia a roboty do zrobienia.Wszelkiej masci media namawiają nas że jedynym sposobem na zwiększenia dochodow jest wzrost wydajności.Jest to oczywista nieprawda i głoszona specjalnie by wprowadzić nas na uliczkę bez wyjścia.Wyobrażmy sobie że krtaje OPEC mając dobre ceny na ropę podnoszą wydobycie ,i co, cena ropy spada ,koszty rosną i sprzedając więcej mają mniej.Proste ,ale oni są mądrzejsi od nas.My natomiast dostając w jakimś roku niezlą cenę ,zamiast jechać na wczasy,kupić nowy telewizor,samochod mieszkanie,kupujemy nawozy,środki ochrony dodzierzawiamy ugory,ikupujemy nowy sprzęt.Podnosimy plony i tracimy zeszłoroczne zyski a nawet zainwestowany kapitał.Tylko cena w skupie drgnie o parę groszy a już knury nie dają rady z kolejną maciora,i spadek cen jest tylko kwestią czasu.Takm ja to widzę i tak wygląda rynek rolny ,a wszystko przez głupi sentyment.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
309LS



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 156

PostWysłany: 22:57 Pią 6 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prawie każdy młody myślący, posiadający małą bądź średnią hodowle zaprzestanie produkcji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
marcin82



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 854
Skąd: warmia

PostWysłany: 22:40 Pią 6 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

abuk14 - jak nie myślisz o rozwoju to czemu się męczysz z krowami?? moge ci powiedzieć że i tak zaprzestaniesz tej produkcji
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ukasz52



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 274
Skąd: Jasło (na dole mapy IIIa/b)

PostWysłany: 22:40 Pią 6 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ramzesina ale ty kiep jesteś... nie zawsze chodzi o pieniądze jak widzisz tylko rolnicy potrafią w ''ciemno'' ryzykować a nawet sprzedawac swoje produkty poniżej jakichkolwiek kosztów wytworzenia ale jak zdycha żywiciel to i pasożyt padnie... moze później lecz padnie..
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
abuk14



Dołączył: 12 Sie 2006
Posty: 251
Skąd: lubelskie

PostWysłany: 21:48 Pią 6 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy zostac na gospodarce ?? Ja ci powiem, że najlepiej jest tak jak doradzają koledzy. Znalezdź pracę imiec gospodarstwo. Możesz wtedy gadac o tanich świniach, drogich nawozach, jednak tak naprawdę niczym sie nie przejmujesz. Spypniesz mniej, będzie mniej, sypniesz więcejj, będzie wiecej, ale masz wszystko miedzy pośladkami Smile . Ja mam 20 krów, 35 ha dochody jako takie są, nie mogę powiedziec, ale spokojnie i dużo więcej zarobiłbym kładac płytki, które umiem ukałdac ( z resztą czasem biorę nieduże zlecenia ), ale przynajmniej lubie to co robię. Czasem jednak ( gdy ostatnio przyszedł mi druczek za mleko ) naprawdę miałem dosc i wszystko wykląłem, ale szybko mi przeszło. Najlepiej zasiac jakimś zbożem czy rzepakiem, splunąc na krowy i robic przy płytkach... ale mam zamiar ciagnik zmienic Smile .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szopen72



Dołączył: 02 Sty 2008
Posty: 1487
Skąd: Mińsk Mazowiecki

PostWysłany: 14:37 Pią 6 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prowokator jeszcze jeden post na tym forum i porozmawiamy osobiście przy twoim szefie w ARR.
Chcesz tego? Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gargamel



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 758
Skąd: z rejonu gdzie krowy nie uświadczysz , a świnki to morskie jedynie

PostWysłany: 13:47 Pią 6 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prowokator,ubezpieczenie jest nie po to by ubezpieczony spał spokojnie ,lecz by ubezpieczyciel żył dostatnie.Wierz mi mam swoje doświadczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Prowokator



Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 125

PostWysłany: 07:36 Pią 6 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No, faktycznie straszna rzecz.... Znaczy kupiłeś zarażone świnki, czy dobry Pan Narew zesłał na nie chorobę? Aby Cię doświadczyć...

Ale dlaczego świnki nie były ubezpieczone? jak działalność produkcyjna, to czegoś zabrakło w kalkulacji...

Czy to by badzo zmieniło sytuację, gdyby były ubezpieczone?

tak czy inaczej - straszna rzecz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gargamel



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 758
Skąd: z rejonu gdzie krowy nie uświadczysz , a świnki to morskie jedynie

PostWysłany: 21:02 Czw 5 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Buntownik,kiedyś hodowałem świntuchy i mogę tylko współczuć,bo wiem co to znaczy.Ok.5 lat temu zabiłem ostatniego wieprza i przenigdy w zyciu nie wstawię żadnego do chlewa.Takich sytuacji są setki i trafiają się przeważnie w najgorszych momentach,a cechuje je zawsze bezradność.Sam posiadam może nieduże gospodarstwo ale kompletnie wyposazone ,osobie stojącej z boku zdawac by się mogło że niezłe.Zero kredytów,niezłe auta,dom itp.Ale jakbym miał jeszcze raz 20 lat to nigdy alerto przenigdy drugi raz bym go nie kupił.Po prostu interes jest zasrany, a rolnik postrzegany jest jako brakujące ogniwo w teorii Darwina.W żadnej innej dziąlalności gospodarczej nikt nie pozwala się okradać,a my wozimy swinki po 3 zl,sprzedajemy tytoń po 10 zł/100kg ,ziemniaki po 20 zl czy zboże po 30.I to mnie własnie wkur***ia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
buntownik72



Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 91
Skąd: Biała Podlaska

PostWysłany: 19:58 Czw 5 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żeby przybliżyc co niektórym aspekty pracy w gospodarstwie opowiem wam historję ze swego życia o wspaniałym zawodzie rolnika .Rok temu w maju wziołem 250 sztuk prosiąt łotewskich w programie " Razem w przyszłośc "dla ZM.Sokołów .Oczywiście przed wstawieniem obora została dokładnie wymyta , odkażona i wybiałkowana .Profilaktycznie podałem leki okołoodsadzeniowe na jelita i od płuc .Prosięta wstawiałem w wadze ok.33 kg. Za jednego płaciłem 210 zł .Przez dzisięc tygodni chodziliśmy z żoną koło nich jak koło dziecka .Mieliśmy problemy finansowe i liczyliśmy że po sprzedarzy tuczników trochę staniemy na nogi .Towar rósł ładnie , staty na poziomie 3 % .Kiedy były już w wadze 90-110 kg. nagle jednego dnia , bez wcześniejszych jakichkolwiek oznak zaatakowała stado rużyca w formie nadostrej .W PRZECIĄGU PÓŁ DNIA PADŁO 84 SZTUKI TUCZNIKÓW .Padały największe .Wprawdzie podaliśmy leki ale świnie padały tak szybko i nagle że nie nadążyłem wyciągac .Pamiętam tylko że wieczorem stałem przy tej kupie zdechłych sztuk , patrzyłem i płakałem .Wielkie jak groch łzy spływały mi po policzkach a ja płakałem nie wydawszy żadnego głosu .Płakałem tak jak się płacze na pogrzebie kogoś bliskiego .Wiedziałem że oto na wiele lat umarły moje marzenia .
Dodam tylko że w przeciągu tygodnia padło w sumie ok.110 sztuk .Straty ok.50.000 zł .Wszystko w kredycie i nieubezpieczone .Mam znajomego który przez coś takiego wylądował w szpitalu psychiatrycznym .Ja przez dwie noce z rzędu nie spałem .Podobno co nas nie zabije to nas wzmocni .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gargamel



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 758
Skąd: z rejonu gdzie krowy nie uświadczysz , a świnki to morskie jedynie

PostWysłany: 15:40 Czw 5 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pracowac i prowadzić małe gospodarstwo.to jest jakieś wyjście.Zaczynać od początku ,lub przejąć gospodarstwo do modernizacji,nie ma sensu.Gospodarstwo ok 50 ha by jakoś wyglądało ,potrzebuje min 1 mln zł ,a zyski z takowego nie przekroczą 50000 netto.Dochodowość 5% przy tak dużym zainwestowanym kapitale to jest porażka i nie uwzględniam żadnej suszy ,cen srodków obrotowych i odsetek od kapitalu.1000 zł z ha to i tak duży zysk,bardzo rzadko osiągany,gdyż jest to ok 1,5 tony zboża/ha.Nie każdy ma ziemię 1-3 klasy,a przy 5-6 trudno liczyć na więcej jak 3,5-4 tony ,a w tym roku ,przy tej suszy 1,5-2,5 jak popada.Gospodarstwo ma atuty w postaci życia blisko natury,ale w razie "w" wycofanie kapitalu jest prawie niemozliwe ,a jeśli już to z olbrzymią stratą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ukasz52



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 274
Skąd: Jasło (na dole mapy IIIa/b)

PostWysłany: 08:09 Czw 5 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pracuje na 50 ha sieje i sadze marchew pietruszke ziemniaki zboża rzepę groszek buraki kapuste część warzyw dostarczam bezpośrednio do sklepów, roboty jest w cholere a jescze musze pisać prace magisterską gospodarstwo jest moje kredytu mam na pare ładnych lat ale i tak sobie chwale
zresztą jakbym niewychodził na + to i tak nie mam skąd dołożyć....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Casper



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 301

PostWysłany: 22:53 Sro 4 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No proszę, ile osób jest w podobnej sytuacji Smile Ja też właśnie kończę studia i niedługo przejmę gospodarstwo ojca, niecałe 10 ha. Teraz trzymamy krowy mleczne, ale wkrótce kończymy ten interes, to już się robi coraz mniej opłacalne, wymagania rosną i roboty mnóstwo.
Zamierzam iśc do jakiejś pracy, zostawić sobie pole i obrabiać po godzinach, bo lubię pracę rolnika, mimo że nie jest lekka. W ostateczności wypuszczę komuś w dzierżawę gdyby mi się nie opłaciło obrabiać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
marcin82



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 854
Skąd: warmia

PostWysłany: 22:02 Sro 4 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

miccao - pogadaj z ramzesem moze coś załatwi Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
marbar



Dołączył: 27 Mar 2006
Posty: 605

PostWysłany: 21:36 Sro 4 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ooo to widze szykuje sie moda pt. tzw. weekendowe wypady na działeczke Very Happy Laughing tylko ze "troche" większą i lepiej zmechanizowaną Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
miccao



Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 943
Skąd: lubelskie

PostWysłany: 21:28 Sro 4 Cze 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

marcin82 napisał:
Wychodzi na to że na tym forum tylko ja jestem zadowolony z tego że jestem rolnikiem Very Happy

He, ja zamierzam w przyszłości przejąć gospodarstwo ojca, teraz studiuję agrobiznes. Przydałaby się dobra posada np. w ARiMR a po godzinach relax na własnych hektarach Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Pogawędki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach