Witamy, aby się zarejstrować lub zalogować
skorzystaj z opcji dostępnych po prawej stronie.
Obecny czas to 00:03 Pon 18 Lis 2019


Jaka dojarka?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Mleczarstwo
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marcopolo



Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 3
Skąd: Poniatowo

PostWysłany: 07:57 Pon 13 Lip 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,
jeżeli dojarki to zapraszam na http://www.marco-polo.net.pl/dojarki.html Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
fxrak



Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 5

PostWysłany: 11:32 Sro 24 Cze 2009    Temat postu: Szybkość dojenia a przepustowość hali i programy wszelkie Odpowiedz z cytatem

Witam dyskutujących,
1. Co do Fulvooda to współpracuje z Afikimem i program zarządzający może być izraelski, współpraca oznacza, że sprzedawca dostarcza modyfikacje, ale nie to jest ważne, czy mają swój program czy go kupili. Program pomaga zarządzać stadem ale sam program to nie wszystko, elektronika współpracująca z programem podnosi koszt dojarki o 100-200% im jest dokładniejsza tym droższa.
Irlandczycy rozwiązali problem wykrywania rui dając do stada na stałe byka, który robi to zdecydowanie lepiej niż wszelkie programy z pedometrami, antenami i wszystkim co niezbędne, a zdecydowanie mniej kosztuje. To do czego dążę to zwrócić uwagę koleżeństwa na rozwiązanie proste a skuteczne, byk wchodzi z krowami do hali w czasie dojenia, stoi grzecznie bo wie, że jest potrzebny i że bez niego ani rusz i to jest piękne. Miałem raz okazję zobaczyć jak byk w ciągu dnia, wydostał się przez kanał udojowy na wolność, wyszedł na zewnątrz i stanął oko w oko z farmerem, przez sekundę wyglądali jak rewolwerowcy podczas pojedynku, po czym byk bryknął dziarsko przez podwórko dopadł żywopłotu, przebił się taranem i zwiał na łąki, a farmer hop na Qada i za nim.
2.Swing owery są szybsze od rybiej ości o 20% tutaj dyskusja jest bezprzedmiotowa, jest ich kilka niedaleko Radzymina, jak kto chce sprawdzić niech dzwoni do JFC, na pewno podadzą nr telefonu albo adres.
Hala 1x4 ma wydajność 2x4, 1x6 jak 2x6, 1x8 jak 2x8, 1x10 jak 2x10, zaletą jest niski nakład pracy, jeden dojarz w 1x10 z samościągaczami w czasie 1 godziny wydoi 100 krów. To jest wg mnie minimum technologiczne od którego trzeba zaczynać.
Pozdrawiam i zdrowia życzę!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wojtunia



Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 11

PostWysłany: 15:58 Nie 21 Cze 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie. Czas się zastanowić co się piszę, i o rzeczach oczywistych i o mrzonkach wyuczonych na szkoleniach. Doceniam ten fakt, a co do rzeczy niemożliwych, to są możliwe, i tak jak Kolega napisał, tak widać szanuje Polskich Producentów Mleka, wciskać głupotę, i aby tylko sprzedać.

Fojtek napisał:
Witam Koleżankę.
Myślałem, że jest to forum do polemiki.
Faktycznie myślałem, że w Polsce większość rolników doi ręcznie. Nie zauważyłem, że to już 2009 rok i XXI wiek.
przepraszam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fojtek



Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 55
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: 09:28 Pią 19 Cze 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam Koleżankę.
Myślałem, że jest to forum do polemiki.
Faktycznie myślałem, że w Polsce większość rolników doi ręcznie. Nie zauważyłem, że to już 2009 rok i XXI wiek.
przepraszam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wojtunia



Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 11

PostWysłany: 21:06 Czw 18 Cze 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam kolegę.
Śmiem twierdzić, iż Kolega jest w głębokim błędzie, i wiedzę na temat pozyskiwania mleka ma z przed 10-ciu lat a może późniejszą. Analizatory mleka pracują już na kilku fermach mlecznych w Polsce, a co do tego iż program skraca czas dojenia stada, to kolega nie ma racji. Jeżeli by Kolega dysponował taką technologią, i miał wiedzę na ten temat, to tak by nie pisał. A co do rzekomego zakupienia sytemu przez Follwood, to Kolega też jest w błędzie, ponieważ gdyby tak było, to nie powstawały by kolejne wersje systemu, i pojawiały się kolejne udogodnienia dla użytkownika, które zwiększają potencjał wykorzystania krów w gospodarstwie. Szanowny Panie, Proszę zdobyć wiedzę na temat o którym Pan piszę, a potem pisać. Co do wykrywania rui, to 98% skuteczności jest faktem, bo to jest wykrywanie rui, a nie jakiś sygnalizator, że może mieć, a nie musi. Nie te czasy drogi Panie, to nie lata 90-te XX wieku. Dziś nie mamy wydajności 3000, i każda złotówka uzyskana w wyniku prawidłowego wykrycia rui, i pokrycia krowy się liczy, a nie 3-5 razy kryć. To są fakty. A te parametry, które Pan podał jakie są brane pod uwagę do określenia czy krowa ma ruję, czy nie, to jeszcze za mało, Follwood ma dodatkowe, o których niestety Pan nie wie.

Pozdrawiam Szanownego Pana i życzę miłej lektury w poszerzeniu wiedzy.
P.S.
Analizator nazywa się IMA ( inteligentny analizator mleka tłumacząc z ang. dosłownie) i otrzymał złoty medal na targach w 2008 w Hanowerze


Fojtek napisał:
Co do programu komputerowego zarządzającego stadem, który sprzedaje Fullwood, to nie oni go wymyślili, tylko kupili. Program nie świadczy o jakości sprzętu którym się doi, nie przyspieszy samego doju, to tylko zbieranie i przetważanie informacji. O komórkach somatycznych, składzie mleka, nie dowiemy sie z pomiaru mleka. Na podstawie przewodności mleka możemy w przybliżeniu dowiedzieć się o jego jakości. Napewno nie o jego składzie, czy zawartości tłuszczu lub komórek somatycznych. Wykrywanie rui, to analiza ilości mleka /porównanie/, spożywwanej paszy, ruchliwości krowy, przewodności mleka. Żaden z systemów nie wykrywa rui, tylko podpowiada, że "może być". Przewagą niektórych programów jest to, że "pokazują" ruję częściej niż potrzeba od innych programów, tym samym są skuteczniejsze, ale nie są skuteczne w 98%!.
Swoją drogą smiem twierdzić, że program komputerowy nie przyspieszy doju, chyba że w autotandemie lub robocie, gdzie to system steruje zdejmowaniem aparatów i komunikacją krów. W innych systemach doju to człowiek pracuje i on decyduje /w dużej części/ o tempie doju - przepustowości hali udojowej.
Rozważając teoretycnie dla tego samego stada - różne hale o tej samej ilości stanowisk udojowych nie możemy jednoznacznie powiedzieć która hala bedzie najszybsza, a która najwolniejsza. Hale dopasowujemy do rodzaju krów, szybkości oddawania przez nie mleka, wielkości stada, nawyków dojarza itp itd... Temat wbrew pozorom jest szeroki.
Kolega "Fxrak" poruszył słusznie niektóre tylko aspekty szybszego dojenie i śmiem twierdzić, że ma rację.
pozdrawiam i zachęcam do dalszej dyskusji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fojtek



Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 55
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: 20:43 Wto 9 Cze 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do programu komputerowego zarządzającego stadem, który sprzedaje Fullwood, to nie oni go wymyślili, tylko kupili. Program nie świadczy o jakości sprzętu którym się doi, nie przyspieszy samego doju, to tylko zbieranie i przetważanie informacji. O komórkach somatycznych, składzie mleka, nie dowiemy sie z pomiaru mleka. Na podstawie przewodności mleka możemy w przybliżeniu dowiedzieć się o jego jakości. Napewno nie o jego składzie, czy zawartości tłuszczu lub komórek somatycznych. Wykrywanie rui, to analiza ilości mleka /porównanie/, spożywwanej paszy, ruchliwości krowy, przewodności mleka. Żaden z systemów nie wykrywa rui, tylko podpowiada, że "może być". Przewagą niektórych programów jest to, że "pokazują" ruję częściej niż potrzeba od innych programów, tym samym są skuteczniejsze, ale nie są skuteczne w 98%!.
Swoją drogą smiem twierdzić, że program komputerowy nie przyspieszy doju, chyba że w autotandemie lub robocie, gdzie to system steruje zdejmowaniem aparatów i komunikacją krów. W innych systemach doju to człowiek pracuje i on decyduje /w dużej części/ o tempie doju - przepustowości hali udojowej.
Rozważając teoretycnie dla tego samego stada - różne hale o tej samej ilości stanowisk udojowych nie możemy jednoznacznie powiedzieć która hala bedzie najszybsza, a która najwolniejsza. Hale dopasowujemy do rodzaju krów, szybkości oddawania przez nie mleka, wielkości stada, nawyków dojarza itp itd... Temat wbrew pozorom jest szeroki.
Kolega "Fxrak" poruszył słusznie niektóre tylko aspekty szybszego dojenie i śmiem twierdzić, że ma rację.
pozdrawiam i zachęcam do dalszej dyskusji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wojtunia



Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 11

PostWysłany: 20:15 Pon 1 Cze 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolego Sznowny.
Te rozwiązania, to jest prechistoria. Od kilku lat w kombinacie KIETRZ pracuje hala 2*22 FOLLWOOD, gdzie jest system wstępnego chłodzenia mleka, a co do szczegółów, to sama chala nie wpływa na skrócenia czasu doju, tylko system zarządznia stadem. I śmiem twierdzić iż przy równych wielkościach hal udojowych, ja na FOLLWOOD wydoję szybciej nisz Kolega na kręconych na dwie strony aparatach, poza tym liczniki mleka jakie oferujecie ( o ile można je tak nazwać bo nie wiem czy mają ATEST ICAR, ) mają durzą tolerancję błędu. Kolega mi odpowie, dla czego prawie wszystkie OHZ w Polsce pracują na Follwood?. Gdzie jest ważne dokładne wykrywanie rui, ( 98% skuteczności ) dokładna analiza mleka w czasie rzeczywistym (białko, tłuszcz, komurki somatyczne, laktoza i mocznik w cyfrach ), ważenie krów po doju. To są istotne sprawy które wpływają na wzrost wydajności poprzez szereg danych dla żywieniowca, który odpowiednio układa dawkę żywieniową, tworzy bilans energetyczny danej sztuki, wie kiedy krowa się pokryje, a kiedy nie, etc, etc. Kolega nie mydli oczu sprawami mniej istotnymi, które może jako coś nowego wyglądają, ale w niczym nie pomagają.




fxrak napisał:
Witam
http://www.youtube.com/watch?v=7FksiBHXUjE
Dojarki Pearson-a są zupełnie nie znane w Polsce, ale ich rozwiązania biją na głowę wielkich tej branży. Na chore mleko mają oddzielną równoległą do głównej linię, po to by nie marnować czasu na ganianie po kanale z bańką, która gdy nie jest potrzebna plącze się pod nogami, stosują do pompowania mleka pompy membranowe które wolno, spokojnie przetłaczją mleko przez wymiennik płytowy, mleko wchodzi do schładzalnika w temperaturze wyższej o + 2 stopnie w stos. do temp. wody na wejściu. Woda na wyjściu ma temp. około 17 st.C i jest podawana krowom do picia, dzięki czemu dają więcej mleka . Mleko tłoczone pompą membranową ma wyższą jakość niż po pompie wirnikowej, nie jest "wybite", u nich nigdy na filtrze nie ma grudek masła!. I przede wszystkim doją naprawdę szybko, 1 człowiek może pracować z 10-a aparatami w godzinę wydoi 100 krów.
Pozdrawiam
KT
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
fxrak



Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 5

PostWysłany: 21:48 Sro 20 Maj 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,
http://www.youtube.com/watch?v=7FksiBHXUjE
Dojarki Pearson-a są zupełnie nie znane w Polsce, ale ich rozwiązania biją na głowę wielkich tej branży. Na chore mleko mają oddzielną równoległą do głównej linię, po to by nie marnować czasu na ganianie po kanale z bańką, która gdy nie jest potrzebna plącze się pod nogami, stosują do pompowania mleka pompy membranowe które wolno, spokojnie przetłaczją mleko przez wymiennik płytowy, mleko wchodzi do schładzalnika w temperaturze wyższej o + 2 stopnie w stos. do temp. wody na wejściu. Woda na wyjściu ma temp. około 17 st.C i jest podawana krowom do picia, dzięki czemu dają więcej mleka . Mleko tłoczone pompą membranową ma wyższą jakość niż po pompie wirnikowej, nie jest "wybite", u nich nigdy na filtrze nie ma grudek masła!. I przede wszystkim doją naprawdę szybko, 1 człowiek może pracować z 10-a aparatami w godzinę wydoi 100 krów.
Pozdrawiam
KT
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
fxrak



Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 5

PostWysłany: 13:19 Sob 16 Maj 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam
popełniłem błąd dzieląc przez 21, rolnik pracuje 30 , 31 dni w miesiącu zatem dzieląc przez 30,5 wyjdzie 5,98, czyli pół roku roboczego, też nie mało.
Jeden z Irlandczyków z którym rozmawiałem po dojeniu gra w zespole tradycyjną muzykę irlandzką, był w Polsce z występami, dobrze wspominał nasz kraj ale nie wyobraża sobie by doić tak jak się to robi u nas.
Pozdrawiam
KT.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
fxrak



Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 5

PostWysłany: 13:10 Sob 16 Maj 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

da 182,5 dnia roboczego dzieląc do przez 21 dni roboczych wychodzi 8,68 miesiąca!!! Czyli niewłaściwie dobrana, niewydajna dojarka czynii z oszczędnego właściciela niewolnika kanału udojowego! W Irlandii rolnik może wyjechać na urlop, lub zachorować, w takim przypadku dzwoni do firmy która przysyła mu dojarza, wynajmuje mu fachowca ale to kosztuje, zatem by nie przepłacać muszą szybko wydajnie doić.
Zdrowia życzę
KT
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
fxrak



Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 5

PostWysłany: 13:03 Sob 16 Maj 2009    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,
Na pytanie "jaka dojarka" należy odpowiedzieć pytaniem co jest ważniejsze cena czy funkcje jakie ma spełniać. Miałem okazję oglądać w Irlandii ich sprzęt, tam nikt nie będzie siedział w oborze 2-3 godziny rano i wieczorem. Podstawą jest szacunek do własnego czasu pracy, 100 krów ma być wydojone w 1 godzinę, jak to robią ? Z pomocą dojarki systemu swing ower, przy 10 aparatach udojowych na 20 stanowisk dojarz jest cały czas w ruchu, dojąc jedną stronę przygotowuje drugą do doju. W rybiej ości po założeniu aparatów udojowych dojarz stoi i czeka na koniec doju. W Polsce jest kilka takich dojarek. Irlandczycy mają jeszcze kilka innych ciekawych rozwiązań nie stosowanych u nas, dobra organizacja pracy kosztuje, u nas niestety dojarka ma być przede wszystkim tania a wszystko co jest tanie w zakupie będzie drogie w eksploatacji. Jeśli policzyć że przez rok zamiast 6 godzin doi się 2 to różnica czyli 4x365=1460h:8
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
emileczka1987



Dołączył: 13 Maj 2009
Posty: 1

PostWysłany: 18:59 Sro 13 Maj 2009    Temat postu: Re: Jaka dojarka? Odpowiedz z cytatem

aleksandrea napisał:
Witam! mam pytanie odnosnie dojarek przewodowych firm Polanes oraz Vestvalia.Jakie sa ich wady a jakie zalety w uzytkowaniu.Jakie sa koszty zakupu?Co Panstwo zalecacie?Bardzo prosze o odpowiedz.Aleksandrea



JQA UŻYTKUJĘ WESTFALIĘ OD OK 10 LAT I SERWIS OK. ALE POZA TYM TO ŻADNEJ REWELACJI JEŚLI CHODZI O SPRZĘT. TERAZ ZMIENIAM NA RYBIĄ OŚĆ 10 I ZASTANAWIAM SIĘ NAD SAC I POLANES BO PŁACIĆ ZA MARKĘ DRUGI RAZ NIE ZAMIERZAM.POZDRAWIAM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kris



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: podlasie

PostWysłany: 20:14 Wto 30 Sty 2007    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

przekręciłem nazwe powinno być DemaTron
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kris



Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 124
Skąd: podlasie

PostWysłany: 20:13 Wto 30 Sty 2007    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czy ktoś ma w dojarce pulsator DEMA TROT, jaki(bo jest kilka), jak sie sprawuje co z dokładnością pomiaru mleka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
robson1



Dołączył: 20 Gru 2006
Posty: 18

PostWysłany: 10:04 Czw 21 Gru 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

polecam firme SAC, naprawde dobry duński sprzęt. Mało znany w Polsce, ale w Rosji jest tego najwięcej, to dobrze świadczy o tej firmie. Unipuls kosztuje chyba w granicach 350 zł, przynajmniej ja tak placilem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mania



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 216
Skąd: dolnośląskie

PostWysłany: 20:49 Wto 24 Paź 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

do Kamiennej Góry a jestem z okolic Świdnicy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zorak



Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 34
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 08:45 Wto 24 Paź 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mania z kąd jesteś na tym dolnym śląsku ?? bo ja jestem ze Świerzawy to jest 20 km od Jeleniej Góry w stronę Legnicy. Do której mleczarni oddajesz mleko ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mania



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 216
Skąd: dolnośląskie

PostWysłany: 08:19 Wto 24 Paź 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ciepłą to mało powiedziane, woda na powrocie powinna mieć co najmniej 80 stopni celsjusza, z myciem nie większego problemu w zależności od typu myjni wlewasz płyn na zmianę alkaiczny i kwaśny i jak w pralce włączas cykl mycia i samo się myje. Cykl składa się z płukania zimną wodą, potem ciepła z mycia zasadniczego i płukania końcowego, jedynym minusem tego jest, że duuużo wody to pochłania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zorak



Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 34
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 07:37 Wto 24 Paź 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam pytanko do użytkowników głównie dojarek przewodowych (ale posiadacze hal też niech się wypowiedzą) - jak wygląda utrzymanie czystości sprzętu do udoju ?? tzn jak odbywa się u was mycie rur, szczyków itp, myjecie ciepłą wodą ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
robo
Gość





PostWysłany: 20:44 Sro 15 Mar 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

robo napisał:
ile kosztuje pulsator "UNIPULS 2" z dodatkowym przyrządem regulującym? za informacje z góry dziękuję.
nie dopisałem jakiej firmy chodziło o SAC
Powrót do góry
robo
Gość





PostWysłany: 20:42 Sro 15 Mar 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ile kosztuje pulsator "UNIPULS 2" z dodatkowym przyrządem regulującym? za informacje z góry dziękuję.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: 13:26 Czw 23 Lut 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

fachman napisał:
myśle że najlepsze firmy na rynku to duńskie firmy a przedewszystkim SAC. jestem użytkownikiem hali 2X8 i spisuje sie to rewelacyjnie. Mysle ze firmy wiadące czyli de laval i westfalia zawyzaja ceny i niewiele proponuja a dealerz montuja duzo podróbek aby obnizac koszty nie informujac nas. Sac firma mało znana ale ma duze doświadczenia . cenowo jest bardzo konkurencyjna aczkolwiek nie moze rywalizowac cenowo z podróbami westfalii czy alfy. jeszcze jedno prosze aby nie napalac sie na marke ze niemiecki to ojjjjj a polskie to beeee. polskie systemy to nie tylko polanes. niektórte firmy proponuja duzo za niska cene . ktos powie składak? a co dzis nie jest składakiem ! zadna firma by długo nie pociagnęla sama wszystko produkujac. wspierajmy polski przemysł to bedzie ok. jak nie wspieracie tego co polskie to prosze aby potem nie narzekac bo nie maci takiego prawa. a tam na zachodzie licza kasiorke. nie zamontowałem polskiej hali bo mam juz ja 14 lat i wtedy nie było takich. ale teraz kupuje tylko to co polskie


do fachmana muwisz o wspieraniu polskich produktów tylko ja wiem z doswiadczenia że jezeli chodzi o dojarki to polanes nie jest dobry. jakbys zobaczyl muj sprzęt za który zapłaciłem gróbą kase (mniejsza niż za delaval ) ale do wymiany mam juz pompe która wygląda jak 40-sto letni wszystki wtyczki i wiąkrzośc kurkuw i co najgorsze jednostka sterująca zaczyna szwankować
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: 13:14 Czw 23 Lut 2006    Temat postu: Re: Jaka dojarka? Odpowiedz z cytatem

aleksandrea napisał:
Witam! mam pytanie odnosnie dojarek przewodowych firm Polanes oraz Vestvalia.Jakie sa ich wady a jakie zalety w uzytkowaniu.Jakie sa koszty zakupu?Co Panstwo zalecacie?Bardzo prosze o odpowiedz.Aleksandrea


mam polonesa trzy lata .za dwa lata pujdzie na złom to sprzęt do bani
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: 13:00 Czw 23 Lut 2006    Temat postu: Re: Jaka dojarka? Odpowiedz z cytatem

aleksandrea napisał:
Witam! mam pytanie odnosnie dojarek przewodowych firm Polanes oraz Vestvalia.Jakie sa ich wady a jakie zalety w uzytkowaniu.Jakie sa koszty zakupu?Co Panstwo zalecacie?Bardzo prosze o odpowiedz.Aleksandrea
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: 14:00 Pon 16 Sty 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

fachman napisał:
myśle że najlepsze firmy na rynku to duńskie firmy a przedewszystkim SAC. jestem użytkownikiem hali 2X8 i spisuje sie to rewelacyjnie. Mysle ze firmy wiadące czyli de laval i westfalia zawyzaja ceny i niewiele proponuja a dealerz montuja duzo podróbek aby obnizac koszty nie informujac nas. Sac firma mało znana ale ma duze doświadczenia . cenowo jest bardzo konkurencyjna aczkolwiek nie moze rywalizowac cenowo z podróbami westfalii czy alfy. jeszcze jedno prosze aby nie napalac sie na marke ze niemiecki to ojjjjj a polskie to beeee. polskie systemy to nie tylko polanes. niektórte firmy proponuja duzo za niska cene . ktos powie składak? a co dzis nie jest składakiem ! zadna firma by długo nie pociagnęla sama wszystko produkujac. wspierajmy polski przemysł to bedzie ok. jak nie wspieracie tego co polskie to prosze aby potem nie narzekac bo nie maci takiego prawa. a tam na zachodzie licza kasiorke. nie zamontowałem polskiej hali bo mam juz ja 14 lat i wtedy nie było takich. ale teraz kupuje tylko to co polskie

Fachmanie
Czy orientujesz sie jak wygląda sprawa pomiaru udojonego mleka na tej dojarni?
Czy są mierniki elektroniczne i czy jest dodatkowe oprogramowanie i wyposażenie do identyfikacji krów tj transpondery
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Mleczarstwo Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach