Witamy, aby się zarejstrować lub zalogować
skorzystaj z opcji dostępnych po prawej stronie.
Obecny czas to 08:16 Pon 30 Mar 2020


Zootechnicy
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Weterynaria
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 747
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 09:32 Sob 8 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="mwisniewski
Ja jestem przekonany, ze nawet profesorowie mogliby sie od Ciebie duzo nauczyc.....gdyby TYLKO CHCIELI ...haaaahaaaa[/quote]
No niestety i tak jest czasami. Ale nie wiem jak Ci to wytłumaczyć a łopatą do Twojej główki nie załaduję bo" moja sieć nie puści".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 23:30 Pią 7 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luke16 napisał:
nie pije bo nie mogę ... akurat mam dzisiaj dyżur cało dobowy ...



To nie klep w klawiature z taka zloscia !
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 23:12 Pią 7 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie pije bo nie mogę ... akurat mam dzisiaj dyżur cało dobowy ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 23:01 Pią 7 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luke16 napisał:
mwisniewski a co ja mam Ci jeszcze wypisywać co dostała?? No bez jaj... dostała wszystko co mogła w takim stanie dostać... od wapna poczynając po leki przeciwzapalne antybiotyki itd. .... Co do tego technika to widzisz już sam sobie przeczysz bo cały czas uważasz że technik jest zły a teraz piszesz co innego.... Każdy kiedyś zaczynał i nie powiem bo jedna rzecz mi nie kiedy wyjdzie lepiej od drugiej ... lekarzom zwierzęta w igle czy na stole zdychają i też im się wsyzstko nie udaje wyleczyć.... To jest rzecz normalna i tyle... Ludzie też umierają na stole bo tak musi być to jest tylko życie...



Ok...Ok...juz lepiej wiecej nie pij...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 22:22 Pią 7 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mwisniewski a co ja mam Ci jeszcze wypisywać co dostała?? No bez jaj... dostała wszystko co mogła w takim stanie dostać... od wapna poczynając po leki przeciwzapalne antybiotyki itd. .... Co do tego technika to widzisz już sam sobie przeczysz bo cały czas uważasz że technik jest zły a teraz piszesz co innego.... Każdy kiedyś zaczynał i nie powiem bo jedna rzecz mi nie kiedy wyjdzie lepiej od drugiej ... lekarzom zwierzęta w igle czy na stole zdychają i też im się wsyzstko nie udaje wyleczyć.... To jest rzecz normalna i tyle... Ludzie też umierają na stole bo tak musi być to jest tylko życie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 22:08 Pią 7 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luke16 napisał:
mwisniewski jak chcesz wiedzieć to weterynarz który ma w tym momencie 60 pare lat powiedział mi mądrą formułkę Smile "W tym zawodzie liczy się 30% wiedzy a 70% praktyki" Widzisz tu Ci zwierze nie powie co je boli itd... tutaj musisz snuć przypuszczenia i podać taki lek który może pomóc ale nie musi... Tak samo jest z zapaleniami wymienia możesz podawać różne antybiotyki które nie pomogą dopuki nie zrobisz badania Wink ... Widzisz my z kolegą postawiliśmy krowę zwykłą kofeiną było przed nami 5 lekarzy wet żaden nie pomógł sami powiedzieliśmy rolnikom żeby się jej pozbyli ale daliśmy jej ostatnią szanse nie mieliśmy już jej co podać bo dostała wszystko... Wystarczyła strzykawka kofeiny.... Ryzyk fizyk to tylko zwierze.... Podstawą w tej robocie jest praktyka tylko i wyłącznie i chęć do pracy, samozaparcie + do tego odziebinka odwagi .... W moich rejonach technik wet który leczy od dobrych 15nastu lat w tym momencie buduje drugi dom i jeździ w teren do ludzi nowym jeepem wranglerem ... A wszystko przez to że dobrze leczy i zna się na rzeczy ...



"Dobrze leczy i zna sie na rzeczy !!!" - taki powinien byc technik wet.

Wierze w kofeine, bo mnie ona codziennie stawia na nogi.

To ladnie lezycie: "dostala wszystko". Widze, ze diagnostyka to dla Was czarna magia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 22:01 Pią 7 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mwisniewski jak chcesz wiedzieć to weterynarz który ma w tym momencie 60 pare lat powiedział mi mądrą formułkę Smile "W tym zawodzie liczy się 30% wiedzy a 70% praktyki" Widzisz tu Ci zwierze nie powie co je boli itd... tutaj musisz snuć przypuszczenia i podać taki lek który może pomóc ale nie musi... Tak samo jest z zapaleniami wymienia możesz podawać różne antybiotyki które nie pomogą dopuki nie zrobisz badania Wink ... Widzisz my z kolegą postawiliśmy krowę zwykłą kofeiną było przed nami 5 lekarzy wet żaden nie pomógł sami powiedzieliśmy rolnikom żeby się jej pozbyli ale daliśmy jej ostatnią szanse nie mieliśmy już jej co podać bo dostała wszystko... Wystarczyła strzykawka kofeiny.... Ryzyk fizyk to tylko zwierze.... Podstawą w tej robocie jest praktyka tylko i wyłącznie i chęć do pracy, samozaparcie + do tego odziebinka odwagi .... W moich rejonach technik wet który leczy od dobrych 15nastu lat w tym momencie buduje drugi dom i jeździ w teren do ludzi nowym jeepem wranglerem ... A wszystko przez to że dobrze leczy i zna się na rzeczy ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 21:46 Pią 7 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tomasz0859 napisał:
Luk, wiem jak to jest z takimi "palantami".
Ja niestety skończyłem technikum hodowlane a nie weterynaryjne- a podejrzewam, że młodzi weci mogli by się trochę i ode mnie nauczyć.
Zresztą, cały pic polega na tym by dwie strony chciały ( i umiały) słuchać



Ja jestem przekonany, ze nawet profesorowie mogliby sie od Ciebie duzo nauczyc.....gdyby TYLKO CHCIELI ...haaaahaaaa
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 747
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 20:09 Czw 6 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luk, wiem jak to jest z takimi "palantami".
Ja niestety skończyłem technikum hodowlane a nie weterynaryjne- a podejrzewam, że młodzi weci mogli by się trochę i ode mnie nauczyć.
Zresztą, cały pic polega na tym by dwie strony chciały ( i umiały) słuchać
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wojtal123



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 73
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 21:57 Sro 5 Maj 2010    Temat postu: Re: zootechnicy Odpowiedz z cytatem

mwisniewski napisał:
wojtal123 napisał:
Przepisy Unijne sa może i restrykcyjne ale nie mówią nic o niedopuszczeniu tech.wet. mało tego pozostawiły to w gesti państw czlonkowskich, prosze Cie nie wprowadzaj czytających w bład. W Bulgari czy Albani to Technicy zdeorganizowali weterynarie- czy Ty sie dobrze czujesz? Proponuje zamknac temat bo coś wiesz ze gdzieś dzwonią tylko nie wiesz w którym kościele


A Twoim zdaniem , kto w Polsce zdezorganizowal sluzbe wet . ?
Napewno nie Tech.wet. tylko takie snoby jak ty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 21:04 Sro 5 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gringo zgadzam się z Tobą w 100% ... Sam ostatnio byłem na gospodarstwie u studenta wet chłop na ostatnim roku jest.... a ja technik leczyłem mu świnie na różyce.... naciągnąłem strzykawkę żeby podał za dwa dni to powiedział że lepiej żebym ja przyjechał bo on nie wie jak podać żeby im krzywdy nie zrobić... jak to powiedziałem w lecznicy to myślałem że padną ze śmiechu... Takiego to tylko na ubojnie do badania mięsa wsadzić i tyle... albo do wypełniania kwitków ....

tomasz0859 wszystko ładnie pięknie tylko nikt mi nie będzie wmawiał wygrażał że nie jestem technikiem jak nim jestem i jeżdże i lecze zwierzaczki Wink Tylko tyle w tej kwestii chciałem powiedzieć Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gringo



Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 41

PostWysłany: 20:27 Sro 5 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luke16 napisał:
sam jestem tech. wet. i jeżdżę i leczę i nie uważam że coś źle robię, leczę jak tylko umie, jestem nim od niecałego roku a zagiąłem już nie jednego studenta który był u nas na stażu bo nic z praktyki nie wiedział nawet takiej podstawy jak złapać poprawnie krowe Very Happy ...


zgadzam sie z Toba Luke16 w 100%, jakiś czas temu byłem na praktykach w gospodarstwie gdzie było 2 tyś krów mlecznych i chlewnia na 200 loch. W ciągu tych praktyk przez gospodarstwo przwineło sie 12 przyszłych lekarzy wet. z SGGH i Wrocławia, żaden z nich nie nigdy wcześniej nie widział krowy i świni a jak wet zatrudniony w gospodarstwie kazał podać jednej lasce strzykawkowe "dwudziestkę" to myślałem ze laska sie przekreci bo momentalnie zbladła i nie wiedziała co robić, innym razem przyszły wet jak zobaczył 300kg loche to uciekł z chlewni Exclamation Exclamation wiec niech ktoś mi powie ze oni beda kiedys prawdziwymi specjalistami w leczeniu zwierząt jak sami przyznają ze na pierwszym roku ucza ich uzupełniać dokumenty o padnieciu i utylizacji zwerzat Exclamation Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 747
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 17:30 Sro 5 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luk, "daj se siana" Smile
Wiesz co mówi świnia jak jej plują w pysk Question
Tak jest i w tej "zawodowej wymianie informacji" Evil or Very Mad a taka polemika niepotrzebnie psuje nam humor (jeżeli jeszcze go mamy), to nie polityka tylko nasza ciężka praca - a poglądy na bok, bo nimi nikt jeszcze nikogo nie nakarmił.
Żeby można było tu postawić ignora Exclamation Exclamation Exclamation Exclamation , dawno bym to zrobił, niestety to nie Kurnik.
Rób swoje jak robisz to co lubisz, pomagaj innym w miarę możliwości a "będzie git" Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 13:44 Sro 5 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

podaj adres e-mail to ci wyślę niedowiarku tylko to w sobotę bo dyplom leży w domu ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 10:53 Sro 5 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="Luke16"]A przesłać Ci kopie mojego dyplomu i może jeszcze umowe o zatrudnieniu o prace??? ...


Przeslij. Chetnie zobacze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 23:16 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A przesłać Ci kopie mojego dyplomu i może jeszcze umowe o zatrudnieniu o prace??? ... Myślisz że jak mam 21 lat to nie mogę leczyć???.... I widzisz pracuje w pełni legalnie bo podlegam pod szefa i on bierze za mnie odpowiedzialność i mogę tak pracować do usranej śmierci... Chyba że zazdrościsz mi że sobie mogę leczyć i pracować w moim ukochanym zawodzie ... to już Twoja sprawa Wink i wiesz co dobrze Ci radze udaj się do tego psychologa chociaż nie wiem czy on już Ci wogóle pomoże ... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 23:08 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luke16 napisał:
Wiesz co ja to bym Ci proponował udać się do jakiegoś psychologa może on tą Twoją wszechwiedzę by trochę wyleczył... bo jak czytam Twoje wypowiedzi to naprawde widzę że uważasz się za jakiegoś wielkiego GURU....




Spadaj cieciu i przestan sie podszywac pod jakiegos debilowatego technika wet., bo to sa jednak ludzie o wiekszej swiadomosci.
Ich nieszczesciem jest, ze wykonuja zawod, ktory stoi na granicy prawa i w kazdej chwili moga stracic podstawe prawna swojej dzialalnosci.
Nie jest to ich wina, tylko polskiego Sejmu, ktory taki stan zakonserwowal.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 23:00 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz co ja to bym Ci proponował udać się do jakiegoś psychologa może on tą Twoją wszechwiedzę by trochę wyleczył... bo jak czytam Twoje wypowiedzi to naprawde widzę że uważasz się za jakiegoś wielkiego GURU....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 22:57 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mwisniewski uważasz się za wszechwiedzącego i znającego odpowiedzi na wszystkie pytania... no niestety aż tak dobrze na tym świecie nie ma ... Nostradamusem nie jesteś.... Przed tym jak jeszcze nie chodziłem do technikum leczył i leczy po okolicy do dzis technik wet... 30 lat praktyki w zawodzie w dużych zwierzętach ... co nie jeden lek. wet mu do pięt nie dorasta ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 22:55 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luke16 napisał:
mwisniewski napisz o co Ci się rozchodzi w końcu bo jak na razie to z tego co napisałeś nic nie rozumie... Co do lekarzy to mamy w okolicy niedalekiej takiego lekarza który zrobił sobie z lecznicy hipermarket i sprzedaje rolnikom leki jakie tylko chcą a później jedziemy do takiego zwierzaka żeby go leczyć gdy stan jest już naprawdę krytyczny bo Pan T. podał jakiś lek i nie pomogło... często zapytani rolnicy zapytani co to był za lek nie wiedzą i pokazują nam strzykawkę z kolorem leku... I jak tu leczyć!!!??? Tak samo jest z hormonami dla krów na np. wywołanie rui... Nikt nie sprawdzi takich krów rolnik poda potem dzwoni na inseminację jedzie się wkłada rękę a tam cysta wielkości piłki tenisowej a nie raz i większa...



Dobre...pisz pamietniki...na emeryturze dasz do druku i bedziesz slawny...
Co do krow...trudno mi powiedziec. Gadaj z Twoim szefem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 22:47 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mwisniewski napisz o co Ci się rozchodzi w końcu bo jak na razie to z tego co napisałeś nic nie rozumie... Co do lekarzy to mamy w okolicy niedalekiej takiego lekarza który zrobił sobie z lecznicy hipermarket i sprzedaje rolnikom leki jakie tylko chcą a później jedziemy do takiego zwierzaka żeby go leczyć gdy stan jest już naprawdę krytyczny bo Pan T. podał jakiś lek i nie pomogło... często zapytani rolnicy zapytani co to był za lek nie wiedzą i pokazują nam strzykawkę z kolorem leku... I jak tu leczyć!!!??? Tak samo jest z hormonami dla krów na np. wywołanie rui... Nikt nie sprawdzi takich krów rolnik poda potem dzwoni na inseminację jedzie się wkłada rękę a tam cysta wielkości piłki tenisowej a nie raz i większa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 22:40 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szef sam powiedział że on już w swojej firmie nie chce widzieć żadnego lekarza który będzie się wymądrzał co to nie on... Wolał nas nauczyć wszystkiego od podstaw niż przekomarzać się z lek. wet


Nie dziwie sie, ze szef nie chce widziec innego weterynarza i wolal Was nauczyc...
To wspaniale osiagniecie w organizacji pracy w gospodarstwie !

Wielkie gratulacje !
Marek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 22:34 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mwisniewski coś Ci nie pasuje?? W naszej firmie pracują sami technicy plus szef lek. wet.... I jakoś ludzie z naszych usług są baaardzo zadowoleni... Szef sam powiedział że on już w swojej firmie nie chce widzieć żadnego lekarza który będzie się wymądrzał co to nie on... Wolał nas nauczyć wszystkiego od podstaw niż przekomarzać się z lek. wet ... którym nic nie pasuje... jak leczymy dany przypadek danym lekiem to leczymy wszyscy a nie każdy czymś innym bo mu się tak podoba...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 22:28 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="Luke16"]sam jestem tech. wet. i jeżdżę i leczę i nie uważam że coś źle robię, leczę jak tylko umie, jestem nim od niecałego roku a zagiąłem już nie jednego studenta który był u nas na stażu bo nic z praktyki nie wiedział nawet takiej podstawy jak złapać poprawnie krowe Very Happy ...


Brawo !!! Chlopcze !!!
Polskie rolnictwo zapamieta Twoje zaangazowanie !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 60

PostWysłany: 22:23 Wto 4 Maj 2010    Temat postu: Re: zootechnicy Odpowiedz z cytatem

wojtal123 napisał:
Przepisy Unijne sa może i restrykcyjne ale nie mówią nic o niedopuszczeniu tech.wet. mało tego pozostawiły to w gesti państw czlonkowskich, prosze Cie nie wprowadzaj czytających w bład. W Bulgari czy Albani to Technicy zdeorganizowali weterynarie- czy Ty sie dobrze czujesz? Proponuje zamknac temat bo coś wiesz ze gdzieś dzwonią tylko nie wiesz w którym kościele


A Twoim zdaniem , kto w Polsce zdezorganizowal sluzbe wet . ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Weterynaria Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach