Witamy, aby się zarejstrować lub zalogować
skorzystaj z opcji dostępnych po prawej stronie.
Obecny czas to 00:21 Czw 29 Paź 2020


Sianokiszonka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Produkcja Zwierzęca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
robern



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 1560
Skąd: Mazury

PostWysłany: 08:07 Pon 11 Wrz 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przy utrzymaniu żywienia tylko na sianokiszonkach przyjmuje się, że sianokiszonka jest paszą białkową więc należy uzupełnić energię.
Zależy od wydajności - mogą to być w kolejności:
- śruta zbóż (pszenica, pszenżyto, jęczmień)
- kukurydza
- pasze energetyczne (wzbogacane)
Tak więc wybór musi uwzględniać możliwości krowy i gospodarstwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dcnt



Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 267
Skąd: okolice Tarnowa

PostWysłany: 07:02 Pon 11 Wrz 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy ktos z was utrzymuje bydlo mleczne tylko na sianokiszonkach bez kiszonki z kukurydzy Question

Jakie wtedy stosuje dodatki (sruta z ziarna kukurydzy, soja itp) zeby ta kiszonke z kukurydzy czyms zastapic ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sirmnemonic



Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 127

PostWysłany: 23:39 Wto 1 Sie 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aha i najlepiej, żeby woda w której rozrabia się kwasy była ze studni, bo z wodociągu chlor zabija szczepy bakterii
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sirmnemonic



Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 127

PostWysłany: 23:38 Wto 1 Sie 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Roni21 jak chcesz mieć coś z tej kiszonki, to muszisz ją pociąć. Nic z tego nie będzie. Mój mądry sąsiad tak zrobił i 70 % musiał odrzucić, bo się zepsuło. Przepis na jak najlepszą i najtańszą kiszonkę to przede wszystkim silos, jeśli chcesz tanio to musisz mieć przyczepę samozbierającą z nożami do cięcia. Nie wiem jaki masz ciągnik i możliwośći finansowe ale na prawde polecam przyczepę. Do 10 000 zł można świetną maszynę już kupić. Ja za 7500 zł kupiłem Krone 5002 z 86 roku i jest ok. Sieczkarnia to duże spalanie i muszą być ciągniki do dowózki. Owijarka i prasa to duże koszta. Sam kiedyś owijałem ale szybko zrezygnowałem. Do zbioru przyczepą potrzebne są tylko dwa ciągniki, jeden wozi a drugi ubija. Do sieczkarni już gorzej, bo dużo odwozi.
U mnie kosimy rotacyjną+ Zetor 7211, C 330 rozwala pokosy. Na drugi dzień C 330 robi pokosy, Zetor 7211 + przyczepa wozi na pryzmę a Zetor 121 45 ubija. Zielona masa jest polewana wodą i kwasem MRÓWKOWYM ( nie mlekowym, ale mrówkowy trudniej zdobyć). Na koniec 121 45 ubija wszystko porządnie. Tego samego dnia pryzma jest przykrywana folią i przysypywana ziemią, ale delikatnie, żeby nie przebić folii.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kserkses



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 1589

PostWysłany: 11:24 Pon 10 Lip 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zakisić się zakisi tylko problem z wybieraniem , przy nierozdrobnionym materiale bardzo łatwo dostaje się powietrze przy wybieraniu i kiszonka się psuje , chyba że bardzo szybko będziesz to wybierał .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
roni21



Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 158
Skąd: Bieńkowice

PostWysłany: 08:11 Pon 10 Lip 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam takie małe pytanie:

Robienie sianokiszonki w pryzmie a nie w belach to rozumiem, zresztą do tej pory robie w pryzmie kiszonke z kukurydzy więc sianokiszonka to bedzie podobnie tylk trza lepiej ugnieść.
Ale pytanie jakie sa dostepne formy zbierania?
Tzn. orientuje sie ze mozna odrazu belować pokosy po rotacyjnej, można też zostosować sieczkarnie , rożnośći. Ale jakby to było gdybym zesiekł rotacyjna a pożniej zebral takie pokosy i bez rozdrabniania zwiozl do pryzmy, jak by sie to zakisilo? Czy już ktoś tak robił? Wiem na pewno że rozdrobnienie jest lepsze ale sprzetu takiego nie mam. I ciekaw jestem czy tak jak opisałem też sie uda?

P.S. Rok temu sąsiad zakisil razem lucerne i kukurydze, i mówił ze lucerka sie dobrze zakisiła ale dużo kukurydzy mu sie od niej zepsulo w silosie, a nadmienie ze jak zwozilem z nim te lucerke to cale pokosy po rotacyjnej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Księżak



Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 51
Skąd: łódzkie

PostWysłany: 10:11 Wto 4 Lip 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

piootr napisał:
Zrobiłem żytko z 6 morgi i sie zdziwiłęm bo było 87 bel Shocked Shocked myślałem że będzie z 50 bel , jeśienią dałęm tylko pod to żyto 400 kg saletry


@piootr - mam pytanie. Czy skarmiasz już kiszonkę z żyta w belach? Jeśli tak, to jak sobie radzisz z nią w upały (nie grzeje Ci się?). U mnie w okolicy wszyscy już zrezygnowali z kiszenia w ten sposób i powrócili do pryzm.
Jeśli masz dużą hodowlę i zużywasz całą belę na raz to pytania nie było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grześ



Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 4023
Skąd: Bliski zachód. PRA

PostWysłany: 17:19 Pon 22 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jak owijasz duże baloty ustawiasz na folię 500 z zakładasz 750 czy jak inaczej można.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek



Dołączył: 02 Maj 2006
Posty: 250

PostWysłany: 16:13 Pon 22 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja sianokiszonke robie w następujący sposób:
Kosze łąke kosiarką rotacyjną, zostawiam tak trawe na wałkach ze 2 dni (żeby nie zrobiło się z niej siano tylko musi być jeszcze troche wilgotna), następnie grabie ją na wałki i wyjeżdżam w pole z prasą (Class rollant 66) i prasuje siano na belki.
Później te belki zworze na podwórko i pożyczam drugi ciągnik (C 330) od sąsiada (poniewarz sam posiadam tylko C 360 3P) i do trzydziestki podpinam owijarke firmy sipma (świetny sprzęt, kupiłem ją dwa lata temu i naprawde nie żałuje) a do 60 zakładam z tyłu chwytak do bel i kłade bele po kolei na owijarke i owijam je folią i tak owinięte belki zostawiam na jakiś czas i wychodzi z tego świetna kiszonka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
piootr



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1810
Skąd: lubelskie

PostWysłany: 21:40 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jutro zaczynam kosić lucerki bo już robią się twarde i będą przebijać folje


Jak się robi w pryzmie i przysypuje zięmią to można zastosować przezroczystą folje ja tak robie a pryzme , silos obsypuje wjeżdżając MF z turem na nie Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grześ



Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 4023
Skąd: Bliski zachód. PRA

PostWysłany: 21:28 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kwas mlekowy w tym pomaga ale żeby zrobić dobrą kiszonkę to musisz poczytać niżej myslę że wypowiedzi ludzi piszących tutaj są receptą na dobrą kiszonkę. Teraz tylko do pracy potnij zielonkę(łatwiej taką rozrównać i ugnieść), dobrze ugnieć dodawaj systematycznie kwasy na koniec dobrze ujeździć i szybko przykryć szczelnie. 5 tygodni(niby 4 wystarczą) i krówką życzyć smacznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
jareks



Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 3
Skąd: pomorze

PostWysłany: 20:56 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czy sam kwas mlekowy starczy aby zrobić dobrą sianokiszonkę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Grześ



Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 4023
Skąd: Bliski zachód. PRA

PostWysłany: 19:47 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nawet w sklepach ze środkami ochrony roślin dostaniesz, u mnie handlarze paszy też to mają a te zbierające zależy ile noży mają ale niektóre to sieczkę nawet kilkucentymetrową ci zrobią jak mają 32 noże na gardzieli szerokości koło 1,8m.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
korsarz



Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 1809
Skąd: Wielkopolska sam dół

PostWysłany: 19:40 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a gdzie taki kwas mlekowy sie kupuje? Trawe jaką kosisz chodzi mi o wielkość, ta maszyna zbierająca z nożami mocno to potnie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Grześ



Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 4023
Skąd: Bliski zachód. PRA

PostWysłany: 19:11 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

korsarz napisał:
to stosować zakiszacze czy nie?? jakie i ile kosztują??

Kwas mlekowy za 20 l trzeba dać koło 120 zł a jak pamiętam to się go daje 3 l na 10 t zielonki (poprawcie jak się mylę) są też jakieś firmowe ale znacznie droższe a co do ich efektywności to nie wiem nic na ten temat.
Jak nic nie dawałeś to spróbuj dać samego kwasu zobaczysz czy warto a koszt nie jest wielki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gufi83



Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 145
Skąd: Gorzów wlkp.

PostWysłany: 17:12 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja robiłem kiszonke z trawy ładnych pare lat temu teraz za małe stado za dużo roboty przy tym miałem wykopany rów z łagonym wjazem i wyjazdem i czasami bywało że z 3 dni nie byo przykryte bo zwoziłem i nic nie dodawałem żadnych ''wspomagaczy '' i nic sie nie dzało mało odpadało tylko tam gdzie jakiś baławan folie przedzurawił


a tak spytam czym zwozicie czy ktoś zwas korzystał z przyczepy samozbierającej niewiem jak sie zwie ta co kosi i zbieraz za jednym razem jak to sie sprawdza Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
korsarz



Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 1809
Skąd: Wielkopolska sam dół

PostWysłany: 16:36 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to stosować zakiszacze czy nie?? jakie i ile kosztują??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
robbern



Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 38
Skąd: Mazury

PostWysłany: 16:29 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trawę należy kosić tym czym się ma - jak nie ma wyboru...
Do cięcia trawy na pryzmę służą przyczepy z nożami lub można to zrobić orkanem lub podobną sieczkarnią. Jeśli nie ma mozliwości przy formowaniu pryzmy należy cienko (do 10 cm) rozrzucać ręcznie zielonkę i dokładnie ją ugniatać - wolno biegami terenowymi - im wolniej tym lepiej! Dobrze ugnieciona pryzma pozwala, żeby mógł przejechać samochód (ale lepiej nie sprawdzać - chyba że terenówką Smile)
Po przejechaniu ciągnika (w żadnym wypadku z bliźniakami) zielonka nie powinna sprężynować i powinno być widać ślad bieżnika. Ważną rzeczą jest formowanie boków równo i pionowo - pozwala to na jeżdżenie po krawędzi pryzmy (nie należy się bać że ciągnik się obsunie). Druga osoba w trakcie przejzadu po krawędzi powinna grabkami lub widłami "czwórkami" usuwać luźno wystający materiał z pryzmy.
Po zwiezieniu całości jeszcze jedną do dwóch godzin ciągnik powinien ugniatać pryzmę - zapobiegnie to psuciu się górnej warstwy - druga osoba może w tym czasie zacząć okopywać przymę tuż (lub nawet lekko podkopując) przy ścianie pryzmy. Po zjechaniu ciągnika urywamy najazdy formując również pionowe ściany i okrywamy szczelnie folią, obsypując ją na wierzchu 10 cm warstwą ziemi. Nie wolno sobie pozwolić na zakończenie tych prac następnego dnia - traci się wtedy cenne właściwości pryzmy - (jak pisałem wcześniej przyma jest konserwowana dwutlenkiem węgla - im więcej go zatrzymamy tym lepsza będzie przyma).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grześ



Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 4023
Skąd: Bliski zachód. PRA

PostWysłany: 16:21 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zwykły kwas mlekowy ten brązowy i dodawał benzoesan sodu ale to drugie dodaje gdzieś od roku i jest różnica. Jak robił baloty to od czasu spresowania do owinięcia mineło pół dnia a się nia zagrzały a ja jak zrobiłem samym kwasem to mi się zagrzały. Na dodatek zrobiły się takie zwiotczałe i ciężko się je owijało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
korsarz



Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 1809
Skąd: Wielkopolska sam dół

PostWysłany: 16:15 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakim kwasem ją polał?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Grześ



Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 4023
Skąd: Bliski zachód. PRA

PostWysłany: 16:12 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z tą kukurydzą to chyba nie to. Na początku ludzie winili głownię w kukurydzy potem jakieś wycieki oleju z tłoków podczas wywracania. Ale jak ro weliminowano to i tak ma miejsce. Moim zdaniem ten pas to popsytego (spleśniałego kolory szaro niebieskiego) te efekt wyrzucenia kukurydzy bardziej przeschniętej. Zaobserwowałem u gościa który prawie 1/3 kukurydzy wywalił że to właśnie za sucha była ta kukurydza podczas koszenia. Mimo że szedł gniotownik nie było wystarczającej ilości wilgoci aby kwas mógł się rozwinąć. Jednego roku to z 5 tys. l wody wylałem na kukurydzę zanim ją przykryłem bo wydawała mi się za sucha.
Coś podobnego dzieje się z wytłkokami buraczanumi. Ja są 10 to się kiszą jak bajka. A jak są 24 to trzeba je dobrze ujeździć i nie przykrywać żeby wody w nie naleciało albo polać wodą i przykryć. Sąsiad 2 lata temu połowę wywalił bo się zrobiły takie niebieskawe właśnie z tego powodu. A doszedłem do tego bo przywiózł mu je gościu Jelczem. Przyczeę wzioł kumpel a samochód sąsiad. Sąsiad je przykrył folią i trochę obsypał ziemią. A kolega najpierw polał kwasem potem pojeździł, spadł na nie deszcz i dopiero po 12 gdzieś godzinach przykrył. Jak z nim rozmawiałem to mówił że się psuło trochę ale nie połowa. Liczył że jakieś 5%.
Także ja za to winuję brak wody.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
korsarz



Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 1809
Skąd: Wielkopolska sam dół

PostWysłany: 16:04 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie że robiliśmy ją na szczał, sam niemam pojęcia co jest przyczyną tego psucia, ja teraz chce zastosować labascil duo i mam zamiar skarmiać kiszonke przez caly rok. A jak innym kiszą sie takie kiszonki? nikt sie niespotkał z takim przypadkiem jak ja?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
trapez



Dołączył: 28 Lis 2005
Posty: 47
Skąd: www.agroserwis.pl

PostWysłany: 15:15 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Korsarz prawdopodobnie zapomniał powiedzieć o tym ze jak robił wspomnianą kiszonkę z kukurydzy miał prawdopodobnie kilkudniową przerwę w układaniu pryzmy.
Czesto się tak dzieje, że w czasie koszenia kukurydzy na kiszonkę następuje załamanie pogody lub psuje się sieczkarnia. Następuje przerwa a my nie zabezpieczamy tego co zostało zebrane w silosie. Procesy fermentacyjne zaczynają zachodzić i 10-20 cm warstwa ma nadmierny dostęp powietrza przez co produktem fermentacji nie jest kwas mlekowy tylko kwasy octowy i masłowy. Kiszonka w tej warstwie gnije. Po pewnym czasie kosimy dalej i nadkładamy świeżą warstwę. Reszty można się domyslić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
korsarz



Dołączył: 05 Kwi 2006
Posty: 1809
Skąd: Wielkopolska sam dół

PostWysłany: 13:50 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

z kiszonką z kukurydzy mam ten sam problem dół dobry góra dobra a w środku idzie pas zepsutej kiszonki terz niewiem dlaczego zrozumiałbym gdyby popsuła sie na wierzchu albo gdzieś na bokach ale nie w środku pryzmy. Co do kiszonki z żyta mi sie psuła cała żeby nakłaść 1wuzek musiałem 2 odrzucić i tak cały czas. Stosował może ktoś labascil duo?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Grześ



Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 4023
Skąd: Bliski zachód. PRA

PostWysłany: 09:08 Nie 21 Maj 2006    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kumpel jak robi sianokiszonki w kopocu to przykrywa 2x folią tylko że na wierzch daje jakąć starą i cały kopiec przykrywa cienką warstwą ziemi(w jego przypadku jest to prawie piasek taką ma słabą ziemię tam gdzie robi kopce). Zaczyna o środka do końców kopca aby usunąć powietrze. Taka procedura sprawia że jeszcze nigdy nie widziałem ani nie mówił że kiszonka mu się popsuła. Ma tylko problem z kukurydzą bo niekiedy pojawiają mu się takie stęchła dziadostwa(chyba pleśń) w środku kopca. W zeszłym roku leciał kukurydzę dość wcześnie i jak narazie nie ma tego może jedną z przyczyn było nadmierne przesuszenie. A jak robi sianokiszonkę w balotach to najmniejszą dziurkę zaraz zakleja taśmą normalnie jest przewrażliwiony na tym punkcie.
Przy kiszeniu najważniejsze są piersze 3 tygodnie aż się nia zakisi potem to już dostanie się powietrza nie powoduje takich strat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Produkcja Zwierzęca Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
Strona 11 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach