Witamy, aby siďż˝ zarejstrowaďż˝ lub zalogowaďż˝,
skorzystaj z opcji dost�pnych po prawej stronie.
Obecny czas to 00:45 Sro 21 Lut 2018


Wszystko o Ursus C-360
Idź do strony 1, 2, 3 ... 184, 185, 186  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Maszyny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Superpempek



Dołączył: 18 Sty 2018
Posty: 1

PostWysłany: 17:32 Czw 18 Sty 2018    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie,

do tej pory byłem raczej czytelnikiem tego forum, teraz przyszedł czas na pisanie. 3 lata temu nabyłem Ursusa 355 w stanie wizualnym standardowym dla ciągnika który od kilku lat stał w stodole a do tego czasu obrabiał 2 hektarowe gospodarstwo. Zero modyfikacji, raczej utrzymywanie przy życiu czyli tylko przymusowe naprawy.

MASKA:

Gdy przywieźliśmy go na podwórko to w przeciągu 2 godzin był goły wiadomo rozbieranie idzie szybko. Później mycie i szorowanie i szorowanie i mycie. Wymiany i mycie i szorowanie:) (był ulepiony). No i w tym momencie się zawiesiłem bo ciągle nie wiedziałem jak go robić. Czyli czy pod siebie czy do sprzedaży - czyli brak modyfikacji a wymiany i naprawy. Wiedziałem że potrzebuję traktoru z turem i przednim napędem. Wiedziałem że musi być wspomaganie kierownicy. Ciągle jednak nie wiedziałem czy to będzie ten traktor czy jednak będę szukał czegoś innego. Kupiłem już nawet zestaw maskę i błotniki takie standardowe jak to miała sześćdziesiątka. Jak zobaczyłem jak to jest wykonane i z jakiej blachy to wiedziałem że nie mogę robić takiej fuszerki. Wychodzę z założenia, że należy robić wszystko najlepiej jak się potrafi. Sprzedałem więc ten zestaw ze stratą i po wielu analizach kupiłem maskę metalową produkowaną w firmie "Dziekan". Nie chciałem maski plastikowej bo traktor jednak musi realizować różne zadania i czasem łatwo o uszkodzenia. Dodatkowo maska od Dziekana jest sporo tańsza od plastikowych - czyli lepiej i taniej (według mnie). Jeśli chodzi o jakość wykonania maski Dziekan to jest bardzo dobrze - gruba blacha i jeszcze grubsze pozostałe elementy. Naprawdę wszystko masywne i wystarczająco dobrze spasowane. Oczywiście znalazłem rzeczy które można było lepiej zaprojektować a skoro je znalazłem to postanowiłem zmienić ale o tym w dalszej części. Dodam jedynie, że mój szwagier także kupił tą maskę - właściwie nie miał potrzeby bo jego oryginalna maska jest w dobrej kondycji. Kupił bo stwierdził że konkret i wygoda.

WSPOMAGANIE:

Musiałem mieć wspomaganie - traktor bez wspomagania w dzisiejszych czasach to nieporozumienie. Tak czułem gdy stałem przed decyzją czy montować a teraz to po prostu wiem. Miałem dwa wyjścia, kupić gotowy zestaw lub wykonać część elementów po swojemu. Oczywiście postanowiłem zrobić to po swojemu. Uznałem że można lepiej ustawić kąt i położenie kierownicy niż za pomocą gotowego uchwytu który swoją drogą moim zdaniem był zbyt delikatny (kierownica powinna być zamocowana tak, że nie drgnie). Udało mi się kupić małą kierownicę i stwierdziłem że powinna być bliżej kierowcy i wyżej. Siłownik według mnie powinien być tak zamontowany żeby nie zawadzał o pierwsze lepsze przeszkody (np w lesie) oraz nie zasłaniał silnika (tak jest często zamontowany w tych gotowych zestawach). Dzięki mojemu rozwiązaniu mogłem przesunąć pedał sprzęgła bliżej skrzyni biegów zwiększając ilość miejsca na podeście przy zajmowaniu pozycji na traktorze. Podczas procesu pozyskiwania informacji o wspomaganiu w Ursusie dowiedziałem się że lepiej gdy pompa hydrauliczna jest napędzana z koła pasowego niż z rozrządu. Powodem jest lepsza wydajność na biegu jałowym czyli przy niskich obrotach silnika. Podobno gdy pompa jest zasilana z rozrządu to na wolnych obrotach kierownica stawia spore opory - niestety nie miałem okazji sprawdzić ale takie informacje znalazłem w kilku źródłach.

Wspomaganie własnej roboty to jeszcze jeden plus - przewody hydrauliczne poprowadzone tak jak chcę oraz takiej długości jak potrzeba. Nic nie wisi i nie przeszkadza.

DŹWIGNIA ZMIANY BIEGÓW:

Nigdy nie lubiłem sposobu zmiany biegów w Ursusach serii C355 i podobnych. Zawsze wydawało mi się to mało precyzyjne i wygodne - ta wajcha daleko, trzeba się schylać do niej. Oczywiście wiem że jest wielu zwolenników takiego sposobu, ja jednak do nich nie należę. Okazało się że i tu można w prosty sposób wprowadzić zmianę. Było to możliwe głównie dzięki masce która miejsce na zegary ma zlokalizowane za kierownicą a nie przed. Dzięki temu między nogami i kierownicą jest więcej miejsca a z kolei dzięki temu z łatwością można tam zamontować dźwignię zmiany biegów która będzie działać jak w Zetorze lub C330 i nadal będzie miejsce na zajmowanie pozycji za kierownicą. Przystawka kosztowała chyba 100 zł - pochodzi z Ostrówka. Oczywiście można samemu taką zrobić ale potrzebne są wymiary.

Teraz biegi zmienia się wygodnie z większą precyzją. Gdy sytuacja tego wymaga mogę użyć lewej ręki do zmiany biegu a tak często się dzieje gdy np prawa operuje podnośnikiem. Podobnie będzie gdy w traktorze byłby zamontowany tur.

Muszę dodać że jestem mile zaskoczony przełożeniami w Ursusie. Z 15 lat temu pożegnaliśmy 3P na rzecz pierwszego Zetora a potem drugiego a także inne traktory. Zetor nigdy mi nie pasował i zawsze myślałem że to przez tą kabinę. Siedzi się wysoko i jakoś tak człowiek jest odseparowany od ciągnika - nie czuje się go w pełni. Oczywiście rozumiem że to wynik tego że kabina jest zamontowana na poduszkach i dzięki temu nie trzęsie i jest ciszej. Ale jakoś tak mi to przeszkadzało. Teraz wiem, że to nie tylko kabina ale także przełożenia. W Zetorze biegi są jakoś za szybkie dla mnie, w Ursusie w sam raz - to moje odczucia, nic więcej.

DESKA ROZDZIELCZA:

Drugą rzeczą której nie lubiłem w Ursusie to sposób informowania o parametrach pracy silnika i pozostałych podzespołów. Dlatego postanowiłem zaprojektować własną deskę rozdzielczą.

Odpalanie realizowane jest z kluczyka za pomocą stacyjki z Fergusona. Instalacja jest przygotowana na wypadek potrzeby zamontowania świecy płomieniowej (kontrolka i kable czekają).

Zarządzanie światłami drogowymi i sygnałem dźwiękowym odbywa się za pomocą przełącznika także z Fergusona - wszystko w jednym miejscu, tanio i skutecznie.

Obroty wskazuje zegar z Ursusa ale ciśnienie oleju i temperaturę cieczy chłodzącej wskazują osobne zegary z Zetora. Uznałem że dobrze jest widzieć ciśnienie oleju by łatwiej ocenić sytuację, sama kontrolka jest dobra ale dla mnie nie wystarczająca.

Poziom paliwa realizuje wskaźnik i sonda z Fergusona.

A napięcie akumulatora wskazuje cyfrowy, wodoszczelny, malutki wskaźnik - zawsze jestem zwolennikiem cyfrowych wskaźników a ten jest świetny bo tani i całkowicie wodoszczelny a przy tym mały i nadal super czytelny.

Kontrolki znajdują się w jednym miejscu. Według mnie tak jest lepiej bo kierowca zawsze wie gdzie czego ma szukać - kontrolki tu, zegary tam. Jedną z kontrolek której mi zawsze brakowało w Ursusie to kontrolka informująca o zaciągniętym hamulcu ręcznym. Często w ferworze działań zdarzają się sytuacje gdy zapominamy o zdjęciu hamulca ręcznego. Zastanawiam się czy nie dołożyć sygnału dźwiękowego informującego o zaciągniętym hamulcu ręcznym i drugiego o niskim ciśnieniu oleju. Czasem w słońcu i w pośpiechu możemy czegoś nie dojrzeć.

Teraz gdybym zabierał się za projektowanie deski rozdzielczej to zamiast zegarów i kontrolek użyłbym komputer pokładowy UKP Polskiej firmy. Na jednym małym wyświetlaczu miałbym obroty, ciśnienia, temperatury, napięcia i wszystkie inne potrzebne dane. Lubie gdy wszystko widać jak na dłoni.

OŚWIETLENIE:

Jeśli chodzi o oświetlenie to od początku wiedziałem że musi być ono nawet przesadne, czyli w nocy ma być jasno na tyle żeby noc nie utrudniała pracy. Czasem tak jest, że nawet jeśli nie planujemy działań w nocy to właśnie w nocy je kończymy bo wszystko się przeciągnęło. Często właśnie przez złe oświetlenie trzeba było zjeżdżać do domu a brakowało raptem 30 minut działań.

Uprawiamy ekologiczne truskawki i opryski emami oraz innymi dopuszczonymi środkami wykonujemy nocą najlepiej po deszczu lub w deszcz. Teraz to jest przyjemność bo zwyczajnie wszystko widać. Łącznie zamontowałem 7 halogenów. Trzy z tyłu czyli dwa na błotnikach nad lampami - w taki sposób aby dało się je kierować w różne miejsca oraz jeden za siedzeniem kierowcy. Doszedłem do wniosku że bez tego środkowego źródła światła dalej będę mało widział bo boczne halogeny mocno oświetlą maszynę i okolicę ale nie da się ich skierować tak by dobrze oświetlały okolicę dolnego zaczepu. Jest to bardzo ważne przy podczepianiu maszyn ale także podczas uprawy - to dzięki temu halogenowi widać co się dzieje z elementami roboczymi i ziemią.

Kolejne dwa halogeny umieściłem w okolicach zbiornika paliwa. To jest miejsce które często jest pomijane a przez brak oświetlenia w tym miejscu praktycznie nic nie widać - nie wiadomo czy dobrze jedziemy bo nie widać co mamy pod kołami. Gdy orałem lub podczas oprysku w truskawkach to oświetlenie było bardzo pomocne i właściwie bez niego stwierdziłbym że trzeba wracać do domu bo ciemno - testowałem to wyłączając poszczególne sekcje. Ostatnia para zlokalizowana jest z przodu i jej zadaniem jest doświetlić to co z przodu, właściwie poszerzyć pole widzenia. Każdy rząd halogenów (tylne, środkowe i przednie) uruchamiany jest osobnym przełącznikiem który jest hermetyczny i podświetlany. Dzięki temu nie trzeba było stosować dodatkowych kontrolek a wiadomo im mniej elementów tym lepiej.

Halogeny można odpalić po przekręceniu kluczyka czyli nie trzeba uruchamiać świateł drogowych - szczerze mówiąc to dziwie się że często tak to jest realizowane. Po co mam obciążać akumulator światłami postojowymi jeśli na postoju chcę jedynie oświetlić miejsce działań które np zlokalizowane jest za traktorem.

INSTALACJA ELEKTRYCZNA:

Oczywiście na początku kupiłem gotową ale gdy zobaczyłem jak jest wykonana oraz wiedząc, że jednak będę wprowadzał spore modyfikacje postanowiłem ją sprzedać i zakupić elementy aby wykonać instalacje samemu. Dzięki temu kable są o większym przekroju a także tak poprowadzone aby nie przeszkadzały. Dodatkowo zastosowałem inną skrzynkę bezpieczników na tak zwane bezpieczniki płytkowe.

GNIAZDA I PRZYŁĄCZA:

Wydaje mi się że warte uwagi także jest rozmieszczenie i zastosowanie gniazd w tym Ursusie.

Pierwsze z nich to szybkozłączka pneumatyczna. Uznałem że nie potrzebuje układu hamulców pneumatycznych w tym traktorze - nie mam urządzeń które posiadają takie hamulce i nie zapowiada się. Z tego powodu uznałem że niema sensu tego wozić. Pomyślałem że dobrze jednak mieć wygodny sposób podpinania węża do pompowania powietrza. Udało się to zrealizować bardzo łatwo, za pomocą elementów zakupionych w Castoramie. Teraz łatwo i szybko wpinam standardowe przewody pneumatyczne. Oczywiście stary sposób wkręcania węża też jest.

Drugie to szybkozłącza hydrauliczne. W mojej ocenie udało się je dobrze zlokalizować. Jest dobry dostęp z każdej strony a dodatkowo łatwo je wypinać i wpinać dzięki temu że jest odpowiednia odległość oraz odstęp od płaskownika ustalającego (można całą ręką objąć uchwyt a ruch nie jest ograniczony przez zbyt blisko umieszczoną ściankę).

Gniazdo elektryczne przyczepy to także traktowany element po macoszemu w Ursusie - umieszczony w mało ergonomiczny sposób. W tym egzemplarzu udało się to zmienić. Teraz jest zawsze dostępne niezależnie z której strony podchodzisz.

Gniazdo zapalniczki - pomyślałem że warto mieć skoro jest miejsce. Czasem mało baterii w telefonie a trzeba jechać na kilka godzin podziałać. Teraz to nie problem, wystarczy zabrać ładowarkę.

ERGONOMIA:

To było jedno z najważniejszych założeń. Ten traktor miał być wygodny w używaniu. Począwszy od napraw, przeglądów po zajmowanie pozycji za kierownicą i samo użytkowanie.

To dlatego musiałem wykonać układ wspomagania po swojemu (pozycja kierownicy, mniej bałaganu w przewodach hydraulicznych, siłownik w miejscu które z niczym nie koliduje), przerobić deskę rozdzielczą na bardziej czytelną, przerobić maskę aby otwieranie odbywało się jak w samochodzie a po otwarciu maska nie opadała na dół a przy okazji siłowniki nie utrudniały dostępu do silnika, i na koniec przerobić podesty i stopnie po których wchodzimy na traktor.

Pedały sprzęgła i hamulców zostały przesunięte bliżej skrzyni biegów (pedał hamulca jedynie zwężony) dzięki czemu na podestach jest więcej miejsca przy wchodzeniu. Stopnie zostały umieszczone pod skosem co jest bardzo wygodne przy wchodzeniu i schodzeniu. Ale nie byłoby tak wygodnie gdyby nie obcięte rogi podestów. Dopiero dzięki temu zabiegowi wszystko jest tak jak być powinno.

PRZEDNI NAPĘD:

Według mnie koła przednie w traktorze muszą być skręcane za pomocą wspomagania, dodatkowo traktor powinien mieć albo przedni napęd albo miękki przód. Długo zastanawiałem się nad zamontowaniem przedniego napędu ale uznałem że to za duży koszt. Nie byłem też pewien czy modyfikacje tego typu będą działać bezproblemowo. Jednak chyba najważniejszym powodem niemontowania przedniego napędu była świadomość, że traktor nadal nie będzie posiadał bardzo ważnego dla mnie parametru, czyli różnych prędkości wałka. Stwierdziłem, że lepiej będzie kupić inny gotowy traktor który będzie lżejszy (lepszy przy uprawie truskawek), będzie wyposażony w przedni napęd (wiosną i jesienią mamy problem z wjechaniem na plantacje), będzie posiadał możliwość zmiany prędkości obrotowej wałka (przydatne przy glebogryzarce).

Czyli w tym traktorze nie ma przedniego napędu ale jest miękki przód i muszę powiedzieć, że dziwie się ludziom którzy zmieniają miękki przód na sztywny w ursusie. Przecież komfort jest nie do porównania, traktor płynie a nie podskakuje tak, że ciężko na nim wysiedzieć.

BELKI PODNOŚNIKA I ZAWLECZKI:

W tym przypadku zawsze mnie wkurzały jakieś łańcuszki i inne sposoby mające na celu unieruchomienie belek podnośnika żeby te nie uderzały o protektor tylnej opony podczas jazdy. A wystarczyło w odpowiednim miejscu zamontować sprężyny, czyli od górnego zaczepu do ramion regulowanych (u mnie są dwa). Teraz niezależnie czy podnośnik jest podniesiony czy na dole to belki zawsze są trzymane żeby nie zbliżały się do koła.

Drugim takim ułatwieniem są przygotowane miejsca na zawleczki używane do zapinania maszyn. Od zawsze wiedziałem że w moim traktorze muszą mieć przygotowane miejsce w okolicach belek w taki sposób żeby podczas podpinania i odpinania maszyn rolniczych mieć pod ręką zawleczki albo możliwość ich odłożenia.

Pozostało jeszcze wykonać miejsca na odkładanie bolców od górnego i dolnego zaczepu. Gdy podpięty jest wałek to bolec z dolnego zaczepu musi być wyjęty. Z górnym jest podobnie gdy używamy cięgła. Zaplanowałem że bolce będą odkładane w gniazda umieszczone w okolicach dolnego zaczepu - bliżej korpusu skrzyni.

CO BYM JESZCZE ZAMONTOWAŁ:

Przede wszystkim cyfrowe sterowanie podnośnikiem. Można takie kupić za około 1000 zł na allegro. Nie wiem czy zestaw ma funkcję którą chciałbym mieć, mianowicie po jej uruchomieniu i włączeniu wstecznego biegu podnośnik idzie do góry. Łatwo to zrobić bo wystarczy zamontować czujnik wstecznego w deklu skrzyni i wykorzystać ten sygnał do sterowania podnośnikiem. Gdy cofasz z pługami podczas orki nie musisz machać ręką by podnieść pług, podobnie w przypadku uprawy truskawek. A gdy musisz tak jeździć kilka godzin to liczy się każda czynność której nie musisz wykonywać ty. Tak mają traktorki japońskie i bardzo mi się to spodobało.


Chciałem dodać zdjęcia ale nie wiem jak Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
drupii



Dołączył: 16 Gru 2017
Posty: 2

PostWysłany: 12:08 Sro 27 Gru 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

most u mnie też jest od zetora i go już nie słychać wcale, ogólnie to mam c355 na tych szybszych zwolnicach więc jest w miarę cicho z tyłu. tylko czy po wymianie wałka i tego dużego tryba na prostych zębach się poprawi? bo może być tak że nowe będą wyły jeszcze bardziej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tekmie



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 1645
Skąd: zach-pomorskie,Kosz.-Dar.

PostWysłany: 20:38 Pon 25 Gru 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pytania- pisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
tekmie



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 1645
Skąd: zach-pomorskie,Kosz.-Dar.

PostWysłany: 07:32 Nie 24 Gru 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.Wymieniłeś łożyska.A zębatki (tryby) współpracujące?Ja tego roku miałem problem z "wyjącym/hurgoczącym" tylnym mostem.Kilka zdjęć z przeprowadzonych prac https://photos.app.goo.gl/rd9QvlX1h29ScDvD2 Jest również zdjęcie dorobionej przez mnie łyżki podsiębiernej ładowacza Cyklop.Wykorzystany jest siłownik z łyżki czerpakowej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
drupii



Dołączył: 16 Gru 2017
Posty: 2

PostWysłany: 11:50 Sob 16 Gru 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

miał ktoś problem z wyjącym wom w c360?
po włączeniu wom pod obciążeniem słychać wycie z przodu skrzyni.
przed wymianą łożysk było tak samo, w skrzyni wszystkie łożyska nowe.
da się temu zaradzić? może jakieś skośne tryby od zetora do wom?
Oprócz tego zawsze zgrzyta przy włączaniu 5 biegu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
radnesik



Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 16

PostWysłany: 16:40 Pią 14 Lip 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darmowe ogłoszenia rolnicze możesz dodać za darmo na stronie http://targ.rolniczy24.pl

Zapraszam serdecznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kongponleu88



Dołączył: 30 Cze 2017
Posty: 5

PostWysłany: 05:06 Pią 30 Cze 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zrób to co napisałem w poprzednim poście. Jak to opanujesz to może pogadamy.
โกเด้นสล็อต
gclub
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
szu



Dołączył: 11 Sty 2012
Posty: 1596

PostWysłany: 11:10 Sob 6 Maj 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Shocked Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy czy przyjacielu coś Ci przetłumaczyć ?w terminie zgłoś przemieszczenie swin bo karę otrzymasz

w terminie:P
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
seweryn7701



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 278

PostWysłany: 19:44 Czw 4 Maj 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zrób to co napisałem w poprzednim poście. Jak to opanujesz to może pogadamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szu



Dołączył: 11 Sty 2012
Posty: 1596

PostWysłany: 19:11 Czw 4 Maj 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Friend I do not know why in Poland 360 still has no points for deleting vehicles in your country? Mr. Green Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
seweryn7701



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 278

PostWysłany: 14:14 Czw 4 Maj 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może pierwsze pomyśl nad pisownią a dopiero potem nad tym dla czego jeśli mają możliwość modyfikują starsze ciągniki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szu



Dołączył: 11 Sty 2012
Posty: 1596

PostWysłany: 11:55 Sro 3 Maj 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Laughing Laughing

i kto tu jest d.....m? Mr. Green Mr. Green Mr. Green

tylko mnie tak inna rzecz dlaczego w polsce nikt nie widzi oczywistych rzeczy ?


Dlaczego u nas sie udoskonala ciagniki 40 letnie ? lub 70? czy sa nadal u was przydziały z gminy ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szu



Dołączył: 11 Sty 2012
Posty: 1596

PostWysłany: 18:52 Pon 1 Maj 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tekmie napisał:
Po 32 latach przyszła pora na zmianę prądnicy na alternator.Tak to wygląda w moim wykonaniu
https://youtu.be/btBUDLvRSfU


https://www.youtube.com/watch?v=qkJY5BRyGY0

teraz ino tubo inter cooler załółż i naped i bedzie git

lub przyjacielu jedz do Niemca fentem pojeździ sobie i z 2000 do domu przywieziesz eurusiów
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
andrzej645



Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 81
Skąd: Malinówka/podkarpackie

PostWysłany: 18:04 Czw 2 Mar 2017    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zakupiłem rozrusznik szybkoobrotowy litewski ,aż miło patrzeć jak kręci
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
seweryn7701



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 278

PostWysłany: 06:48 Wto 29 Lis 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko zewnętrzne. Do wewnętrznych trzeba wyjąc plecak i rozbebeszyc częściowo mechanizm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ciaastus



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 36
Skąd: Łęczyca

PostWysłany: 20:47 Pon 7 Lis 2016    Temat postu: Podnośnik c 360 Odpowiedz z cytatem

Mam krótkie, konkretne pytanie:
Czy wymienię wszystkie uszczelniacze wałka skrętnego bez zdejmowania pokrywy podnośnika (plecaka)? A może chociaż te dwa zewnętrzne? Proszę o poradę doświadczonych. Z góry dziękuje. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
seweryn7701



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 278

PostWysłany: 21:44 Pon 13 Cze 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oryginalny to powyginana blacha był już pokiereszowany, rozkalibrowane otwory.
Ten siedzi idealnie na płasko na bloku przykręcony trzema twardymi śrubami.
Bardziej solidny i schludny bez zbędnych udziwnień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tekmie



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 1645
Skąd: zach-pomorskie,Kosz.-Dar.

PostWysłany: 09:10 Pon 13 Cze 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Masywny" wspornik.Miałeś problem , czy " profilaksyjnie " tak zrobiłeś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
seweryn7701



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 278

PostWysłany: 10:30 Pią 10 Cze 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U siebie w 4011 założyłem swojego czasu boscha, poprawiłem mocowanie dodając dodatkową śrubkę i wygląda to tak.
https://zapodaj.net/79c0f6e8196d0.jpg.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tekmie



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 1645
Skąd: zach-pomorskie,Kosz.-Dar.

PostWysłany: 20:58 Wto 31 Maj 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po 32 latach przyszła pora na zmianę prądnicy na alternator.Tak to wygląda w moim wykonaniu
https://youtu.be/btBUDLvRSfU
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
szu



Dołączył: 11 Sty 2012
Posty: 1596

PostWysłany: 21:07 Pią 27 Maj 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

predator&obcy napisał:
z góry dzięki kupiłem c330 i ma stary rozrusznik .jak to przerobić na te nowej generacji .i jaki akumulator wystarczy Question


Czy ja Ciebie w cena bojlera nie widziałem ?

to temat 360

330 ma 2 tłoki to inny model https://www.youtube.com/watch?v=14lIcqaDjSQ


http://www.agrofoto.pl/forum/topic/46241-rozrusznik-szybkoobrotowy-do-c-330-ile-kw/

tu koledzy temat juz opisali i tak jest jak piszą

aku jak bedziesz miał silnik jak lala 50ah i 400 a rozruchu starczy jak bedziesz miał silnik kiepski to kolo 100ah potrzeba
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
predator&obcy



Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 2599
Skąd: z kosmosu

PostWysłany: 17:43 Pon 25 Kwi 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

z góry dzięki kupiłem c330 i ma stary rozrusznik .jak to przerobić na te nowej generacji .i jaki akumulator wystarczy Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
marcin.go



Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 216
Skąd: Złoczew

PostWysłany: 23:47 Sob 5 Mar 2016    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam
Gdzie w pompie od podnośnika znajdują się oringi bo jedną rozebrałem i nic nie zauważyłem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Tlen
emil87



Dołączył: 22 Lip 2013
Posty: 177
Skąd: ŁÓDZKIE

PostWysłany: 19:25 Wto 3 Lis 2015    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moja c360 jest z 82r i ma metalową miske olejową a niepowinna mieć żeliwnej? Bo z tego co kojarze to przy c4011 były metalowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tekmie



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 1645
Skąd: zach-pomorskie,Kosz.-Dar.

PostWysłany: 20:11 Sro 23 Wrz 2015    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.Nie znam dokładnie tego alternatora i nie wiem jak go podłączyłeś.Na forum Elektrody http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic82155.html#395716 jest przy końcu dyskusji rada
Cytat:
Usunięty

Post#10 15 Lis 2003 19:26 Re: Alternator do mazdy 323 F
Na tym alternatorze masz wejście z 2 zestykami żeńskimi oznaczonymi jako S i L.Do zacisku B+ (ta śruba)podłącz +akumulatora.To samo do zacisku S.Do zacisku L podłącz lampkę około 4W\12V.Drugi koniec lampki podłącz do + aku.Masa-na korpus alternatora.Lampka powinna się świecić.Napędzić alt.wiertarką (uwaga-musi mieć ponad 500W,najlepsza dwubiegowa Celma) i patrzeć czy lampka zgaśnie.Zmierzyć napięcie na aku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Maszyny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 184, 185, 186  Następny
Strona 1 z 186

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach