Skocz do zawartości

Lukasz_L

Members
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Converted

  1. Jednym ze sposobów rozmnażania się bakterii jest transformacja, czyli pobranie ze środowiska cząsteczki obcego DNA i wszczepienie jej do własnego DNA. Jest to więc swego rodzaju naturalne GMO. Zagrożenia są takie same jak w sztucznym GMO (np. powstawanie nowych białek). Myślicie, że powinno się bać transformacji zachodzących u bakterii? Może to są małe stworzonka, ale mają duży wpływ na nasze życie. Znając kod genetyczny w takiej postaci: "AGGCCGGAGACCCAGAGGG" nie można nic o nim powiedzieć, ale jeśli rozłożymy to na geny (trudne, ale nie niemożliwe) sprawa wygląda inaczej. W takiej sytuacji jest możliwe kontrolowanie tych genów, zmienianie ich, wstawianie nowych. Można to tak kontrolować, żeby białka produkowane przez wprowadzony gen pojawiały się w konkretnych częściach rośliny - tak jak występowanie trującej taksyny w całej roślinie cisa oprócz czerwonej osnówki. Nie było by wtedy problemów z trującym pyłkiem, czy z białkami powodującymi niepłodność świń. Problemem nie jest biotechnologia. Jest ona tylko narzędziem i to narzędziem dającym potężną władzę. Bardziej niebezpieczne są firmy, które wprowadzają GMO na rynek bez dostatecznych badań, oraz monopol tych firm. Przy pomocy biotechnologii mogą one kontrolować wiele sfer naszego życia. Według mnie nie powinno się obawiać GMO (biotechnologii), ale nieodpowiedzialnych, nastawianych na maksymalne zyski firm biotechnologicznych.
  2. GMO jest tak niebezpieczne, jak naukowcy którzy je tworzą. Sam gen wprowadzany do rośliny nie jest niebezpieczny bo istnieje on już w przyrodzie. Problem powstaje w momencie gdy jest on wykorzystywany przez roślinę, bo trudno przewidzieć jak się on w niej zachowa. Mając jednak wystarczającą wiedzę na temat genomu rośliny, do którego chce się wszczepić gen, można to zrobić bez ryzyka takich powikłań, o jakich pisze Mirosław. Warunek - duża odpowiedzialność naukowców i duża wiedza na ten temat.
  3. Lukasz_L

    Sady

    3 zł/godz? U nas (okolice Grójca chcą ok 120 zł za dzień.
  4. Ale MS ma lepszy system pisania makr. Może to nie jest niezbędna rzecz ale czasami bardzo ułatwia życie. Poza tym Oo nie ustępuje MS.
  5. A mi się zdarzyło (i to nie jeden raz), że pliki excela nie mogłem otworzyć w excelu a w Oo tak
×
×
  • Dodaj nową pozycję...