Panowie W Stanach Zjednoczonych na południu kraju też howią kurczaki i temperatury mają 35C przy wilgotności 90% i wiecej. Nikt nie ma problemu. Warunek nr 1 to wymiana powietrza z całego kurnika w ciągu 1 minuty. Nikt tam przy takiej wilgotności nie używa żadnych schładzaczy bo to zabójstwo dla kurcząt. Używają do tego dużych wentylatorów i wentylują hale w miarę możliwości wzdłuż (system tunelowy). W Polsce typowa hala ma około 1000m2 i wys. średnią 2.5m to daje 2500m3 kubatury * 60 minut czyli 150 000 m3/h. Aby wymienić taką ilość powietrza potrzeba 4 wentylatory o wydajności 40000m3/h + do tego 3 wentylatory podobnej wielkości na hali jako mieszacze-popychacze aby przyspieszyć pęd powietrza wzdłuż hali. Wentylatory te montuje sie w 1/3 1/2 i 2/3 długości hali. Istotą problemu nie jest temperatura na hali tylko prędkość przpływu powietrza. Ja przy ww. systemie miałem na hali 33C i przy śr. wadze kurcząt 2.5kg i obsadzie 16000 sztuk(po przerzedzeniu 3tys. wcześniej) i miałem tylko kilka upadków a znajomy miał 27C(używał zraszaczy) i miał 2500 sztuk upadków w tym samym dniu. Do tego dodać witamine C + polopiryne + selen + AD3E + BComplex od drugiego śniadania do nocy(ew. rano) można podać też elektrolity. Trzeba też mieć dobrze wyizolowany dach. Jeśli tego nie macie to trzeba kupić w hipermarkecie 5 wiader białej emulsji posłać pracownika z opryskiwaczem na dach i opryskać go na biało - efekt gwarantowany. Nie zapomnijcie przejść po hali co 20-30 min. żeby kurczęta się ruszyły do picia i oddały troche ciepła przy ruchu (chodzić powoli nie przeganiać kurcząt). Rzecz najważniejsza - karmienie tylko w nocy w dzień przy upale kurczęta na czczo (1kg paszy to ponad 3000 kcal energii). Kurczeta nadrobią spożycie paszy w nocy. I to by było chyba na tyle. Aha jeszcze jedna sprawa trzeba sie modlic żeby nie wyłączyli prądu i odpalił aregat prądotwórczy Powinno być ok jeśli skorzystacie z moich skromnych rad pozdrawiam wszytkich i życzę wszystkiego dobrego