Zgoda. Ale zauważ, że to tylko interpretacja polskiego ministra na podstawie opinii dyrektora jednej komisji w PE. W żaden sposób nie zmienia ona postanowień dyrektywy. Nie jest to również droga prowadząca do odroczenia wejścia zakazu w życie, tak, jak dzieje się to np. w przypadku dodatków mikrobiologicznych do kiszonek dla krów.
Zgodnie z dyrektywą nr 1831/2003 miłościwie nam panującej Unii Europejskiej (http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=DD:03:40:32003R1831:PL:PDF) z dniem 31.12.2012r. zostaną wycofane z obrotu preparaty zwane kokcydiostatykami. Czy ktoś z Was ma na ten temat jakieś bliższe informacje? Czy wszystkie od razu czy po kolei?
Kolego w sprawie nawracającego gronkowca i paciorkowca proponowałbym dokładnie przyjrzeć się liniom pojenia. W nich czasami naprawdę dzieją się cuda. Nie zapomnij o dozownikach i reduktorach. Jeśli to nie to, to zamgławianie lub zraszanie kwasem nadoctowym.
Dobre wyniki w walce z kokcydiozą daje dokładne wypalanie posadzki i ścian do wysokości 1m. Osiągnięcie takiego efektu jakimikolwiek środkami chemicznymi (Aldecoc, Kenocox) wydaje się praktycznie niemożliwe. No i koszty kilkukrotnie niższe.
Ostrzegam wszystkich ludzi z branży przed prowadzeniem jakichkolwiek interesów z hodowcą drobiu z miejscowości Zimnochy, woj. podlaskie, Kazimierzem Zimnochem. Nie zapłacił on za uczciwie wykonaną pracę (załadunek gęsi 11.08), każąc dodatkowo zwrócić koszty za gęsi padłe w transporcie - 7 szt. Życzę wszystkim zastanawiającym się nad podjęciem współpracy z tym "Panem" więcej rozumu niż ja miałem. Kiedy niektórzy odradzali, mówiąc, że to dureń i kanciarz, ja i tak chciałem spróbować...
Nieprawda, że wypalanie niszczy posadzkę i tynki. Wypalamy usługowo różne obiekty w różnym stanie i nigdy nikt nie miał takich uwag. Ps. Wypalanie znacznie poprawia wyniki produkcyjne.