Gollum
Members-
Liczba zawartości
67 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralConverted
-
LOCATION
Lublin
-
biogazownie ( czy można zarabiać na łajnie)
Gollum odpowiedział SILWER 105 → na temat → Rolnictwo ekologiczne
Może nie tyle zarabiać, co mniej wydawać (choć w konsekwencji wyjdzie na to samo; więcej kasy w kieszeni). Prądu i ciepła potrzebujemy, więc po co płacić coraz cieższe pieniądze, jak można przynajmniej częsciowo wypiąć się na ruską (ropa) czy polską (węgiel) mafię i nie napychać im kies, mając za darmo czy to prąd, czy ogrzewanie, czy jedno i drugie -
Tu nie chodzi o szukanie czegoś zastępczego, ale o chwilową odmianę, by po niej wrócić z nowymi siłami do pracy, nawet gdy jest ona hobby. Tak jak dobry jest skok w bok, by odnowić uczucie do żony, tak warto choć przez tydzień lub dwa zamiast na pole popatrzeć na skały czy morze.
-
Tak jak moje pokolenie patrzyło z niesmakiem na Jacka i Agatkę, a Misia z Okienka znało juz tylko z opowieści (zwłaszcza kwestię "a teraz drogie dzieci pocałujcie misia w d..."), tak moje nie chcą oglądać "Bolka i Lolka", Wilka i Zająca" czy "Pszczółki Mai". Z kolei to, co oglądają moje dzieci,m ja trawię tylko "Scooby Doo". reszta to kosmos...
-
No dobrze, to w takim razie dlaczego sadzonki zamikoryzowane w sterynych warunkach rosną lepiej od pozostałych?
-
I ściółka leśna i preparaty do pryskania pomogą tyle, co umarłemu kadzidło i święcona woda przeciwko diabłu. I w glebie i na korzeniach sadzonek jest od cholery różnych grzybów, które wcale nie mają zamiaru być grzeczne i dopuścić borowika czy maślaka do korzenia. I nie dopuszczą, choćbyś moczył korzenie w roztworze grzybni. To samo z przywiezieniem ściółki z lasu. No, chyba że do głębokości co nahmniej pół metra sparzysz ziemię wrzątkiem, by wytłuc wszstko co żyje, po czym natychmiast wymieszasz ze ściółką. Najpierw trzeba się pozbyć tych innych grzybów i dopiero mikoryzować. I to w spacjalnych warunkach, czyli sterylnych namiotach z odpowiednią temparatura i wilgotnością i do tego czasem. Sadzonki ze szkółki nie są zwykle mikoryzowane. Te mikoryzowane są znacznie droższe.
-
A prawie cała reszta przez bodaj dwa koncerny. Cała ta trójka to masówka, niegosdna nazwy piwa. Istnieje nawet podejrzenie, że to co wciskają (słowo zostało usunięte)m dzięki reklamie jako piwo, w ogóle piwem nie jest
-
Coś w tym rodzaju. Ważne, by las został opanowany przez grzyby mikoryzowe, które z jednej strony ułatwiają drzewom pobieranie wody, a z drugiej utrudniają wejście grzybów niepożądanych. Owszem a czasem te mikoryzowe wejdą, ale trwa to długie lata. A mozna albo kupić sadzonki mikoryzowane, albo zamówić mikoryzowanie. Zrobi to każda akademia rolnicza, a podejrzewam, że wiele firm ogrodniczych też tym się trudni. Mikoryzowane sadzonki rosną znacznie lepiej niż pozostałe, a przy okazji w takim lesie mamy własne grzyby. Ba, co mówić w lesie - ja mam pod blokiem zamikoryzowane dwa modrzewie - rosną jak szalone, a latem pod nimi zawsze można spotkać po kilka, a nawet kilkanaście pierknych maślaczków. Częściej wszakże trzony po nich...
-
Jak będzie tylko patrzył jak rośnie, to jest szansa, że się dorobi zgnilizny. Ale gdy będzie robił to, co trzeba, to żadne cholerstwo nie ma prawa się lasu czepić.
-
Ja tam nie sprawdzałem, ale tak mawiają zoologowie. Ich zdaniem gdyby nie ichneumony, szczury by wykończyły ludzi w wielu rejonach, bo by wszystko wyżerały
-
30 zł za osobę w tych okolicach to drogo. Tym bardziej, że właściciele nie oferują niczego poza łóżkiem i miejscem dla konia. Ja płaciłem tego lata 25 zł od łebka w słowckiej Demanovej, w górach (Niskie Tatry, pod Chopokiem), Tatry 30 km dalej, aquapark 5 km, jezioro (sztuczne) 3 km.
-
Wycinanie 40-letniej sosny to barbarzyństwo. W tym wieku za cholerę nie wyrobisz z sosny tatraczki, a co najwyżej kopalniaka czy stempla.
-
Udało mi się kupić nawet kilka. I polecam. Naprawde pyszne! Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że kilometr od domu ma sklep piwny. A że wolę piwa ciemne, to często tam zaglądam. Na szczęście w bliższym (800 m) Careffourze mam ciemne Wojaka. Równie dobre co inne, a tańsze
-
Udajcie się do najbliższego zoo i zapytajcie, czy nie mają na zbyciu jakiegoś młodego ichneumona. Najlepszy kot się przy nim chowa, pułapka też. A do tego oryginalny, puchaty i przymilny jak buras. A że długi jak jamnik, to nadaje się na żywy szal dla pań. Oczywiście oswojony...
-
Arata Isozaki, wybitny architekt, autor m. in. hali sportowej w Barcelonie, muzeum ludzkości w La Coruna i centrum kultury japońskiej w Krakowie, to ja A mam nadzieję, że zostanę Isoroku Yamamoto, czy przynajmniej Saburo Sakai...
