Skocz do zawartości

ODRzyk

Members
  • Liczba zawartości

    240
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez ODRzyk


  1. No cóz - praca w ODRze raczej na pewno nie rozwija.

    dlaczego mam czuć sie podle, jak piszę o rzeczach przykrych? Ja jestem doradcą, nie sprzedawcą. Mówie o zaletach i WADACH. Jak chłop ma fajnie urządzoną chlewnie to go chwale, ale jak ma bajzel na podwórku to mówie, że podwórko ma jak lotnisko a nawrócić rowerem się nie da. I czasem tylko to nie skutkuje. A dlaczego mam stanąć po CZYJEJŚ stronie? Właśnie mam ten konfort, że nie muszę sie opowiadać za żadną ze stron.

     

    Pozdrowienia


  2. Za robenem. Miejsza pojemność nie wchodzi w rachube, zostaniesz cofnięty. Pozatym pojekmność zbiornika musi być większa - to juz też było. Co do dodatkowego (znacznie mniejszego) zbiornika to nie jestem pewnien, czy odbierający inwestycję (pracownicy ARiMR) zrozumieją, że nie jest to jakiś tam osadnik studzienka pompowa, a uzupełnienie zbiornika.


  3. Czy ty bedąc chorym, jesz? Zwierzak (człowiek też) jak jest chory, to nie je. Nie je takich ilości jak zwykle. Raczej pije wodę (tu bym zastosował jakieś specyfiki) dla zaspokojenie pragnienia. A po odsadzeniu zwierzaki najczęściej tęsknią do cycka. Jesli natomiast nie nauczyłone są pobierania paszy sybkiej to po odsadzeniu może być problem.

     

    P.S. Sugeruje odsadzić loche od prosiaków, nie odwrotnie. Prosięta zostają w swoim starym miejscu, nie ma stresu związanego z przenosinami.


  4. Tak - to na pierwszy rzut oka.

    1. Musisz mieć wyłaczona blokade wyskakujących okienek. jeśli nie masz to wciskasz klawisz CTRL i wtedy ...

    2. Jak masz juz wybrane wojew, powiat, rodzaj gminy to nad schematem poglądowym mapki masz takie kółko z "celownikiem" - ono dopiero wyświetla włąściwą mapkę, a raczej zestaw zdjęć. Zdjecia masz widoczne po odpowiednim powiekszeniu (z lewej strony sa lupki itp narzedzia) widać szczegóły*. Ale muszisz pamiętać ... patrz pkt 1.

     

    * nie polecam dużego powiększenia bo obraz robi sie "kaszowaty" i nic nie widać


  5. Te super nanie nie sa złe. Sam widzę jak postepuje moja córka (1,5roku) ze mna. Tak - Jak ona ze mna. To ciągła próba rodziców, na co pozwolą. Oczywiście - dziecko to dziecko, ale małej aż oczka sie świecą gdzy włazi z krzesła na stół i patrzy czy zareaguje. A jak nie zareaguje to znaczy że pozwalam.


  6. A ja wam powiem coś innego:

    Mój znajomy ma kupę hahów, siewnik 3 metry, opryskiwacz - 21 metrów. I był problem z wyliczeniem gdzie ma być ścieżka (kiedy majstrować przy siewniku), bo chłapacy radzili sobie kartka papieru i ołówkiem znaczyli 7 przejazdów. A pozatym sie pierdzieliło z zapisami i po wschodach mogły wychodzić ślady na ... jedno koło, dwa, a może i na trzy... Zrobiłem im takie pudełko z włącznikiem i światełkami, że co przejazd robia pstryk na właczniku, a co 7 bawią sie siewnikiem. Proste, poligono-odporne i działa bez zarzutu.


  7. FADNowiczka - ty tak gadasz jak najeta ze środków FADN'u. Aż miło posłuchać taka piekną propagande, na szczęście słyszę też prawdziwości w twej wypowiedzi, widzę, że wiesz co "w domu i w zagrodzie" się dzieje, a się dzieje biednie. A z Fadnem to porażka - niby jest dokładny, a raczej wymusza dokładność ... pisania, ale nieobejmuje wydatków domowych - i jest kicha*, bo wyskakuja błędy.

     

    A co długości trwania FAdnu - w czasie "werbunku" dostaliśmy informację, by przekonywać rolników tym, że to tylko 3 lata i koniec. Teraz jak o tym wspominamy to SZEFY twierdza że nic podobnego. No i doradcy wychodzą przed rolnikami na idiotów!!

     

    * - Często pojawiający sie komunikat, że -cytuję-"Wpłaty są 2x większe od wypłat". - koniec cytatu. W małych gospodarstwach, kilku hektarowych, wiedządząc, że wydatków domowych nie wpisujemy, tak jest częśto. Noi jak temu zaradzić? Ja wiem


  8. Podtrzymuje głos,ze to rodzice są winni takiego wychowania dzieci, bo to dom wychowuje, a nie szkoła. I wysune tu teze - moze ryzykowną - że .... zaczne inaczej. Ja w szkole po łapach dostawałem w domu ojciec nieraz przyrzął mi paskiem. Nie - nie lał mnie, nie znęcał nademną, nie katował. Ino dyscyplinką po dupie obrywałem. I jestem za tym, by postawic dzieciaka na klęcznik grochowy, by po łapach liniką zdzielić. Pamiętacie, żebycie "podskoczyli" nauczycielowi i go znieważyli? Jak to sie kończyło? Była ta świadomość NIEUCHRONNOŚCI KARY za to co zmalowałeś. I wielkie upokożenie, gdy stałeś wystawiony na widok publiczny, że to zrobiłeś. W zasadzie wystawienie na środku korytarza z pietnem, że coś przeskrobałeś, było cięższą karą niż kara fizyczna.


  9. Mogę udostepnić w excelu arkusz. Wzorowany jest na firmowej kalkulacji produkcji, ale wzbogacowny o kilka wariantów. Zrobiłem go w wersji z pracownikami najemnymi (gospodarstwo w typie pracowniczym) jak i w wersji bez tego. Tko chetny - zapraszam na PM.

     

    Wpisujesz nakłady od poczatku, a konczy ci to wyliczeniem nadwyzki bezp. arkusz zrobiłem w wersji "(słowo zostało usunięte)-odpornej" (informatycy i programiści wiedza co to znaczy) - nie da sie niczego popsuć, żadnych formuł, relacji itp.


  10. RAz, że bzdura, bo rolnik z tego nic nie ma (co prawda w tzw. "centralach" afiszują sie ze rolnikowi zapłacili za to. Wiecie ile ? 200 zł/ rok), to pozatym rolnik nekany jest pytaniami ile wydał, na co. I nie może biedula zrozumieć, że wydatki domowe to sa nieważne. Pytasz sie ile wymócił, (co do dt), ile spasł, i ile mu zostało jeszcze w silosie. "Panie - 125,34 dt, czy 125,50 dt?".

     

    A kontrole to sa WAŻNE bo rolnik nie ma nic innego jak tylko czekać jak jakiś "krawaciarz" spod warszawki machnie rolnikowi po oczach niewiadomo jakim UPOWAŻNIENIEM i ten usłuznie pokaże mu co też tam w książkach jest nagryzdolone. Nie - nie napisane - nagryzdolone, bo zbieranie danych, a później ich wpisywanie do aplikacji i zamykanie roku powoduje, że to co rolnik podał deklaratywnie to ... nazwijmy to dyplomatycznie i delikatnie ... sa pewne rozbieżności.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...