Skocz do zawartości

kasztelanbgi

Members
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral
  1. przybysz, Właśnie ze względu na wartość nie odpuszczamy, co prawda będzie ciężko ale rozmawiałem z jedną prawniczką i powiedziała że ze względu na bieg linii środkiem działki jest właśnie duża szansa do zmuszenia ich do zakupu tej działki no a przy tej wartości na 100% będą chcieli ugody i jej przesunięcia. Co do samego przesunięcia to też mieliśmy kilka rozmów i kalkulacji i na pewno lepiej wziąć odszkodowanie i przesunąć na swój koszt, tak jak piszesz wtedy jeszcze może sporo kasy w kieszeni zostać. O kosztach przegranej też wiem, nie będą małe bo są zależne od kwoty jakiej Ty zażądasz. Jednak dalej, jeśli nawet przegram to ostatecznie wezmę kredyt na przesunięcie linii bo i tak później spłaci się sam ze sprzedaży działek, jednak wtedy ogólny dochód będzie mniejszy. Póki co drążymy dalej temat i badamy z której strony uderzyć żeby ryzyko przegranej było jak najmniejsze bo jak wspomniałeś są różne drogi postępowania, każda ma plusy i minusy.
  2. Witam wszystkich Mam podobny problem z energetyką i wg mnie gra jest warta świeczki w tym przypadku. Mam wzdłuż praktycznie całej działki linię SN, ciągnie się ona dobre 600-700m, dodatkowo w jednym miejscu działkę przecinają 3 równoległe linie. Działka jest wąska a linia biegnie jej środkiem, sąsiaduje z ostatnimi zabudowaniami miejskimi i od jakiegoś czasu jest przeznaczona pod zabudowę jednorodzinną w MPZP. W takiej postaci jak teraz jest kompletnie bezużyteczna, biorąc pod uwagę cenę ziemi w tej okolicy i wielkość działki jej wartość może przekroczyć 1 000 000 zł co było by przyjemnym zastrzykiem gotówki. Zależy mi na wkopaniu jej w ziemię przy granicy z drogą która przebiega obok tak by można było bez problemu budować się na tych działkach lub postawienie słupów wzdłuż tej drogi choć tutaj nie wiem jaka jest min. odległość żeby wybudować dom więc żeby nie strzelić też sobie w stopę. Trochę kroków już poczyniliśmy, mamy dokumentację, korespondowaliśmy już z energetyką która oczywiście spuściła nas na drzewo z niczym, linia jest z lat '70 więc ponad 30, nigdy z nikim od nas nie podpisywali umów na ten temat. Jeden z prawników powiedział że sprawa ciężka do wygrania i on się nie podejmuje, inna znana powszechnie firma twierdzi że nic nie jest przesądzone ale o nich znowu krąży wiele niepochlebnych opinii, dużo obiecują a nic nie robią. Czy ktoś zna jakieś kancelarie które mają faktyczne a nie teoretyczne doświadczenie w takich sprawach i mogą coś ugrać? Po pobieżnej rozmowie ze znajomym elektrykiem rzucił 60-80tys. za "pozbycie" się tej linii, energetyka nawet nie chce rozmawiać...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...