Skocz do zawartości

darekka

Members
  • Liczba zawartości

    135
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez darekka

  1. XY zacząłem dawać krowom ziemniaki jakieś 3 tyg temu. Tak na próbę zamiast części kiszonki z qq. Dostają 2x dziennie po 4 kilo. Dostają więc dziennie 20 kg kiszonki 8 kg ziemniaków i 12 kg sianokiszonki (trawa z koniczyną), reszta to treściwe indywidualnie, słoma, odrobina siana. Z komórkami nic się nie dzieje, a mleczarnia już 2x brała próbki.
  2. darekka

    wycinaki do kiszonek

    chuck00 spawaj chłopie stary nóż z nakładką, jak pęknięcie jest akurat pod dociskiem, to pod docisk dołóż taką samą blachę jak nakładka i zrobi ci się dystans. Choć jeśli szarpiesz turem nie widełkami to o tej porze roku krzywdy kiszonce nie zrobisz, możesz poczekać. U mnie awaria też ciągle jest, tylko ja nie mam tura z krokodylem i widełkami jadę . Wycinak ogląda trzeci mechanik z rzędu i jak dotąd nic.
  3. darekka

    wycinaki do kiszonek

    Chuck i ile kosztuje ten nóż ? Przy okazji, ile czasu zajmuje ci wycięcie 1 kostki, powiedzmy 1 m cięcia.
  4. darekka

    wycinaki do kiszonek

    Noże i ich zamienniki znajdziesz na http://www.agrotechnika-brudz.pl/sortowanie.php3?dzial=mws&kategoria=noze_-_wycinaki_kiszonki&id=2005-07-05_17:43:04&on=tak U mnie jednak jak pękł nóż to go pospawaliśmy z nakładką. Tzn po zespawaniu i oszlifowaniu nałożyliśmy kawałek blachy wywierciliśmy dziury przez blachę i nóż. Przez całość przełożyliśmy śruby i skręciliśmy to. Dodatkowy spaw pomiędzy nożem i blachą. Fakt w nożu ciężko się wierci. Wynalazek chodzi już 3 lata.
  5. darekka

    wycinaki do kiszonek

    Próbowałem na trzech swoich traktorach. Wszędzie to samo. Problem pojawił się znacznie wcześniej. Pomagało wykręcenie śrub regulacyjnych. Więcej oleju szło na siłownik. Teraz regulacja się skończyła. Choć sprawdzę jeszcze czy nie ma przecieku na tłoku siłownika. Muszę sprawdzić ciśnienie na wyjściu z rozdzielacza, bo faktycznie może być tak, że olej idzie tylko siłownik przepuszcza.
  6. darekka

    wycinaki do kiszonek

    Popsuł mi się wycinak do kiszonki. Wycinak jest na trzy piły z łańcuszkami. Ciął coraz wolniej w końcu stało się tak, że piły chodzą ale opuszcza bardzo wolno. Jedno ucięcie trwa kilkanaście minut. Nie idzie tak ciąć. Regulacja na śrubach na rozdzielaczu nic nie daje, śrubki są już prawie całkiem wykręcone. Na pusto schodzi ładnie ale pod obciążeniem stoi. Myślę, że zepsuł się rozdzielacz, a gdzie go kupić nie wiem. Co tam naprawić też trudno zgadnąć bo to jest zamknięta kostka. Wycinak to Straumann hydrofox. I moje pytanie do Was, czy można zaślepić wyjścia z tej kostki na siłownik opuszczający i dać mu oddzielne zasilanie z drugiego rozdzielacza. Może ktoś już przerabiał tak wycinak ? Ewentualnie czy gdzieś można dokupić taki oryginalny rozdzielacz (moduł sterujący całą kostkę) do wycinaka i ile on by kosztował (może być stary byle sprawny)? Albo może ktoś zna zakład, który by to naprawił z jakąś gwarancją działania. Ładowanie widełkami na przyczepkę męczy
  7. darekka

    Śruta rzepakowa

    Po ile płacicie teraz za śrutę rzepakową przy zakupach rzędu 1-2 tony?
  8. darekka

    POGADUCHY O ŻYWIENIU

    Spoko Ja w ubiegłym roku ciąłem po 20 października i to jeszcze z motylkowymi, potem leżała chyba z tydzień i na dodatek pakowałem w worki, wyszło ok. Dodawałem zakiszacz, ale to bardziej ze względu na motylkowe niż porę roku. Też się obawiałem czy wyjdzie. Fakt, skarmiałem ją z początkiem stycznia, czyli długo nie leżała. Przeciwwskazaniem może być tylko to, czy trawa zdąży odrosnąć do zimy.
  9. No ja sieję jeszcze kukurydzę i mam kiszonkę. W zasadzie kiszonka z kukurydzy jest u mnie podstawą żywienia zimowego, a latem pastwisko z dużym dodatkiem koniczyny czerwonej i też kiszonka z kukurydzy. Jak było tanie młóto to też kupowałem, ale teraz chcą 120 zł za tonę. Ziemniaków nigdy nie dawałem krowom, ale czytałem, że można i nawet do 15 kg dziennie. W tym roku po raz pierwszy chcę zacząć dawać bo mam ich dużo a są strasznie tanie. Kiszonka najwyżej zostanie do końca przyszłego roku. U mnie w zasadzie mam większy problem z niedoborem białka niż energii. Na zimę mam tylko 50 balotów sianokiszonki i to trochę maławo. Wspieram się śrutą rzepakową i mocznikiem. Szukam ewentualnie DDGsu, ale też trudno kupić w mniejszych ilościach typu tona albo dwie Co do komórek to nie wiem, nie spróbujesz, nie będziesz wiedział. Ja już dawno przestałem się opierać na tym co mówią moi sąsiedzi.
  10. XY a może na ten rok rozwiązaniem byłyby ziemniaki. Są tanie, energetycznie zbliżone do kiszonki z kukurydzy. Możne je spokojnie paść do 10 kg/dzień. Trzeba je niestety rozdrabniać.
  11. darekka

    Opony do Maszyn Rolniczych

    Przy zmianie opon na inny rozmiar w ciągnikach 4x4 trzeba dość uważać. Jeśli zmieni się stosunek średnic opon przednich do tylnych to ciągnik nie ciągnie równo i na jednej parze kół występuje stały poślizg. Trzeba wtedy zmieniać tryby w skrzyni. Zanim wymienisz rozmiary opon poczytaj dokładnie instrukcję. Oczywiście samą szerokością, bez zmiany średnic, możesz się bawić w miarę jak to tylko wchodzi na felgi.
  12. darekka

    KIszenie ziemniaków

    Czy ktoś kisił surowe ziemniaki? A jeśli tak, to jak to robił? W tym roku ziemniaków jest bardzo dużo, o wiele więcej niż moje możliwości zbytu. Pewnie będą jeszcze tanie, nawet zimą. Można oczywiście podawać je w ograniczonych ilościach bydłu na surowo, ale codzienne rozdrabnianie to dużo roboty i okres podawania ograniczony do kwietnia, a ta energia przydałaby się maj-wrzesień. Znalazłem w necie, że można kisić surowe ziemniaki. Dorobił bym kosz zasypowy do sieczkarni do kukurydzy i powinny się rozdrobnić. Wsypane byłyby do mikrosilosów, w pojedyncze mausery z odciętą górą. Nigdy jednak nie kisiłem ziemniaków i nie bardzo znam technologię. Nie bardzo też wiem ile czasu taka kiszonka się przetrzyma. Nie chcę też ponieść kosztów po to żeby ta kiszonka zgniła. Czy ktoś może robił i może coś doradzić? Możliwości parowania przed kiszeniem nie posiadam, więc kiszenie parowanych, co jest lepszą technologią nie wchodzi w rachubę.
  13. A może niech kolega napisze co Ci ludzie robią z tą wysuszoną kukurydzą. A przy okazji o jakich powierzchniach mówimy. Może to jes 5 arów, które potem obrywają. Też widziałem jak ludzie obrywają kolby i wieszają na stodole do doschnięcia. Ale to tak bardziej dla kilku kur albo gołębi. Ot taka ciekawostka, a nie technologia żywienia
  14. darekka

    Kukurydza

    No u mnie też właśnie pryzma została okryta. Plon powyżej 50 t/ha i ogrom ziarna. Jakie jest minimun do otwierania? Dwa tygodnie wystarczą, bo stara już dawno wyszła, a przy tej suszy odrost pastwiska jakby nie najlepszy.
  15. XY Nie obrażaj się na życie, a tym bardziej na kogoś kto chce Ci pomóc. Nie wszyscy są wielkimi gospodarzami. Ja jadę na 16 ha i nie narzekam. Też mam tylko 12 krów + przychówek i ok 4 ha ziemniaków. Nie idę w wielki rozwój bo taką podjąłem decyzję. Wyciągam przeciętnie ok 120 tys na rok + dopłaty, ale przy niskich kosztach. Specjalistą od żywienia nie jestem bo przeciętnie moja krowa daje 5,5 - 6 tys l/rok, ale to pozwala normalnie godnie żyć. Tomasza warto posłuchać. A taki znów ostatni nie jesteś bo korzystasz z internetu, a znam wielu takich co komputera włączyć nie potrafią i jakoś żyją.
  16. Pisał Ci o tym ciemnyarek kilka postów wcześniej. "Jak Podniesiesz klapę jak to wyrzucania balota to śruby do naciągnięcia łańcucha są na tej klapie co będzie w górze.Usytuowane są po obu stronach prasy.Musisz pokombinować tymi śrubami."
  17. darekka

    Kukurydza

    Minimalna szerokość pryzmy to dwie szerokosci ciągnika którym będziesz ugniatał. Czyli jeśli ciągnik ma np. 2,2 m to jakieś 4,5 m. Przyjmuje się, że metr sześcienny kiszonki to jakieś 0,7 tony. Jeśli będzies miał 50 ton, to da ci jakieś 70 metrów sześciennych. Dla wysokości 1,2 metra wyjdzie jekieś 13 metrów. Kopiec nie jest w prostokącie to pewnie z 15 m. Kup folię jakieś 8x20, choć nie wiem czy takie są. U nas są głównie 33 m długości, miałbyś na dwa lata. Chyba, że będziesz ugniatał w poprzek to możesz zrobić węższą pryzmę i wtedy wystarczy folia 6 metrów. Ja nigdy nie robiłem przyzm węższych niż 5 metrów.
  18. Korsarz Sprzęgło na wałku jest zwykłym sprzęgłem przeciążeniowym. Na nim nic się nie ślizga w normalnych warunkach więc od siebie grzać się nie może. Jak nastąpi przeciążenie to strzela jak karabin maszynowy bo zęby przeskakują po sobie. Jeśli jest gorące to na pewno nie z powodu sprzęgła ale wału kardana, na którym jest ciągłe tarcie na łożyskach. Wałek trzeba smarować . Grzać się może jak się ciągle włącza. No chyba, że masz sprzęgło cierne a nie zębate, ale ja się z takim nie zetknąłem w wałkach.
  19. Trudno tak doradzać na odległość jak się nie słyszy co się tłucze. Może faktycznie masz luźne łańcuchy i jak jedziesz z góry lub pod górę to poprzeczki łapią za coś i włącza się sprzęgło. Mogły też paść łożyska na wałku, który napędza łańcuch i całość lata jak sama chce i też zatrzymuje prasę. Masz szczęście, że to nie polska prasa, bo tam każde złapanie poprzeczek to ich wygięcie i wymiana. Czy jak słychać ten hałas to łańcuch z poprzeczkami chodzi czy zatrzymuje się?
  20. Miałem kiedyś podobny problem, tyle że z prasą morra. Okazało się, że był to wadliwy egzemplarz. Przespawaliśmy całe jajo mimośrodu tak żeby palce chowały się później. Dodatkowo przechyliłem ją na zaczepie bardziej do tyłu. Od tej pory chodzi jak żyleta
  21. darekka

    Sianokiszonka

    Dagmarko w Twojej prognozie też u mnie leje, a miało nie lać I na prawdę od południa leje jak z cebra. Czekam.
  22. darekka

    Sianokiszonka

    Tomaszu jeszcze jedno w moim środku jest 8,3 grama na tonę, a nie jak wstępnie wyliczyłeś 83. Czy to oznacza, że aby spełnić normy zachodnie powinienem go zastosować nie na 30, ani 5 ton, tylko na 500 kg? A idąc w drugą stronę, przy tym samym stężeniu Twojego wystarczy na 3000 ton?
  23. darekka

    Sianokiszonka

    Tomasz skoro z Twoich wyliczeń wynika, że daję 83 tys, a zalecenia są 500 tys. to oznacza, że daję sześciokrotnie mniej niż powinienem. Czy w takim razie moje opakowanie powinno byc na 5 ton, a nie na 30? Czyżby producent i dystrybutorzy po prostu łgali? Czy może te potrzeby określone przez zachodnie pisma są za wysokie, żeby wymusić zakup nowszych, doskonalszych i droższych preparatów? Ja na trawy nie daję nic i też pięknie kisną. Nie pytaj o badania, bo nie robię. Jakby nie patrzyć Twój jest tańszy, a gdyby dać Twojego w takim stężeniu jak mój to by zrobił na tym ze 300 ton, a nie 30. W tym roku już mam kupiony, ale piszę na priw, o ten Twój na przyszłość.
  24. darekka

    Sianokiszonka

    Dagmarko Wiesz, ze internet to źródło wiedzy i oszustwa, bo tu leje http://www.twojapogoda.pl/16dni.htm Ale jak nie będzie lało to tnę. Tomasz ja zakiszacze daję tylko do motylkowych. Nasze polskie z Instytutu Biotechnologii w Warszawie. Puszka na 30 ton. Po ile są na rynku to nie wiem bo mam na nie specjalne ceny u jednego ze sprzedawców. Nic nie przeliczam bo nawet nie umiem .
  25. darekka

    Sianokiszonka

    Jestem z pólnocnej części Małopolski, okolice Proszowic. Ale chyba moje plany dadzą w łeb, bo od jutra przez dwa tygodnie ma lać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...