Skocz do zawartości

trojan

Members
  • Liczba zawartości

    140
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez trojan


  1. Witam,

    czy mogę prosić o kontakt gospodarstwa hodującego wrzosówki? Najlepiej dolnośląskie i ościenne +małopolskie. Może być też z dalszych obszarów, ale wtedy pewnie nie dam rady tam pojechać

    Potrzebuję informacji do pracy inżynierskiej.

     

    Proszę podać adres e-mail lub komórkę to pomożemy.


  2. Witam Państwa - wytrwałych forumowiczów Panią NataszęX, limousine, mistrza yodę, nine pl , błażeja etc

    Dobra rada dla koleżanek i kolegów z forum - nie reagujcie na posty trolla.

    Pojawiło się ostatnio na forum parę ciekawych pomysłów na kontynuację produkcji ale czy mają szanse odnieść sukces ?

    Nina - czy nie taniej wyjdzie zastosować dobry preparat mlekozastepczy zamiast trzymać krowy doić i mlekiem karmić cielęta ?

    Yoda - owszem zboże jest taniutkie w relacji z żywcem wołowym ale to nie jest takie proste przełożenie jak w tuczu trzody - trafnie zauważyła to Natasza. owszem niskie ceny zboża w dłuższej perspektywie / jeden cykl opasu bydła to 3-4 cykle tuczu trzody/ poprawiają znacznie opłacalność opasu i skłaniają do intensyfikacji ale czy ten trend cenowy zbóż się utrzyma czy jest to też spekulacyjna gra na tym rynku ? Przy takich cenach zboża na pewno opłacalny byłby opas bydła na dużą skalę / 100 - 200 sztuk/ ale to wymaga reorganizacji gospodarstwa i przy kolejnym wachnięciu mozna wpier...... lić się na niezłą minę.

    Pozdrawiam


  3. do Pana Rafała

    Bardzo obszerna i ciekawa informacja ale co nas to obchodzi? gdzie są tutaj ceny, procedury, itd ?

    mnie producenta bydła / niekoniecznie targowiskowego/ interesuje tylko to. I jeszcze jedno - w handlu zawsze jest łańcuszek i wystepuje pośrednik jakkolwiek by on się nie nazywał. Swoja dziłakę zawsze ktoś zgarnie


  4. Szkoda, że nie potrafisz dyskutować na argumenty - /oczywiście chodzi mi o opłacalność produkcji bydła mięsnego, bo ta reszta Twoich wywodów to typowa propaganda spod sklepu wiejskiego z tanim winem/. Ja mam dokładną kalkulację produkcji 1 kg ciężkiego opasu i odsadka od krowy mięsnej- mnie się nie opłaca. Jeżeli uważasz że Tobie się opłaca to rób to dalej. Nie wiem tylko czy w ogóle znasz się na liczbach bo proponowany przez ciebie zarobek "4000 tyś zl na reke" to jest równowartość 4000000 zł- słownie cztery miliony. Na takie płace to mnie nie stać - dobry współpracownik zarabia 2000 - 3000 zł netto z opłaceniem całego ZUS i socjalem. Mieszkanie to już jego sprawa - nie prowadzę działalności devoleperskiej ani schroniska Brata Alberta.

    A w ogóle te Twoje Pozdrowienia Zadowolonego Polskiego Rolnika to nic innego w skrócie jak PZPR - jednak chyba jesteś z innej epoki.


  5. Co ma wspólnego pracowitość rolnika oraz jakieś Euro 2012 z opłacalnością produkcji wolowiny?

    Możesz człowieku tyrać 24 godz na dobę i produkować fantastyczny towar ale i tak nie sprzedasz go po opłacalnej cenie.

    Zresztą po treści Twojego postu myślę że chyba nie ma sensu porównywać Twoich i moich pogladów na ten temat. Ja prowadzę produkcję z której nie tylko muszę zapewnić byt oraz ochronę przed "brazylijską wolowiną" synowi. Nie satysfakcjonuje mnie też wydawanie ciężko zarobionych pieniędzy na olej do ciagnika po 5 zł za litr zeby skosić trochę łąki. Czuję się odpowiedzialny nie tylko za swoją rodzinę ale tez za byt moich współpracowników i ich rodzin. Dlatego nie będę produkował czegoś co przynosi ewidentne straty dla mojej firmy. Nie będę też robił niczego tylko dlatego żeby udowodnić że " Polak potrafi".

    PS

    Tak w ogóle emocjonowanie się krajową piłką nożną oraz przygotowaniami do jakiejś imprezy sportowej po nazwą Euro 2012 uważam za ciężkie frajerstwo.


  6. Szanowni Państwo

    Tytuł tematu zaczyna nabierać dla nas w aktualnej sytuacji pierwszorzędnego znaczenia. Po przeprowdzeniu uproszczonej kalkulacji produkcji tego co robię w bydle mięsnym - produkcja odsadków lub cięzkiego opasu w oparciu o stado krzyżówkowe i krzyżowanie towarowe w oborze mlecznej pojawia się iście hamletowski dylemat: To bee or not to bee?

    Osobiście nie widzę już szans w Polsce na wyjście na jakomkolwiek opłacalność bez względu na stosowany system produkcji. Na rynku materiału hodowlanego nadpodaż - vide ogłoszenia na stronie Związku, Europa ma w dupie polską wołowinę bo przegrywa konkurencję z każdym - nawet z Rumunami i Węgrami. Rynek bliskowschodni i dalekowschodni / Chiny, Korea/ jest OK ale dla producentów masowej wołowiny - Ameryka Płd, Australia.

    Rynek krajowy - jedno słowo na określenie tego bagna - (słowo zostało usunięte)nia z grzybnią. Czas kończyć z mitem świetlanej przyszłości bydła mięsnego w kraju - po prostu inni robią to lepiej i taniej.


  7. Z pewna taką niesmiałoscią zapoznałem się z omawianymi na forum wynikami oceny buhajów. To jest jedno wielkie nieporozumienie Drodzy Państwo.

    1. w ocenie wartości hodowlanej wzieto jako bazę wyniki oceny buhajów wszystkich ras!!!!!! - patrz wzór . To tak jakby w mlecznym oceniać wszystko razem do kupy - haefy, jerseje, simentale no i jeszcze mozna włączyć bydło ludów sawanny afrykańskiej.

    2. jakim cudem pomiar grubości mięsnia / w całym swiecie mierzymy powierzchnie przekroju miesnia l.dorsi a nie jego grubość - kogo obchodzi grubość łapy Pudziana - wazny jest obwód w bicepsie/ stanowi najważniejszy element w konstrukcji indeksu? To powoduje że w charolaise buhaj z trzeciej pozycji nr ........1755 który ważył w 420 dniu 449 kg / sic!!/ zajął trzecią pozycję w rankingu. I jescze jeden cud - ten buhaj na którego we Francji nie spojrzałby nawet facet odwożący truchło do zakładu przerobu padliny w polskiej ocenie w wieku 420 dni miał obwód klaty 205 cm przy wadze 449 kg. No Panowie ze Zwiazku teraz to już przegięliście albo Wam sie centrymetry popierdoliły z milimetrami

    Żenada i farsa. Takich jaj w hodowli to nie odstawił nikt od czasów Łysenki i Miczurina.

    Chapeaux bas!!!!!!


  8. ha ha ha mam rozumiec ze to ,,gowno'' to simentalki????????????????

    Nie mam nic przeciw simentalkom jako rasie do produkcji mleka w systemie tradycyjnym, szczególnie z pastwiskowaniem bo to bydło idealnie stworzone do takich warunków. Wyraziłem tylko opinię o ludziach którzy decydują się wstawić simentalki / ewentualnie montbelliardy/ w warunki chowu fermowego, na kiepskie żywienie gwarantujące 5000 - 6000 kg mleka. Takie inwestycje nie zwrócą się nigdy. No i ta płynąca nie wiedzieć skąd wiara że jeszcze zarobi się na żywcu bo simental to takie cudowne stworzenie co to nie zje, człowiek się przy tym nie narobi, nakładów nie trzeba ponosić żadnych a mleka nadoi się jak od haefki do tego byczka potrzyma się na słomie i wodzie półtora roku i sprzeda za równowartość 700 kg charolaise.


  9. Absolutnie nie rozumiem ludzi, którzy inwestują ciężką kasę w dojarnię, oborę wolnostanowiskową i sprzęt; a potem do takiej obory wstawiają simentalki żywiąc je na poziomie 5000 - 6000 kg mleka. Trzeba mieć całkiem popierdolone w głowie. Ale w końcu to ich kasa i mają do tego prawo. Zanim jednak zaczną podejmować jakieś strategiczne decyzje w produkcji mleka niech pamietają stare porzekadło - z gówna bata nie ukręcisz.


  10. "Holenderska Genetyka" to jest nazwa własna przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją nasienia i selekcją buhajów. Ponadto opracowuje sposoby oceny zwierząt, które stanowią podwaliny selekcji w innych krajach.

    No własnie o tym piszę że to ściemnianie nas, prostych producentów mleka przez firmy handlujace spermą. Pół biedy jeśli to nasienie produkowane jest w krajowej stacji unasieniania - wtedy prace ma pare osób. Ale kupując nasienie przecietnych byków wyprodukowane w Holandii generujemy tylko brak pracy w Polsce a nabijamy kabzę holenderskim firmom. Oczywiście nie neguję konieczności korzystania z osiągnięć światowej hodowli i kupowania nasienia naprawdę elitarnych byków przez najlepsze krajowe hodowle. Ale powiedz sam Robern czy racjonalne jest kupowanie nasienia byka średniej klasy z firmy holenderskiej jeśli krajowe stacje często mają lepszą i tańszą ofertę?

    Pozdrawiam


  11. A pokaż mi drugą taką, która na tak małym pogłowiu doszła do takich wyników!

    Nie ma żadnych holenderskich, francuskich, włoskich , kanadyjskich czy amerykańskich tzw genetyk - a propos genetyka to nauka o dziedziczeniu więc nie wiem dlaczego co poniektórzy uzywaja tego okreslenia zamiast hodowla lub często również zamiast populacja bydła hf.

    Na świecie jest obecnie jedna rasa bydła hf, osobniki z każdego kraju można wpisywać do ksiąg hodowlanych hf w innych krajach. W doskonaleniu stad w tych krajach jak równiez w programach produkcji i selekcji buhajów wykorzystywane jest nasienie głównie amerykańskich hf. Jeszcze żaden z narodowych związków hodowców bydła hf nie ogłosił że jego populacja jest odrębdna genetycznie od światowej populacji hf i nie zamknął swych ksiąg dla osobników hf z innych populacji. To pierdolenie o tzw genetykach holenderskich czy kanadyjskich to tylko ściema handlujących spermą z określonych firm w Holandii czy w innych krajach. Jak ktoś jest podatny na taką prymitywną reklamę to jego sprawa na jaka spermę wydaje kasę.

    Pozdrowienia


  12. Wg nowej wyceny SHiUZ na czele listy są Smith i Outstandin. Oba mają wysokie wskaźniki produkcyjne.

    Jednak - tka jak było pisane poniżej - dobra wydajność nie idzie w parze z innymi cechami. Goniąc za wydajnością możesz zniszczyć pokrój krów - ponieważ najczęściej wydajne buhaje nie mają dobrego pokroju

    Bzdura

×
×
  • Dodaj nową pozycję...