Skocz do zawartości

trojan

Members
  • Liczba zawartości

    140
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez trojan

  1. trojan

    Do klientów Sano

    Kiedyś Sano robiło wiele dobrego dla naszej hodowli ale obecnie to już przerost formy / a właściwie piaru / nad treścią
  2. Stary Nie potrafisz odróżnić człowieka który żąda konkretnej informacji od butnej osoby Ja nie mam w sobie misji do do przekazywania jakiejkolwiek wiedzy innym ludziom nawet jeśli ta wiedza jest tylko podręcznikowa. Kiszonki produkuję dla swoich krów, uważam to za czynność szalenie prostą i niekomplikowaną dla człowieka o przeciętnej inteligencji i średnim zaangażowaniu w to co robi. Jeszcze raz Cię proszę o konkretne referencje odnośnie drożdży a nie teoretyczne rozważania dotyczące trawienia kukurydzy przez przeżuwacze. Ja takie konkretne spostrzeżenia na ten temat mam: stosowałem z górą rok preparat z Nutrimix dla wszystkich grup krów w stadzie 140 krów, średnio w dawce 50 - 100 g na 1 szt dziennie. nie było żadnej poprawy w stosunku do roku poprzedniego w wydajności mlecznej, parametrów mleka, poprawie skuteczności kryć. Po wycofaniu tego preparatu przez kolejny rok też nie zauważyłem z kolei pogorszenia czegokolwiek. W tym okresie jakość pasz objetościowych była stabilna, analizy moich pasz z firm BASF, Trouw, Koudijs potwierdzają ich dobrą jakość. Dlatego mam duże wątpliwosci co do tego rodzaju preparatów które wg mnie tylko drenują kieszeń producenta mleka nie wnosząc nic. To ostatni mój post na ten temat a Twoja riposta mnie nie interesuje bo nic ciekawego do dyskusji nie wniesiesz.
  3. Dziękuję za kolejną porcję ogólnikowych sformułowań na ten temat. Zadałem pytanie dotyczące zaprezentowania konkretnego przykładu korzyści ze stosowania tego typu patentów - modelami się nie zajmuję tylko produkcją mleka. Napisz nam że np w oborze X uzyskano to i to, a w Y to i to. Co do rodzaju stosowanego preparatu to używałem metabolitów Jak robić kiszonkę z kukurydzy to Twoje spostrzeżenia na ten temat dla mnie produkującego tego typu pasze w ilości ok. 3000 t rocznie od 18 lat są naprawdę "porażające" Życzę dlaszych sukcesów na niwie szerzenia ciemnoty na temat drożdży wśród producentów mleka
  4. Proszę mi przedstawić realne i wymierne korzyści ze stosowania tego dodatku w żywieniu krów powiedzmy na poziomie 7 - 8 tys l. Klepanie ogólników o poprawie wydajności, zdrowotnosci itd itp do niczego nie prowadzi. Artykuły zamieszczane na ten temat w róznych czasopismach to artykuły sponsorowane przez handlujących drożdzami. Stosowałem przez rok szeroko reklamowany preparat pewnej firmy - nazwy produktu i firmy nie podaje na forum publicznym bo nie chcę im robić "czarnego pi-aru". Nie było żadnych korzyści ani we wzroście wydajnosci ani w poprawie zdrowia /płodność, odporność na mastitis, wyeliminowanie innych zaburzeń metabolicznych/. Uważam, że tą kasę zamiast na zakup drożdży lepiej inwestować np w konserwanty do kiszonek. Może koledzy dojący powyżej 10000 od krowy mają odmienne zdanie ?
  5. trojan

    Problem.

    Hiperglikemia u haefki po porodzie ?????? Dużo bym dał aby moje to miały....
  6. Sorry Roman ale myślałem że se jaja robisz z tymi chodowcami. Z Szydłowcem wyjechałem bo trochę znam tamte strony - zresztą całkiem przyjemne. W którym Skarzysku mieszkasz - Kościelne, Książęce, Kamienna, Rejów ?
  7. Roman daj spokój - nie rób jaj z tą ortografią i nie udawaj przygłupa ze Skarżyska czy innego Szydłowca, które to słynom jako centrum chodowli lim w Polsce Bądź prawdziwym chodowcom i nie rezykuj z BBB
  8. trojan

    Neorol

    Nie warto
  9. Dobra Panowie i Panie czas już chyba dać se spokój z tzw hodowlą bydła mięsnego w tym kraju. W najbliższym czasie góra 6 - 8 PLN za kg odsadka na eksport albo coś koło tego, a to kładzie na łopatki każdą kalkulację Nie ma (słowo zostało usunięte)a we wsi żeby wystąpiła jakakolwiek opłacalność Ja dalej trzymam swoje mieszańce bo to lubię i mam z czego dołożyć / mleko 8000 l od krowy/. Jak żona i wspólnicy stwierdzą że ten cały interes w bydle mięsnym jest (słowo zostało usunięte)a wart to tą produkcję likwiduję Sorry za słownictwo ale czy to co się dzieje w tym temacie nie jest powodem do totalnego wkurwienia ?????!!!!!!!!
  10. Ło Jezu Co za amatorszczyzna Kolejny cwaniaczek co szuka leszczy do skubania
  11. Panie Plewa Byki są produkowane u hodowców a nie w stacji - w stacji Lanaud dokonuje się tylko oceny osobniczej zakupionych u hodowców buhajków. Dobór buhajów na ojców buhajów też dokonuje hodowca - a tak we Francji się proszę Pana składa że są również właścicielami zwierząt. Pan to bardzo uczenie nazywa ścieżką męską ale niech ta. A Lanaud ma oczywiście ogromny wpływ na francuską hodowlę limousine bo wielu hodowców kupuje tu buhaje do swych stad. A "frekwencję genów" u tych buhajów / jak Pan to bardzo trafnie ujął/ sprokurował francuski hodowca u siebie w stadzie a nie pracownicy na stacji oceny w Lanaud. Zakładam że odróżnia Pan znaczenie podstawowych terminów zootechnicznych tj "ocena osobnicza buhaja" i "ocena wartości hodowlanej buhaja". Jak Pan jest takim miłośnikiem klasyki genetyki populacji to niech Pan uważniej studiuje dzieła jej twórców żeby lepiej zrozumieć to co dla mnie i wielu moich kolegów - prostych hodowców i właścicieli jest od dawna znane i praktykowane. Poza Robertsonem polecam Lusha, Hendersona i mojego ulubionego genetyka populacji Prof. Franza Pirchnera. Mogę przesłać w oryginale streszczenia z "Populationsgenetik in der Tierzucht" - 2 wydanie, Wydawnictwo Paul Parey. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
  12. trojan

    Odsadki... ?!

    Ta propozycja po 6 to kpina z Błażeja. Swoje sztuki chętnie by sprzedał po najwyzszych cenach ale innym proponuje 7. Błażej Przynajmniej przez szacunek dla innych hodowców i producentów i poszanowanie ich pracy, na tym forum nie zamieszczaj takich durnych ofert - jeśli sami siebie nie będziemy szanować to każdy ch ...... j pośrednik będzie nas traktował jak naiwnych leszczy chętnych do pozbycia się kasy.
  13. trojan

    Odsadki... ?!

    A nie chcesz kupić takich po 6 zł ?
  14. 1.Stacja oceny ? Wycena ? Obliczanie indeksów ? Księgi ? To nie centrum ? No jednak nie centrum hodowli - tu się nie prowadzi hodowli a jedynie mają siedzibę organizacje działające na rzecz hodowli i hodowców, hodowlę prowadzą hodowcy we własnych stadach. 2.Co to jest autorytet , jest to pojęcie względne. Prof. Prof. H.Jasiorowski, Dobicki, Szarek, Trela. Litwińczuk i kilku innych , są jednak bezsprzecznie autorytetami w dziedzinie hodowli i chowu bydła mięsnego. Ale z tego nic nie wynika. No właśnie - nic z tego nie wynika, szczególnie dla krajowej hodowli i dla hodowców więc co to za autorytety 3. Opłata za potwierdzenie rodowodu bez wykonanych pomiarów, powinna być jednak niższa , niż za potwierdzenie rodowodu połączone z okresowymi pomiarami zwierząt. Hodowca ma prawo żądać właściwej oceny zwierząt w Polsce. Dla celów selekcyjnych oraz dla zwykłej wiarygodności i przyzwoitości. Wiarygodność rodowodów polskich buhajów też nie jest pełna, bo ich matki nie są badane na pochodzenie. Biorąc to wszystko razem, to w taki sposób prowadzenie oceny nie ma najmniejszego sensu. Nic nikomu nie daje. Przypadkowe zwierząta są dobre, ale nie jest to cecha utrwalona. Hodowcy u nas w Polsce nie mogą (ze względu na brak wiarygodności danych), sprzedać materiału hodowlanego (i to dobrze często odchowanego), a import z Zachodu wpływa do Polski. A ten bezsens odbywa sie za pieniądze hodowców jak i wszystkich podatników. ad 3 - zgoda w 100% 4. Fakt, bo już tego poważnie traktować nie można. ad4 jw - bez komentarza
  15. Ja wolę taką robotę zostawić weterynarzowi Pardon za pytanie Bodzio ale jak sprawdzasz że odczyn jest kwaśny? No chyba nie organoleptycznie
  16. Facet zwany Jando Ty mylisz podstawowe pojęcia. Odkąd zootechnik oceny udziela pomocy przy porodach? Co jeszcze ma robić w trakcie prowadzenia próbnych udojów w oborze? Pewnie wsadziłbyś mu jeszcze do dupy miotłę to by ganek pozamiatał przy okazji. Dój te swoje 5,5 tysiączka od mećki i nie recenzuj kompetencji każdego kto pracuje na rzecz hodowli bydła i produkcji mleka. Mimo całej sympatii dla Ciebie muszę stwierdzić że jesteś jescze całkiem świeży w temacie.
  17. Witam Sambor Oczywiście że nie ma sensu naginać genetyki do warunków środowiskowych ale rozumiem Jando, że facet nie ma warunków do radykalnej poprawy bazy paszowej / ilość, jakość/ - pasze objetościowe. Ponadto jest na etapie inwestowania ze środków własnych stąd oszczędności w zakupie pasz treściwych czy specjalistycznych. Dlatego obecne status quo w jego stadzie - niski dolew hf i krzyżówki z simentalem to na tym etapie niezłe rozwiązanie. Oczywiście należy poprawiać żywienie, utrzymanie, profilaktykę itd. Co do użycia buhajów w jego stadzie to raczej należy się sugerować wynikami oceny w zakresie cech funkcjonalnych / długowieczność, płodność, odporność na mastitis/ niż cechami produkcyjnymi a więc wydajnoiścią mleka, białka, tłuszczu. A kontrolę uzytkowości powinien oczywiście zamówić w PFHBiPM bo bez tego daleko się nie ujedzie.
  18. Coś się tak czepił tego mocznika Poziom mocznika w mleku jest dość labilny i przy żywieniu tradycyjnym / a takie chyba preferujesz w swojej oborze/ oraz przy sporadycznym określaniu jego poziomu / nie prowadzisz kontroli użytkowosci/ nie jest żadnym wyznacznikiem żywienia energetycznego. Dawać moze pewne pojęcie o podaży i wykorzystaniu białka ale mało precyzyjne. Nie czuj się dotknięty moimi uwagami bo mam swoje lata i po prostu wale otwarcie prosto z mostu. Jeżeli masz problemy paszowe to opieraj się dalej na kombinacjach hf z simentalem czy montbeliardem - jak sobie dobrze ustawisz żywienie to spokojnie wyciagać będziesz od takich krzyżówek średnio 7000 od krowy a buhajki na opas też jakoś będą po ludzku wyglądać. Ja osobiście bardzo cenie ludzi którzy sami dochodzą do jakiegoś poziomu produkcji i hodowli. Wydaje mi sie że sporo już potrafisz i masz pewną wiedze - jeśli masz mozliwość to nawiąż kontakt z jakimś doradcą żywieniowym - jesli trafisz na porządnego człowieka to powinien ci pomóc usystematyzować wiedzę i wypracować system żywienia najlepszy dla twoich warunków. Niestety nie zajmuję się tylko czytaniem raportów które przygotowują zootechnicy / takowych nie zatrudniam/. Codziennie mieszam gumiakami gówna moich krów i z podobną biegłością pop......alam po klawiaturze laptopa jak i widłami. Pozdrawiam
  19. Jaki Ty masz mocznik to mnie naprawdę nie interesuje Mam 250 szt bydła w tym 120 krów i "bawię" sie w to 30 lat. Zgadzam się z Tobą w 100% że każdy powinien produkować na ile pozwala mu baza paszowa i inne ograniczenia - dlatego w Twoim przypadku HF to totalna pomyłka.
  20. A ja poznałem człowieka, który ukończył kursy dla selekcjonerów w USA i we Francji / ma nawet na to papiery/ ale już nie pracuje w Związku. Był też sędzią na wystawie we Francji i wystawiał buhaja z Bieganowa na konkursie eurolimousine na Simie w Paryżu. To że pracownicy związku nie mają jeszcze wystarczających kwalifukacji to skutek małego doswiadczenia i braku konkurencji w tej dziedzinie. Niektórzy mają chęci i dużą wiedzę teoretyczną więc pewnie wkrótce będzie z nich pociecha.
  21. Nie ma zwiazku z niskim poziomem żywienia paszą treściwą a wystepowaniem ketozy - po wycieleniu wręcz przeciwnie. 5,5 tys. od haefki to dno i wskazanie na głodowe dawki. Twój problem to głodzenie energetyczne tych krów stąd problemy w rozrodzie Jesli chcesz "ekologicznie" produkowac mleko to przestaw się na białogrzbiety albo polską czerwoną.
  22. Aha i jeszcze jedno Związek niech zacznie porządnie robić ocenę i selekcję - handel niech zostawi fachowcom. Mają u siebie taki burdel w papierach, że sami do końca nie wiedzą co robią. Minister rolnictwa już dawno powinien zamknąć ten interes warszawsko - profesorski. W tym roku zaprosili Francuza to dopiero na Polagrze zrobił wycenę obiektywnie a nie według ustaleń na zarządzie związku jak wcześniej. Jak nie znają się na robocie to niech zatrudnią Czechów albo Niemców. Pokażom tym melepetom jak się robi ocenę, dobiera buhaje, selekcjonuje stada. Zrzeszenie to pomyłka - tak naprawdę to nie wiemy czym się zajmują i co nam proponują / to co oficjalnie podają to tylko oklepane slogany i puste obietnice/
  23. 1. Hodowcy zakładają spółkę z pewnym kapitałem i uruchamiają rozbieralnię tusz, która dokonuje rozbioru i konfekcjonuje wyręby z tusz bydła mięsnego. 2. Hodowcy odstawiają różne kategorie bydła do zakładów ubojowych na rozliczenie EUROP - tusze zabiera spółka rozbieralnia. Spółka płaci ubojni tylko za usługę uboju i badanie mięsa. W rozliczeniu zabiera skórę i podroby. 3. Skonfekcjonowane i etykietowane mięso trafia przez dystrybucję spółki do restauracji, hoteli, wybranych sieci sprzedaży w kraju do klientów indywidualnych. 4. Po roku na rynku zaczyna brakować wołowiny kulinarnej z bydła mięsnego, bo wszystko idzie przez rozbieralnię spółki producentów. Konkurencja jak chce kupować to niech daje w końcu opłacalne ceny albo niech sobie sprowadza wołowinę z Europy albo niech sp...... ala na drzewo i zajmie się czym innym.
  24. Masz rację TMR z tego jest idealnym rozwiązaniem. Kolega TROJAN jak widzę jest sceptykiem moge się założyć o dobre piwo, że kukurydzę na kiszonkę kosi zieloną i już we wrześniu. No i przegrałeś piwo chłopcze Prawie wszyscy wielkostadni producenci mleka na Dolnym Śląsku zaniechali żywienia krów tym wynalazkiem ze wzgledu na podrażanie kosztów żywienia. Zrobienie dobrej kiszonki z kukurydzy jest lepszym i o wiele tańszym rozwiazaniem niż produkcja kiszonego ziarna kukurydzy. Jeżeli dawka wymaga poprawy koncentracji energii to o wiele prościej jest dołożyć śrut zbożowych / moze być nawet z ziarna kukurydzy/. Nic nie piszesz o ujemnych skutkach dla zdrowia krów mieszanki kwasów którymi zakisza się gniecione ziarno z kukurydzy. Te kwasy niesamowicie drenują zdolności buforujące krowy i wywołują kwasicę. Jeśli w ofercie firmy której jesteś sprzedawcą wraz z usługą zakiszania będziecie dawać gratis bufory to może niektórzy hodowcy skuszą się na ten wynalazek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...