Tak naprawdę siedziałem na ciut większych konikach i byłem pod "profesjonalną" opieką jednak serduszko mocno pukało.Dlatego pisze że ogólnie mam lęki.... wiem że hucuły są idealne dla mało doświadczonych nie mają dużych wymagań i co najważniejsze nie płoszą się
Myślałem też o koniach - hucułach problem w tym że boję sie tych stworzeń. co prawda siedziałem dwa razy w siodle jednak nie czułem się bezpieczny.....
Jestem tutaj nowy .Potrzebuję pomocy od ludzi którzy maja podobną sytuację lub mają wiedzę na ten temat. Kilka lat temu otrzymałem darowiznę wraz z bratem . chodzi o gospodarstwo położone w górach V i VI klasa w sumie 2,5ha. kiedyś hodowaliśmy tutaj parę krów owieczek prosiaków. od pewnego czasu gospodarstwo jest praktycznie nieczynne bo rodzice już nie dali rady ( teren górzysty, praktycznie wszystko ręcznie) a my pracujemy. gospodarstwo jest położone w atrakcyjnym rejonie turystycznym( beskid śląski okolice Baraniogórskiego parku krajobrazowego w sąsiedztwie ośrodka narciarskiego). Chciałbym w związku z tym postawić na przyjmowanie gości w gospodarstwie jednak nie bardzo wiem czym naprawdę się zająć bo owiec podobno w ogóle w tej chwili nie warto bydła nie da rady na takim obszarze zostają kozy.... może ktoś może coś podpowiedzieć.