jesli wolne znaczy nie kontraktowane to będzie stresowo- podobno gęsi wbród a niemcy zwlekają więc ceny spadaja i rwania nie ma- ale może znajomy mi bajki opowiadał
problem chyba w tym że nasza branża nie przeszła transformacji jaka dotkneła innych. to straszne ale na zachodzie (Niemcy czy usa) duże ubojnie negocjują ceny pasz dla swoich hodowców jednocześnie biorąc odpowiedzialność za ich rentowność. We francji gdzie hodowcy indyka rządzili mieszalniami i ubojniami produkcja w ostatnich 10 latach spadla o połowę. U nas słabe ubojnie, brak kontraktacji i slabe ministerstwo rolnictwa to mieszanka wybuchowa- dobrze że przeskoczyłem na kurczaka.
Radekkk ma rację- ubojnie nas okradają marże maja coraz większe i dlatego w ostatnich tygodniach biją tak mało. Ale bądzmy cwańsi- ubijmy u nich usługowo indyka i sprzedajmy go sami
ubojnie podobno mrożą mięso bo nie mogą sprzedać. Ceny żywca poszły w górę ale dorównały już do niemieckich więc pewnie za tydzień staną. Ciekaw jestem o co chodzi?