Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Z tym mocznikiem to teraz cena daje do myślenia,ważna jest temperatura u mnie na wiosne jest zimno nawet z triazolami jest problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osa 21 a po przejeździe ciągnika nie odmładzał Ci się rzepak. A widac coś z ciągnika jak sie jedzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Osa 21 a po przejeździe ciągnika nie odmładzał Ci się rzepak. A widac coś z ciągnika jak sie jedzie.

troche nie rozumiem o co ci chodzi jeżeli pytasz czy siarczan sie pylił to nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pytanie wybiegające trochę w przyszłość - chodzi mi o zwalczanie szkodników łuszczynowych i zabieg fungicydowy na "płatek". Nie stosowałem tych zabiegów wczesniej. Czy po przejeździe ciagnika z opryskiwaczem zawieszanym w miejscach przejazdu pojawią sie odrosty podczas dojrzewania i nie bedzie można tych pasów zebrać jednocześnie bez desykacji? Czy z praktyki są to zabiegi ekonomicznie uzasadnione?

Z tego co sie orientowałem to fungicydy wychodza w granicach 150 zł/ha (np. Traper) a jak jest z insektycydami?

jeśli pytasz czy jest to zabieg ekonomicznie uzasadniony odpowiedź jest tylko jedna-TAK.opadanie pierwszych płatków kwiatowych to jedyny i właściwy moment na zabezpieczenie rzepaku od chorób grzybowych w dalszych etapach rozwoju aż do dojrzewania.i niech miedzy bajki włoża swoje opowieści ci którzy piszą inaczej.byłem na dniach pola syngenty i przedstawiciel mówił o zabiegu amistarem na poczatku kwitnienia który był już wykonany a tu obok nas jedzie w kwitnącym łanie ciągnik z opryskiwaczem straty na skutek przejazdu w kwitnącym łanie z nawiązką zrekompensuje ci plon zdrowego rzepaku.a i sam zabieg w kwitnącym łanie to nie lada atrakcja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przedstawiciela handlowym nie wolno wierzyć bo kuzyn robi poletka doświadczalne dla 5 firm i 3 znich powiedziały że masi zastosować 3 opryski na grzyba na pszenice a ma mówić wszystkim że zastosował tylko 2 opryski i oni tak napiszą w prospektach reklamowych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oni nam wszystko polecą to prawda ale bez oprysków na grzyby wysoki plon jest niemozliwy. Jesienią daje tebukonazol wiosną metkonazol a 2 na wiosnę to pisałem wcześniej .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak myslicie Panowie? Zastosowac 500kg saletry czy lepiej 250 siarczanu, 200 mocznika i dodatkowo saletrą podsypac ?

A moze ma ktos jeszcze ciekawsze zestawienie zeby ok.180kg N na ha wyszlo?

Pomozcie bo sie znacie na tym bardziej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyskoczyłem z siarczanem bo widze,,że wszyscy go chwalą,natomiast mój agronom mówi,że jak na polu od 10 lat nie było buraków ani rzepaku to zapas siarki jest wystarczający i zeby dać saletre.

Pytalem o cene siarczanu to mowią,ze z Puław po 700 ,ale gorzej sie rozsiewa bo co 5 metrow z nim trzeba jezdzic gdyz ma konsystencje piasku

Siarczan z Tarnowa krystaliczny jest dobry w sianiu po 1000zł i teraz 10 ton to spora roznica i kolejny dylemat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pierwsza dawke powinno sie podzielic na dwa rodzaje nawozów i wysiać je jak najszybciej po pierwsze saletre bo jest najłatwiej przyswajalna i zaraz potem siarczan amonu-on wolniej sie pzryswaja ale zawiera siarke.Zeby wiedziec ile go wysypac musisz wiedziec jakiego plonu sie spodziewac i wysiac tyle siarczanu zeby starczyło siarki która w nim jest.

Weż tez pod uwage zawartośc azotu w siarczanie i bedzies zwtedy wiedział ile najpierw wysypac saletry a drugą porcje nawozu to tak jak pisze OSA dobry jest mocznik po ok 3-4 tyg od pierwszej dawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początek saletra to pewne zaraz po kieserit{Mg i S}a potem znów saletra ewentualnie mocznik dawka to jak ktoś wspomniał zależy od plonu jaki nam się marzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pytanie wybiegające trochę w przyszłość - chodzi mi o zwalczanie szkodników łuszczynowych i zabieg fungicydowy na "płatek". Nie stosowałem tych zabiegów wczesniej. Czy po przejeździe ciagnika z opryskiwaczem zawieszanym w miejscach przejazdu pojawią sie odrosty podczas dojrzewania i nie bedzie można tych pasów zebrać jednocześnie bez desykacji? Czy z praktyki są to zabiegi ekonomicznie uzasadnione?

Z tego co sie orientowałem to fungicydy wychodza w granicach 150 zł/ha (np. Traper) a jak jest z insektycydami?

jeśli pytasz czy jest to zabieg ekonomicznie uzasadniony odpowiedź jest tylko jedna-TAK.opadanie pierwszych płatków kwiatowych to jedyny i właściwy moment na zabezpieczenie rzepaku od chorób grzybowych w dalszych etapach rozwoju aż do dojrzewania.i niech miedzy bajki włoża swoje opowieści ci którzy piszą inaczej.byłem na dniach pola syngenty i przedstawiciel mówił o zabiegu amistarem na poczatku kwitnienia który był już wykonany a tu obok nas jedzie w kwitnącym łanie ciągnik z opryskiwaczem straty na skutek przejazdu w kwitnącym łanie z nawiązką zrekompensuje ci plon zdrowego rzepaku.a i sam zabieg w kwitnącym łanie to nie lada atrakcja

Ja się ośmielę niezgodzić. Sieję rzepak dopiero od 5 lat i jeszcze nigdy nie jechałem z opryskiem na opadające płatki. Jadę później ale gdy zwalczam pryszczarka. Pomimo to nie narzekam na plony w zeszłym roku ukosiłem średnio dobre 4 t z ha, rok wcześniej 3,7t: 3 lata temu miałem 3,5t 4 lata temu 4,8t a w pierwszym roku ukosiłem 4,3 t. Każdy zabieg musi być uzasadniony nie tylko ekonomicznie ale i musi byc powód jego zastosowania. Jak ktoś sieje zbyt często po sobie rzepak to wtedy mogą być problemy ale przy prawidłowym płodozmianie problem znika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to chyba dobrze na składkę proboszczowi dajesz Grzesiu:wink: ja jeden raz tylko odpuściłem trzy lata temu.mialem piękny rzepak a jak przyszło do zbioru duża część połamała sie,osypała i zamiast +-4,5t/ha były 3t/ha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grześ jaki masz płodozmian bo ja 3polówka rzepak pszenica jęczmień od tego roku ten ostatni zimowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 1 pole na którym testuję 2 polówkę ale dopiero przez 4 lata. Ale tak generalnie to co 3-4 rok rzepak wraca. A na niektórych to jeszcze nie wrócił więc z tąd piszę że jak narazie nie mam problemów z grzybami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grześ rozumię ale powiem tak 3-4lata wystarczy podstawa to gruber 3razy a w ochranie to trzeba mieć dobry sprzęt ja na płatki nie pryskam mimoto 4t to normalka nawet w 2008r co mieliśmy suszę niesamowitą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grześ rozumię ale powiem tak 3-4lata wystarczy podstawa to gruber 3razy a w ochranie to trzeba mieć dobry sprzęt ja na płatki nie pryskam mimoto 4t to normalka nawet w 2008r co mieliśmy suszę niesamowitą.

jezeli chodzi o gryber pieszez że 3x ale pszystkie przejazdy od razu czy pierwszy odrazy po poszeniu drugi np. za 2 tygodnie a 3 za 4tygodnie, czy jeszcze inaczej to proponujesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

robie tak najpierw czekam niech skiełkuja samosiewy {do pszenicy napada} wtedy co około 2 tygodnie gruber. Samosiewy są nie miejszym problemem od słomy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 1 pole na którym testuję 2 polówkę ale dopiero przez 4 lata. Ale tak generalnie to co 3-4 rok rzepak wraca. A na niektórych to jeszcze nie wrócił więc z tąd piszę że jak narazie nie mam problemów z grzybami.

 

Gorzej bedzie Grześ jak Ci kiła wejdzie - wtedy to na kilka lat masz spokoj z rzepakiem na danym polu. Chociaz w Niemczech jest chyba zarejestrowana jedna odmiana rzepaku odporna na kile. Znam tez goscia, ktory 5 lat rok po roku sial rzepak jary - i nie mial zadnych problemow. Tylko ze jary to nie to samo co ozimy, zwlaszcza jesli chodzi o choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzepak odporny na kiłe to Lisek tak mówili u nas na dniach pola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na kiłę jedyna odporna odmiana to Mendel jest to mieszaniec ,Agrobras.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do ziemi podatnej na kiłe to kwaśna i podmokła w pierwszej kolejność. Mendel niby jest ale nic o nim .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rzepak odporny na kiłe to Lisek tak mówili u nas na dniach pola.

 

Lisek zdecydowanie nie jest odporny na kile.

 

Mendel ma odpornosc genetyczna - ale nie wiem jak pozostale parametry.

 

Jarki - problem w tym, ze wiekszosc gleb w Polsce jest kwasna, zreszta rzepak slabo wychodzi na ziemi alkalicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 1 pole na którym testuję 2 polówkę ale dopiero przez 4 lata. Ale tak generalnie to co 3-4 rok rzepak wraca. A na niektórych to jeszcze nie wrócił więc z tąd piszę że jak narazie nie mam problemów z grzybami.

 

Gorzej bedzie Grześ jak Ci kiła wejdzie - wtedy to na kilka lat masz spokoj z rzepakiem na danym polu. Chociaz w Niemczech jest chyba zarejestrowana jedna odmiana rzepaku odporna na kile. Znam tez goscia, ktory 5 lat rok po roku sial rzepak jary - i nie mial zadnych problemow. Tylko ze jary to nie to samo co ozimy, zwlaszcza jesli chodzi o choroby.

Tylko że u mnie w byłym PGR sieją pszenicę na przemian z rzepakiem od może 10 lat i plony mają niezłe ale też mają intensywna uprawę, nawożenie i ochronę. Oni jesienią jechali opryskiwaczem ze 4 razy po rzepaku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kolega super rolnik i super sprzęty,tak samo sieja ponad 10 lat ale z samosiewami nie radzi sobie i kup tu drogie nasiona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...