Skocz do zawartości
gufi83

2 lata w Uni Europejskiej

Rekomendowane odpowiedzi

piszczie czy coś sie zmieniło : na lepsze gorsze

ja uważam ze jest tak jak było a zniektórymi rzeczami jeszcze gorzej

pomoc z uni dla wytrwałchy i nie dla wszystkich np. młody rolnik brak kasy

nie wspomnie o wymogach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kierunki przemian oczywiście słuszne ale to oznacza dla wielu rolników, być może także dla mnie, wypadnięcie z rynku. Polska działając w pojedynkę nigdy nie poradziłaby sobie z restrukturyzacją rolnictwa i pozarolniczym rozwojem obszarów wiejskich. Nie może być przecież tak, iż 18% ludności pracuje w rolnictwie. Ta liczba powinna w ciągu kilkunastu lat zbliżyć się do poziomu około 10%. I dlatego mamy do czynienia z działaniami tj. renty strukturalne, młody rolnik, zalesianie itp.

Najbardziej denerwujące jest gdy mieszczuchy wskazują rolników, jako kategorię społeczną, która najwięcej skorzystała na integracji. Największe korzyści odnieśli przetwórcy oraz przedsiębiorstwa. Pieniądze na rolnictwo wyczerpały się szybko i podobnie będzie w latach następnych. Generalnie chodzi o to, aby pozostali najbardziej prężni i sprytni rolnicy, a miernoty niech się przekwalifikują albo upadną w ciągu kilku lat. To nieco przykre działanie ale chyba konieczne. Jak ktoś ma kilka hektarów i parę zwierzątek to przecież nie idzie z tego wyżyć, a Unia daje mu wybór. Albo jak jesteś starszy idź na rentę i spokojnie dokończysz żywot albo inwestuj (niskotowarowe) i próbuj się utrzymać ze sprzedaży płodów rolnych.

 

Dochody rolnictwa po akcesji nie różnią się znacząco od tych sprzed 1 maja 2004 więc tutaj raczej nie można upatrywać strat, czy też korzyści. Generalnie można powiedzieć że zadowoleni mogą być (choć tego nie przyznają bo są porzecież Polakami) ci rolnicy, którzy dostali kasę na modernizację, inwestycje, zakup maszyn itp. Przegrani są drobni gospodarze, którzy gubią się w biurokratycznych procedurach ARiMR i nie do końca mają świadomość z jakich programów mogą skorzystać. Nawet wizyta u doradcy jest dla wielu z nich mało pomocna, gdyż należ wykazać się własną inicjatywą i najpewniej trochę wyłożyć z własnej kieszeni.

 

Kończąc ten powierzchowny wywód, uważam że akcesja była z perspektywy polskiego rolnika konieczna i korzystna. Nie da się natomiast zjeść ciastka i mieć ciastka. Zawsze ktoś musi stracić by ktoś mógł zyskać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...