Skocz do zawartości
ekofarmer

Ceny jaj spożywczych

Rekomendowane odpowiedzi

Misio odleciał. Problemem wszystkich nas jest to że sprzedajemy - to samo , i choćbyś zapakował to w złote sreberka i zawiózł na sklep Mercedesem za milion dolarów - będziesz sprzedawał wciąż to same jajko z kurzego tyłka co wszyscy inni.

 

Jak jedziesz do potencjalnego kupca to niestety jedyne czym możesz zabłysnąć to ceną, bo nie sprzedajesz nic bardziej innego niż inni . Dlatego misio myśli że jak kupił nowe auta to ma lepszy towar. Gwarantuję Ci że ten z szopy jest taki sam i pewnie pochodzi z tej samej fermy.

muszę się lekko nie zgodzić, ktoś może mieć towar lepszy smakowo i organoleptyczni pomimo, że hoduje w "szopie" na wysokiej ściółce bez wybiegu niż ten co ma hodowlę z wielkim wybiegiem, najnowocześniejszym wyposażeniem hali i stosem urzędowych certyfikatów- wszystko weryfikuje rynek, a tym bardziej rynek detaliczny.

Można hodować dobrze lub można uważać że się przyoszczędzi na jakości dając lichą paszę. A potem wychodzi towar który za przeproszeniem "jedzie zgniłą rybą" . Można konkurować jakością organoleptyczną, można też świeżością (niektórzy mają tak zrypany dział handlowy, że jajo musi przestać na magazynie między nadaniem numeru a konsumentem końcowym/hurtowym minimum ten tydzień- obecnie rzadko, ale się zdarza). Można tez konkurować ceną (wyłącznie) i mieć w... na konsumenta ale się tak daleko nie zajedzie.

Dobre jajo musi odpowiednio kosztować. Mnie małego co nie ma aż takiej mechanizacji wychodzi 25gr za jajo (+-2gr), po możliwie niedalekich modyfikacjach -5gr, a to już koszty wielkich. Ktoś kto mówi, że może kpić dzisiaj po 15 czy 18..., bez komentarza. Tak może tylko produkować wielki, ze swoją mieszalnia, oszczędzając na czym się da, bez kredytów, bez floty i kilkudziesięciu pracowników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Misio odleciał. Problemem wszystkich nas jest to że sprzedajemy - to samo , i choćbyś zapakował to w złote sreberka i zawiózł na sklep Mercedesem za milion dolarów - będziesz sprzedawał wciąż to same jajko z kurzego tyłka co wszyscy inni.

 

Jak jedziesz do potencjalnego kupca to niestety jedyne czym możesz zabłysnąć to ceną, bo nie sprzedajesz nic bardziej innego niż inni . Dlatego misio myśli że jak kupił nowe auta to ma lepszy towar. Gwarantuję Ci że ten z szopy jest taki sam i pewnie pochodzi z tej samej fermy.

muszę się lekko nie zgodzić, ktoś może mieć towar lepszy smakowo i organoleptyczni pomimo, że hoduje w "szopie" na wysokiej ściółce bez wybiegu niż ten co ma hodowlę z wielkim wybiegiem, najnowocześniejszym wyposażeniem hali i stosem urzędowych certyfikatów- wszystko weryfikuje rynek, a tym bardziej rynek detaliczny.

Można hodować dobrze lub można uważać że się przyoszczędzi na jakości dając lichą paszę. A potem wychodzi towar który za przeproszeniem "jedzie zgniłą rybą" . Można konkurować jakością organoleptyczną, można też świeżością (niektórzy mają tak zrypany dział handlowy, że jajo musi przestać na magazynie między nadaniem numeru a konsumentem końcowym/hurtowym minimum ten tydzień- obecnie rzadko, ale się zdarza). Można tez konkurować ceną (wyłącznie) i mieć w... na konsumenta ale się tak daleko nie zajedzie.

Dobre jajo musi odpowiednio kosztować. Mnie małego co nie ma aż takiej mechanizacji wychodzi 25gr za jajo (+-2gr), po możliwie niedalekich modyfikacjach -5gr, a to już koszty wielkich. Ktoś kto mówi, że może kpić dzisiaj po 15 czy 18..., bez komentarza. Tak może tylko produkować wielki, ze swoją mieszalnia, oszczędzając na czym się da, bez kredytów, bez floty i kilkudziesięciu pracowników.

 

Poniżej 20 gr raczej nie da rady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Misio odleciał. Problemem wszystkich nas jest to że sprzedajemy - to samo , i choćbyś zapakował to w złote sreberka i zawiózł na sklep Mercedesem za milion dolarów - będziesz sprzedawał wciąż to same jajko z kurzego tyłka co wszyscy inni.

 

Jak jedziesz do potencjalnego kupca to niestety jedyne czym możesz zabłysnąć to ceną, bo nie sprzedajesz nic bardziej innego niż inni . Dlatego misio myśli że jak kupił nowe auta to ma lepszy towar. Gwarantuję Ci że ten z szopy jest taki sam i pewnie pochodzi z tej samej fermy.

muszę się lekko nie zgodzić, ktoś może mieć towar lepszy smakowo i organoleptyczni pomimo, że hoduje w "szopie" na wysokiej ściółce bez wybiegu niż ten co ma hodowlę z wielkim wybiegiem, najnowocześniejszym wyposażeniem hali i stosem urzędowych certyfikatów- wszystko weryfikuje rynek, a tym bardziej rynek detaliczny.

Można hodować dobrze lub można uważać że się przyoszczędzi na jakości dając lichą paszę. A potem wychodzi towar który za przeproszeniem "jedzie zgniłą rybą" . Można konkurować jakością organoleptyczną, można też świeżością (niektórzy mają tak zrypany dział handlowy, że jajo musi przestać na magazynie między nadaniem numeru a konsumentem końcowym/hurtowym minimum ten tydzień- obecnie rzadko, ale się zdarza). Można tez konkurować ceną (wyłącznie) i mieć w... na konsumenta ale się tak daleko nie zajedzie.

Dobre jajo musi odpowiednio kosztować. Mnie małego co nie ma aż takiej mechanizacji wychodzi 25gr za jajo (+-2gr), po możliwie niedalekich modyfikacjach -5gr, a to już koszty wielkich. Ktoś kto mówi, że może kpić dzisiaj po 15 czy 18..., bez komentarza. Tak może tylko produkować wielki, ze swoją mieszalnia, oszczędzając na czym się da, bez kredytów, bez floty i kilkudziesięciu pracowników.

 

Poniżej 20 gr raczej nie da rady

Może i nie, a może i tak. Liczby w moim poście nie są zbyt precyzyjne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O zaczyna się wyliczanie ja szybko wam wyliczę , postawiłem kilka kurników i jaja mam za darmo , co do handlu to kupujesz jaja jak misio pisze po 0,20 gr sprzedajesz ponad 0,40 gr i zostaje Ci 0,20 gr na czysto .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O zaczyna się wyliczanie ja szybko wam wyliczę , postawiłem kilka kurników i jaja mam za darmo , co do handlu to kupujesz jaja jak misio pisze po 0,20 gr sprzedajesz ponad 0,40 gr i zostaje Ci 0,20 gr na czysto .

 

Dowcipniś :D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NASZA POLSKA MENTALNOŚĆ TO W 70% PIS I BIEDRONKA

lecz miejsce dla

PO, N i Piotra i Pawła czy innych delikatesów zawsze się znajdzie, więc pisanie, że liczy się tylko cena to bzdura nad bzdury.

Gdyby tak było nie istniałoby pojęcie dobra luksusowe, a co za nim idzie ZA WSZYSTKO MUSZĘ WIECEJ ZAPLACIC bo sie lepiej czuje, albo pokaze sie przed znajomymi.

 

Skoro PO i N mają być synonimem luksusu to ja zdecydowanie wolę segment niskobudżetowy...

 

nie nie mi nie o to chodziło miałem na myśli, że jak jest miejsce na pis to jest i na nowoczesna, jak jest miejsce na tanie jajka to i na drogie tez sie znajdzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

lepiej- u mnie w promieniu 200km nie wejdziesz (nie tylko na moj punkt), ale praktycznie na zaden nawet jak dasz jajka ludziom za darmo...

 

...

 

misio8 nie obraź się ale odnoszę wrażenie, że twój zakład powstał z dotacji unijnych lub odziedziczyłeś coś w spadku. Swoim rozumieniem rynku obnażasz się brakiem doświadczenia lub faktycznie działasz na bardzo małym terenie. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że to co posiadasz pochodzi z twojej krwawicy.

 

Piszesz:"po co ludzie kupuja breitlinga czy phatek phillipe zamiast casio

po co bentley zamiast passata cc

po co apartament za 11mln w wawie skoro mozna w tej cenie w wawie postawic wille 1000m2 z basenem"

To ja odpowiem tak: po co kupować apartament za 11mln jak można kupić taki sam za 10 mln tylko u innego pośrednika. Tak jak po co kupować jajko za 0,30gr jak można kupić takie samo i z tego samego kurnika za 0,25gr tylko u innego pośrednika. Jeśli teraz ze mną się nie zgodzisz to takie zachowanie ma nazwę... Bodajże snobizm A czy to dobrze czy źle to pozostawiam ocenę innym. Ja osobiście po twoich wpisach wywnioskowałem taką ocenę osobowości. Sorry... Nie znam cię osobiście. To tylko taka osobista analiza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

lepiej- u mnie w promieniu 200km nie wejdziesz (nie tylko na moj punkt), ale praktycznie na zaden nawet jak dasz jajka ludziom za darmo...

 

...

 

misio8 nie obraź się ale odnoszę wrażenie, że twój zakład powstał z dotacji unijnych lub odziedziczyłeś coś w spadku. Swoim rozumieniem rynku obnażasz się brakiem doświadczenia lub faktycznie działasz na bardzo małym terenie. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że to co posiadasz pochodzi z twojej krwawicy.

 

Piszesz:"po co ludzie kupuja breitlinga czy phatek phillipe zamiast casio

po co bentley zamiast passata cc

po co apartament za 11mln w wawie skoro mozna w tej cenie w wawie postawic wille 1000m2 z basenem"

To ja odpowiem tak: po co kupować apartament za 11mln jak można kupić taki sam za 10 mln tylko u innego pośrednika. Tak jak po co kupować jajko za 0,30gr jak można kupić takie samo i z tego samego kurnika za 0,25gr tylko u innego pośrednika. Jeśli teraz ze mną się nie zgodzisz to takie zachowanie ma nazwę... Bodajże snobizm A czy to dobrze czy źle to pozostawiam ocenę innym. Ja osobiście po twoich wpisach wywnioskowałem taką ocenę osobowości. Sorry... Nie znam cię osobiście. To tylko taka osobista analiza.

 

wstrząsające

 

 

na wstepie zaczne od tego, że ja nie prowadze zakladu. bardziej powiedzialbym przedsiebiorstwo lub firme.

 

no niestety nic nie odziedziczyłem, pracowalem jak mialem 14 lat i od zawsze wspieram swoją rodzinę to po pierwsze.

 

po drugie 14 lat miałem ostatnio kilkadziesiąt lat temu, ciągle jestem w handlu i dalej się uczę więc doświadczenie marne bo marne, ale jest

 

po trzecie mojego towaru nie kupisz u innego pośrednika w promieniu 200- 300km od najdalej wysunietego klienta mojej firmy, wiec nie wiem skad taka pewność

 

po czwarte zaś znowu odniosę się do breitlinga i casio.

skoro ludzie kupują breitlinga to nie wszyscy chcą casio i wolą więcej zapłacić.

ty masz 2PL brązowe, a ja w różowej skorupce i przegadam klientowi ze miedzy innymi dlatego powiniien brac ode mnie drozej, a nie od ciebie taniej.

mozna jeszcze podniesc temat, ze jajko nie jest= jajko.

i tutaj znowu przegadalbym klienta, ze ja mam jasne żółtko, a ty intensywnie pomarańczowe.

dorzuce, że przyjade jak braknie towaru, a ty powiesz, że dopiero za tydzień.

można mnożyć i mnożyć. twoja teoria, że liczy się tylko cena nie trzyma się kupy.

detal to nie przetwórstwo.

 

jesli takie rzeczy to dla ciebie magia to wysunalbym teze, ze sprzedajesz z poloneza trucka na targowisku. ocene zostawie jednak innym

 

poza tym nie rob z klientow (słowo zostało usunięte)w bo nimi nie sa.

kazdy znajdzie cos dla siebie i każdy lubi co innego. nikt nie musi nosic casio bo ty tak uwazasz.

 

no i na koniec bardzo się cieszę, że masz co robić i analizujesz strukturę mojej osobowości. jak będziesz już na etapie pisania książki to daj znać- podpowiem co nieco, żeby nie okazała się klapą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale dyrdymały , jeszcze opisz kiedy żresz i ile razy chodzisz do kibla

TO JEST FORUM CENY JAJ CENY JAJ .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

lepiej- u mnie w promieniu 200km nie wejdziesz (nie tylko na moj punkt), ale praktycznie na zaden nawet jak dasz jajka ludziom za darmo...

 

...

 

misio8 nie obraź się ale odnoszę wrażenie, że twój zakład powstał z dotacji unijnych lub odziedziczyłeś coś w spadku. Swoim rozumieniem rynku obnażasz się brakiem doświadczenia lub faktycznie działasz na bardzo małym terenie. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że to co posiadasz pochodzi z twojej krwawicy.

 

Piszesz:"po co ludzie kupuja breitlinga czy phatek phillipe zamiast casio

po co bentley zamiast passata cc

po co apartament za 11mln w wawie skoro mozna w tej cenie w wawie postawic wille 1000m2 z basenem"

To ja odpowiem tak: po co kupować apartament za 11mln jak można kupić taki sam za 10 mln tylko u innego pośrednika. Tak jak po co kupować jajko za 0,30gr jak można kupić takie samo i z tego samego kurnika za 0,25gr tylko u innego pośrednika. Jeśli teraz ze mną się nie zgodzisz to takie zachowanie ma nazwę... Bodajże snobizm A czy to dobrze czy źle to pozostawiam ocenę innym. Ja osobiście po twoich wpisach wywnioskowałem taką ocenę osobowości. Sorry... Nie znam cię osobiście. To tylko taka osobista analiza.

 

wstrząsające

 

 

na wstepie zaczne od tego, że ja nie prowadze zakladu. bardziej powiedzialbym przedsiebiorstwo lub firme.

 

no niestety nic nie odziedziczyłem, pracowalem jak mialem 14 lat i od zawsze wspieram swoją rodzinę to po pierwsze.

 

po drugie 14 lat miałem ostatnio kilkadziesiąt lat temu, ciągle jestem w handlu i dalej się uczę więc doświadczenie marne bo marne, ale jest

 

po trzecie mojego towaru nie kupisz u innego pośrednika w promieniu 200- 300km od najdalej wysunietego klienta mojej firmy, wiec nie wiem skad taka pewność

 

po czwarte zaś znowu odniosę się do breitlinga i casio.

skoro ludzie kupują breitlinga to nie wszyscy chcą casio i wolą więcej zapłacić.

ty masz 2PL brązowe, a ja w różowej skorupce i przegadam klientowi ze miedzy innymi dlatego powiniien brac ode mnie drozej, a nie od ciebie taniej.

mozna jeszcze podniesc temat, ze jajko nie jest= jajko.

i tutaj znowu przegadalbym klienta, ze ja mam jasne żółtko, a ty intensywnie pomarańczowe.

dorzuce, że przyjade jak braknie towaru, a ty powiesz, że dopiero za tydzień.

można mnożyć i mnożyć. twoja teoria, że liczy się tylko cena nie trzyma się kupy.

detal to nie przetwórstwo.

 

jesli takie rzeczy to dla ciebie magia to wysunalbym teze, ze sprzedajesz z poloneza trucka na targowisku. ocene zostawie jednak innym

 

poza tym nie rob z klientow (słowo zostało usunięte)w bo nimi nie sa.

kazdy znajdzie cos dla siebie i każdy lubi co innego. nikt nie musi nosic casio bo ty tak uwazasz.

 

no i na koniec bardzo się cieszę, że masz co robić i analizujesz strukturę mojej osobowości. jak będziesz już na etapie pisania książki to daj znać- podpowiem co nieco, żeby nie okazała się klapą

Prowadzisz przedsiębiorstwo lub firmę i opowiadasz ludziom bajki o kolorze skorupy albo żółtka ?

Co Ty palisz skrzynkowcu ?

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich

 

Ludzie,piszcie lepiej co w branży,aktualne ceny,prognozy i fakty....

 

Po co wypisywać kto co ma,czym jeździ,gdzie mieszka,co nosi na ręku.

Czy to ważne?

 

Abstra(słowo zostało usunięte)ąc: .....jeżdżę Berlingo 5 letnim na fermy a prywatnie z rodziną

2 letnią Megane kombi,na ręku ukraiński Vostok a na fermach 150tyś kur

w pełnym biegu,wakacje we Władysławowie....wszystko w tym temacie.

Każdy żyje jak chce.

 

Teraz konkret

loco ferma ilosć paletowa

0-totalny brak cena indywidualna nawet powyzej 40gr

L- 27-28

M- 22-24

 

Pozdrawiam

 

Miłego dnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

lepiej- u mnie w promieniu 200km nie wejdziesz (nie tylko na moj punkt), ale praktycznie na zaden nawet jak dasz jajka ludziom za darmo...

 

...

 

misio8 nie obraź się ale odnoszę wrażenie, że twój zakład powstał z dotacji unijnych lub odziedziczyłeś coś w spadku. Swoim rozumieniem rynku obnażasz się brakiem doświadczenia lub faktycznie działasz na bardzo małym terenie. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że to co posiadasz pochodzi z twojej krwawicy.

 

Piszesz:"po co ludzie kupuja breitlinga czy phatek phillipe zamiast casio

po co bentley zamiast passata cc

po co apartament za 11mln w wawie skoro mozna w tej cenie w wawie postawic wille 1000m2 z basenem"

To ja odpowiem tak: po co kupować apartament za 11mln jak można kupić taki sam za 10 mln tylko u innego pośrednika. Tak jak po co kupować jajko za 0,30gr jak można kupić takie samo i z tego samego kurnika za 0,25gr tylko u innego pośrednika. Jeśli teraz ze mną się nie zgodzisz to takie zachowanie ma nazwę... Bodajże snobizm A czy to dobrze czy źle to pozostawiam ocenę innym. Ja osobiście po twoich wpisach wywnioskowałem taką ocenę osobowości. Sorry... Nie znam cię osobiście. To tylko taka osobista analiza.

 

wstrząsające

 

 

na wstepie zaczne od tego, że ja nie prowadze zakladu. bardziej powiedzialbym przedsiebiorstwo lub firme.

 

no niestety nic nie odziedziczyłem, pracowalem jak mialem 14 lat i od zawsze wspieram swoją rodzinę to po pierwsze.

 

po drugie 14 lat miałem ostatnio kilkadziesiąt lat temu, ciągle jestem w handlu i dalej się uczę więc doświadczenie marne bo marne, ale jest

 

po trzecie mojego towaru nie kupisz u innego pośrednika w promieniu 200- 300km od najdalej wysunietego klienta mojej firmy, wiec nie wiem skad taka pewność

 

po czwarte zaś znowu odniosę się do breitlinga i casio.

skoro ludzie kupują breitlinga to nie wszyscy chcą casio i wolą więcej zapłacić.

ty masz 2PL brązowe, a ja w różowej skorupce i przegadam klientowi ze miedzy innymi dlatego powiniien brac ode mnie drozej, a nie od ciebie taniej.

mozna jeszcze podniesc temat, ze jajko nie jest= jajko.

i tutaj znowu przegadalbym klienta, ze ja mam jasne żółtko, a ty intensywnie pomarańczowe.

dorzuce, że przyjade jak braknie towaru, a ty powiesz, że dopiero za tydzień.

można mnożyć i mnożyć. twoja teoria, że liczy się tylko cena nie trzyma się kupy.

detal to nie przetwórstwo.

 

jesli takie rzeczy to dla ciebie magia to wysunalbym teze, ze sprzedajesz z poloneza trucka na targowisku. ocene zostawie jednak innym

 

poza tym nie rob z klientow (słowo zostało usunięte)w bo nimi nie sa.

kazdy znajdzie cos dla siebie i każdy lubi co innego. nikt nie musi nosic casio bo ty tak uwazasz.

 

no i na koniec bardzo się cieszę, że masz co robić i analizujesz strukturę mojej osobowości. jak będziesz już na etapie pisania książki to daj znać- podpowiem co nieco, żeby nie okazała się klapą

Prowadzisz przedsiębiorstwo lub firmę i opowiadasz ludziom bajki o kolorze skorupy albo żółtka ?

Co Ty palisz skrzynkowcu ?

pzdr

 

o ile mnie pamięć nie myli to pisałeś, że nie czytasz i nie odpowiadasz na moje posty. w tej sytuacji widać, że łżesz jak pisior.

wole być skrzynkowcem niż mikropierdziusiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich

 

Ludzie,piszcie lepiej co w branży,aktualne ceny,prognozy i fakty....

 

Po co wypisywać kto co ma,czym jeździ,gdzie mieszka,co nosi na ręku.

Czy to ważne?

 

Abstra(słowo zostało usunięte)ąc: .....jeżdżę Berlingo 5 letnim na fermy a prywatnie z rodziną

2 letnią Megane kombi,na ręku ukraiński Vostok a na fermach 150tyś kur

w pełnym biegu,wakacje we Władysławowie....wszystko w tym temacie.

Każdy żyje jak chce.

 

Teraz konkret

loco ferma ilosć paletowa

0-totalny brak cena indywidualna nawet powyzej 40gr

L- 27-28

M- 22-24

 

Pozdrawiam

 

Miłego dnia

 

 

racja- kazdy żyje jak chce, ale to się tyczy również kupowania, sposobu prowadzenia firmy itp. więc wywody jajecznego i ffermiarza że tak można a tak już się nie da- niepotrzebne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich

 

Ludzie,piszcie lepiej co w branży,aktualne ceny,prognozy i fakty....

 

Po co wypisywać kto co ma,czym jeździ,gdzie mieszka,co nosi na ręku.

Czy to ważne?

 

Abstra(słowo zostało usunięte)ąc: .....jeżdżę Berlingo 5 letnim na fermy a prywatnie z rodziną

2 letnią Megane kombi,na ręku ukraiński Vostok a na fermach 150tyś kur

w pełnym biegu,wakacje we Władysławowie....wszystko w tym temacie.

Każdy żyje jak chce.

 

Teraz konkret

loco ferma ilosć paletowa

0-totalny brak cena indywidualna nawet powyzej 40gr

L- 27-28

M- 22-24

 

Pozdrawiam

 

Miłego dnia

 

 

racja- kazdy żyje jak chce, ale to się tyczy również kupowania, sposobu prowadzenia firmy itp. więc wywody jajecznego i ffermiarza że tak można a tak już się nie da- niepotrzebne

 

ffermiarz napisz ceny a nie miałczysz

 

i skoro skorupka nie ma dla ciebie znaczenia to wytłumacz mi dlaczego kremowe jajka są zawsze droższe o brązowych, a brązowe od białych ?

 

idź chopie w pole, rozpędź się tym swoim zetorem i zapier... przynajmniej w słup wysokiego napięcia, bo widzę ciężko z tobą

 

poza tym szykuj się- niebawem nasyłam na ciebie armię moich strzelców i na nic będą twoje próby przetłumaczenia klientowi, że ty mikropierduś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich

 

Ludzie,piszcie lepiej co w branży,aktualne ceny,prognozy i fakty....

 

Po co wypisywać kto co ma,czym jeździ,gdzie mieszka,co nosi na ręku.

Czy to ważne?

 

Abstra(słowo zostało usunięte)ąc: .....jeżdżę Berlingo 5 letnim na fermy a prywatnie z rodziną

2 letnią Megane kombi,na ręku ukraiński Vostok a na fermach 150tyś kur

w pełnym biegu,wakacje we Władysławowie....wszystko w tym temacie.

Każdy żyje jak chce.

 

Teraz konkret

loco ferma ilosć paletowa

0-totalny brak cena indywidualna nawet powyzej 40gr

L- 27-28

M- 22-24

 

Pozdrawiam

 

Miłego dnia

 

 

racja- kazdy żyje jak chce, ale to się tyczy również kupowania, sposobu prowadzenia firmy itp. więc wywody jajecznego i ffermiarza że tak można a tak już się nie da- niepotrzebne

 

ffermiarz napisz ceny a nie miałczysz

 

i skoro skorupka nie ma dla ciebie znaczenia to wytłumacz mi dlaczego kremowe jajka są zawsze droższe o brązowych, a brązowe od białych ?

 

idź chopie w pole, rozpędź się tym swoim zetorem i zapier... przynajmniej w słup wysokiego napięcia, bo widzę ciężko z tobą

 

poza tym szykuj się- niebawem nasyłam na ciebie armię moich strzelców i na nic będą twoje próby przetłumaczenia klientowi, że ty mikropierduś

 

Dobra Panowie, widzę że wszyscy już się pochwalili brykami, firmami, fermami itd. Proponuję nową licytacje... o długość i grubość swojego przyrodzenia, oraz poziom zadowolenia z niego Pań.

 

L 0,26-0,27 M 0,22-0,24

zejście u mnie zajedwabiste, problem w tym, że doliniania nie daje podnieść cen

Jedni mają 0 na magazynie inni zawaleni tematem po strych... Bo nikt ich towaru nie chce. GDZIE TU LOGIKA ?

 

Jak się oddaje na przetwóstwo to cena wychodzi: 0,20 M i 0,23 L...

Sprzedawanie tego taniej NIE MA SENSU. Jak klasa świeżości A+ to jeszcze lepsze ceny proponują niektóre wybijalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są już pierwsze ofiary nowych przepisów dotyczących "zwalczania" salmonelli.

Wybijalnie za jajko z fermy z zakazem sprzedaży płacą nie więcej niż 15 gr./szt.

Ciekawe, ile rzeźnie zapłacą za ubój sanitarny stada z takiej fermy.

 

DRAMAT. Jeśli coś się nie zmieni w tych przepisach, to prędzej niż później wszystkim nam się odechce hodowli i produkcji jajek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Są już pierwsze ofiary nowych przepisów dotyczących "zwalczania" salmonelli.

Wybijalnie za jajko z fermy z zakazem sprzedaży płacą nie więcej niż 15 gr./szt.

Ciekawe, ile rzeźnie zapłacą za ubój sanitarny stada z takiej fermy.

 

DRAMAT. Jeśli coś się nie zmieni w tych przepisach, to prędzej niż później wszystkim nam się odechce hodowli i produkcji jajek.

 

 

nieźle. patrzymy co dalej z tego wyrośnie, ale kiepsko to brzmi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to nazywam "krajowym programem niszczenia polskich producentów jaj i szerzenia salmonelli".

 

Przy obecnych przepisach, każdy kogo dotknie nieszczęście dodatniego wyniku badań, żeby zminimalizować straty, będzie próbował się jakoś ratować sprzedając chociaż małą część produkcji gdzieś "na lewo". Innego wyjścia nie ma. Ciekawe ile jaj z salmonellą znajdzie się na rynku ?

A i tak, nie wiem jakby nie kombinował, to już raczej po nim pozamiatane. Przy obecnych przepisach hodowca nie ma szans po wykryciu salmonelli na kurniku.

 

P.S.

Analogicznie niech robią obowiązkowe wymazy w hipermarketach np. z posadzki lub uchwytów wózków. Jeśli znajdą tam jakieś niebezpieczne bakterie to zakaz sprzedaży towaru.

To samo w komunikacji miejskiej- obowiązkowe wymazy z podłogi i poręczy do trzymania. Ciekawe ile tam jest syfu ?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla tych, co nie wiedzą. Przez ostatnie dwa lata kontrole odnoście salmonelli zostały bardzo zaostrzone.

Rozumiem, że gdyby wykryli co ś w jajkach. No to wtedy OK.

U mnie w tamtym roku wykryli coś w wymazach z posadzki kurnika, a u znajomego w kurzu na kurniku. Znajomy już nie produkuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak zwykle wszystko spada na hodowcę .

A handlarz powie że 0,20groszy to dobra cena , a sprzedaje po 0,40-50 groszy .

Ps. zaczynają się telefony za jajem głównie XL .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I jak zwykle wszystko spada na hodowcę .

A handlarz powie że 0,20groszy to dobra cena , a sprzedaje po 0,40-50 groszy .

Ps. zaczynają się telefony za jajem głównie XL .

 

Pawia puszczam jak to czytam , najwięcej płacze ten co nic nie dokłada bo sam wszystko zjada

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...