Skocz do zawartości
Gość Piotr de 330

Wszystko o Ursus C-330

Rekomendowane odpowiedzi

mój problem dotyczy modyfikacji ursusa C328 polegającej na wyprowadzeniu wyjścia z hydrauliki umożliwiającego wywrot przyczep mam dwie możliwości:

- druga wykorzystanie pompy od podnośnika i dodanie innego rozdzielacza na miejscu tego do ustawiania wysokości podnoszenia tuz

które wyjście jest lepsze i jakie są jego zalety, bardzo proszę o pomoc

Moim zdaniem opcja druga będzie lepsza. Nie pamiętam już jak jest zbudowany rozdzielacz w 28, ale coś mi się zdaje, że na rozdzielaczu jest wyjście (zaczopowane śrubą) do podłączenia hydrauliki zewnętrznej. Uruchamia się je dźwignią podnośnika ustawianą w pozycji środkowej. Pojemność 8l. w zupełności wystarczy do kiprowania przyczepy, wiem sam sprawdzałem,T25A ma podobną pojemność i bez problemu wywraca przyczepę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jednak miałem na myśli wykorzystanie oleju ze skrzyni i mostu tylko, że jest go trochę dużo a fusch nie jest tani a muszę zastosowac ten olej gdyż nie chcę mieszac jakiegoś syfu z olejem w JD no chyba, że ursusowi zostanie zarezerwowana jedna przyczepa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja jednak miałem na myśli wykorzystanie oleju ze skrzyni i mostu tylko, że jest go trochę dużo a fusch nie jest tani a muszę zastosowac ten olej gdyż nie chcę mieszac jakiegoś syfu z olejem w JD no chyba, że ursusowi zostanie zarezerwowana jedna przyczepa

Więc podpowiedziałem Ci rozwiązanie. Tym bardziej, że w skrzyni możesz mieć inny olej a do hydrauliki możesz wlać sobie tego fuscha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mój problem dotyczy modyfikacji ursusa C328 polegającej na wyprowadzeniu wyjścia z hydrauliki umożliwiającego wywrot przyczep mam dwie możliwości:

- druga wykorzystanie pompy od podnośnika i dodanie innego rozdzielacza na miejscu tego do ustawiania wysokości podnoszenia tuz

które wyjście jest lepsze i jakie są jego zalety, bardzo proszę o pomoc

Moim zdaniem opcja druga będzie lepsza. Nie pamiętam już jak jest zbudowany rozdzielacz w 28, ale coś mi się zdaje, że na rozdzielaczu jest wyjście (zaczopowane śrubą) do podłączenia hydrauliki zewnętrznej. Uruchamia się je dźwignią podnośnika ustawianą w pozycji środkowej. Pojemność 8l. w zupełności wystarczy do kiprowania przyczepy, wiem sam sprawdzałem,T25A ma podobną pojemność i bez problemu wywraca przyczepę.

 

 

Oryginalny rozdzielacz do c -328 ma tylko 2 pozycje :

 

1 podnoszenie

2 opuszcznie a po wychyleniu dzwigni w prawo dociążanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mój problem dotyczy modyfikacji ursusa C328 polegającej na wyprowadzeniu wyjścia z hydrauliki umożliwiającego wywrot przyczep mam dwie możliwości:

- druga wykorzystanie pompy od podnośnika i dodanie innego rozdzielacza na miejscu tego do ustawiania wysokości podnoszenia tuz

które wyjście jest lepsze i jakie są jego zalety, bardzo proszę o pomoc

Moim zdaniem opcja druga będzie lepsza. Nie pamiętam już jak jest zbudowany rozdzielacz w 28, ale coś mi się zdaje, że na rozdzielaczu jest wyjście (zaczopowane śrubą) do podłączenia hydrauliki zewnętrznej. Uruchamia się je dźwignią podnośnika ustawianą w pozycji środkowej. Pojemność 8l. w zupełności wystarczy do kiprowania przyczepy, wiem sam sprawdzałem,T25A ma podobną pojemność i bez problemu wywraca przyczepę.

 

 

Oryginalny rozdzielacz do c -328 ma tylko 2 pozycje :

 

1 podnoszenie

2 opuszcznie a po wychyleniu dzwigni w prawo dociążanie.

 

 

Czyli należałoby zmienić rozdzielacz i zastosować od C -330 tylko czy w przypadu przyczep typu HL wystarczy oleju ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten traktor będzie współpracował tylko z przyczepą zbudowaną z samochodu star (wywrotka, a właściwie łódka;D) lecz chyba nawet w tym wypadku te 8 litrów to będzie za mało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oryginalny rozdzielacz do c -328 ma tylko 2 pozycje :

1 podnoszenie

2 opuszcznie a po wychyleniu dzwigni w prawo dociążanie.

Pozycja dociążanie po zastosowaniu wyjścia na rozdzielaczu obsłuży hydraulikę zewnętrzną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ten traktor będzie współpracował tylko z przyczepą zbudowaną z samochodu star (wywrotka, a właściwie łódka;D) lecz chyba nawet w tym wypadku te 8 litrów to będzie za mało

 

Masz podane możliwe rozwiązania decyzja należy do Ciebie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie...mma pytanko. Czy jesli zaloze do 330 przerywacz od mf lub od 330M to kierunkowskazy beda migaly rownomiernie??

Bo juz zaczyna mnie wkurzac szybkosc styku regulowana przez predkosc silnika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

Tu masz link -->Strona

Tam w jednym moim poście sa zdjęcia ciapka n ajednym zdjęciu jest widoczny przerywacz kierunkowskazów jest on obrócony i pisze na nim ME-94. Kupiłem go w agromie za 30 zł jest on chyb od MF. mprzerywacz może być również od jakiegoś auta. Podłaczenie jest proste. wyjcia są opisane.

31 - masa

49 - + z bezpieczników

49a - do przełacznika P/L

C - do kontrolki ( drugi styk kontroli na mase)

ja podłaczyłem również awaryjne. Gdyż przerywacz te miga niezależnie od obciążenie czy jest tam żarówka 2 W czy 100 W. MaX obciżaenie tego przerywacza 184W

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki Izydor. Chyba jak najszybciej zmienie ten przerywacz.... Juz nieruwnomiernie migajace kierunkowskazy sa u szczytu mojej wytrzymalosci Z podlaczeniami mysle ze nie bede mial problemu...troche sie na tym znam. Jeszcze raz dzieki za info

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z podlaczeniami mysle ze nie bede mial problemu...troche sie na tym znam. Jeszcze raz dzieki za info

Zacznij od sprawdzenia ,,masy",objawy wskazują na jej brak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wydłubałem w końcu z 328 pompę razem ze zbiornikiem (od podnośnika) na olej i się zastanawiam czy w jakiś sposób nie udałoby się powiększyc jego objetości bez łączenia z mostem (chciałem zastosowac olej o mniejszej gęstości ale chyba w ten sposób powiększą się wycieki a wymiana uszczelniaczy może nie załagodzic problemu), ale mniejsza z tym większym problemem jest podnośnik tuz otóż miał on poważne problemy z utrzymaniem maszyn (nie koniecznie bardzo ciężkich) pompa dawała radę ale po jakimś czasie tuz samoczynnie się opuszczał, siłownik wygląda na sprawny (ścianki są idealnie gładkie i pierścień też jest cały) czy to może byc wina rozdzielacza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Janek44 to nie jest wina masy. Odkad tylko pamietam nasz ciapek mial problemy z rownomiernoscia przerywania kierunkowskazow instalacja jest bardzo dobra,wszystkie styki idealnie wyczyszczone. Jedyne co mi pozostalo to przerywacz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przepraszam, iż nie chce mi się czytac tego wątku ale obawiam się, że chyba nawet nie jestem w stanie tego zrobic a mój problem dotyczy modyfikacji ursusa C328 polegającej na wyprowadzeniu wyjścia z hydrauliki umożliwiającego wywrot przyczep mam dwie możliwości:

- pierwsza dodatkowa pompa na wom, zbiornik i rozdzielacz

- druga wykorzystanie pompy od podnośnika i dodanie innego rozdzielacza na miejscu tego do ustawiania wysokości podnoszenia tuz

które wyjście jest lepsze i jakie są jego zalety, bardzo proszę o pomoc

Jest jeszcze inne wyjście, zainstalowanie pompy z przodu i jej napęd od silnika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wydłubałem w końcu z 328 pompę razem ze zbiornikiem (od podnośnika) na olej i się zastanawiam czy w jakiś sposób nie udałoby się powiększyc jego objetości bez łączenia z mostem (chciałem zastosowac olej o mniejszej gęstości ale chyba w ten sposób powiększą się wycieki a wymiana uszczelniaczy może nie załagodzic problemu), ale mniejsza z tym większym problemem jest podnośnik tuz otóż miał on poważne problemy z utrzymaniem maszyn (nie koniecznie bardzo ciężkich) pompa dawała radę ale po jakimś czasie tuz samoczynnie się opuszczał, siłownik wygląda na sprawny (ścianki są idealnie gładkie i pierścień też jest cały) czy to może byc wina rozdzielacza?

 

 

Pierścień jest nie jeden ! A w Twojej sytuacji jest to ewidentnie wina rozdzielacza ! Powiększyć zbiornik ? Niestety ale zbytnio nie ma tam miejsca na to !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Janek44 to nie jest wina masy. Odkad tylko pamietam nasz ciapek mial problemy z rownomiernoscia przerywania kierunkowskazow instalacja jest bardzo dobra,wszystkie styki idealnie wyczyszczone. Jedyne co mi pozostalo to przerywacz

W takim razie pozostaje regulator napięcia lub przerywacz. W C-330 są instalowane zwykłe przerywacze (takie jak np. w żuku), zmień na inny podobny (wyjmij z innego ciągnika) i zobacz czy jest różnica. Do lat86-87 były wsadzane przerywacze takie: http://sklep.drakar.pl/?p=productsMore&iProduct=121&sName=Przerywacz-kierunk%C3%B3w

Innego bez przeróbki instalacji nie założysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

regulator jest drugi w ciagu roku,wymiany nastapily z powodu uszkodzen mechanicznych wiec to tez chyba moge wykluczyc. Mysle ze do innego przerywacza nie potrzeba zbyt duzych przerobek instalacji. Przerywacz juz zalozylem drugi nowy jakis miesiac temu. Chyba ze wyjme z innnego ciapaja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak. zarowki sa takie same. wszystko wskazuje ze to wina przerywacza. jeszcze troche pomysle nad tym,ale chyba nic innego nie wymysle Nio chyba ze wyrzuce cala instalacje z ciapka,bede palil go na "popych" a na srodku maski przyspawam lampe naftowa a zamiast ladnych migajacych swiatelek ktore nazywamy kieronkowskazami bede uzywal raczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak. zarowki sa takie same. wszystko wskazuje ze to wina przerywacza. jeszcze troche pomysle nad tym,ale chyba nic innego nie wymysle Nio chyba ze wyrzuce cala instalacje z ciapka,bede palil go na "popych" a na srodku maski przyspawam lampe naftowa a zamiast ladnych migajacych swiatelek ktore nazywamy kieronkowskazami bede uzywal raczek

 

wszystkie chwyty dozwolone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowni Panowie

WYWALIĆ RURKOWE PRZERYWACZE a....

 

Zakupic przerywacz od fiata 126p eleganta i założyć ( wyglada jak wiekszy przekażnik) koszt 12-17PLN.

Działa bez problemu, słychaćtykanie i ładnie pulsuja kierunki.

Wpina się jak normalny przerywacz z tą różnicą że aby poprawnie działał końcówkę oczkową z przewodem trzeba podłączyc do - (minusa czyli masy)

Schemat lub opis jest dostarczony w opakowaniu razem z przerywaczem.

A .... i jeszcze jedna sprawa - ten typ przerywacza jest dla instalacji minus na obudowie ciagnika.

 

Jakby ktoś miał problem to pytac ....

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Janek44 to nie jest wina masy. Odkad tylko pamietam nasz ciapek mial problemy z rownomiernoscia przerywania kierunkowskazow instalacja jest bardzo dobra,wszystkie styki idealnie wyczyszczone. Jedyne co mi pozostalo to przerywacz

W takim razie pozostaje regulator napięcia lub przerywacz. W C-330 są instalowane zwykłe przerywacze (takie jak np. w żuku), zmień na inny podobny (wyjmij z innego ciągnika) i zobacz czy jest różnica. Do lat86-87 były wsadzane przerywacze takie: http://sklep.drakar.pl/?p=productsMore&iProduct=121&sName=Przerywacz-kierunk%C3%B3w

Innego bez przeróbki instalacji nie założysz.

czesc dawno nie bylem na forum w odpowiedzi na twoj problem mam tylko jedna rade zamontuj alternator.mialem to samo w emcehttp://330m.tuning.optyczny.patrz.pl kierunkowskazy mrygaly jak chcialy swiatla jak gliny mnie zatrzymaly to stwierdzily ze mam mocne swiatla postojowe(a to byly mijania) wymienilem dwie pradnice i cztery regulatory probowalem nastawic je zeby lepiej ladowaly,nic nie pomoglo . winne temu sa wachania napiecia a co zatym idzie pradu ladowania pradnicy. teraz mam alternator z jakiegos francuza z zamontowanym juz regulatorem napiecia koszt na szrocie 100pln i swiety spokuj .wazne jaest aby alternator mial male kolo pasowe aby poczatek ladowania byl przy jak najnizszych obrotach silnika. typowy silnik samochodowy ma obroty postojowe ok.600 do 800 obr,min, a maksymalne zedu 5000 do 8000 obr/min czego ciapek nie jest w stanie osiagnac,w moim ladowaniie rozpoczyna sie (gasnie kontrolka) juz przy 200obr/min mam zwykly przerywacz a kierunki dzialaja rownomiernie i mam swiety spokoj z akumulatorami (sa 7 lat stare)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co do podlaczenia alternatora zajrzyj do tematu elektryka w ciagnikach tam znajdziesz opisy przerobek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...