Witamy, aby się zarejstrować lub zalogować
skorzystaj z opcji dostępnych po prawej stronie.
Obecny czas to 20:25 Czw 14 Lis 2019


GMO atakuje...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Rolnictwo ekologiczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kissmy...



Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 1577
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: 19:01 Sro 23 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JDG napisał:
Więc jaki to ogromny potencjał ma polskie rolnictwo aby produkować metodami ekologicznymi!!! Nasza ziemia nie jest tak skażona jak np.holenderska, gospodarstwa niezaduże, jeszcze każdy rolnik coś tam pamienta, że istnieje coś takiego jak płodozmian, hodowla na ściółce z wybiegami, wogóle,że można hodować i uprawiać ziemie jednocześnie.


o to jest świetne podsumowanie makroanalizy polskiego sektora rolnego, rozwój zrównoważony zamiast intensyfikacji produkcji pozwoli na wykorzystanie pełnego potencjału, którym aktualnie wieś dysponuje, droga nie związana z ekstensyfikacją produkcji niestety wiązałaby się z obciążeniem całego społeczeństwa, przez duże rozdrobnienie gospodarstw nie można szybko zintensyfikować produkcji (dobrze pamiętamy bezrobocie z początkowego okresu transformacji, zasadniczo to wieś je wchłonęła ze względu na "chłopski charakter rodzin wiejskich" i co stało się z rodzinami pracowników PGR zostali pozostawieni sami sobie), właśnie dzięki nadwyzką siły roboczej możemy wykorzystać rentę zacofania i produkować jednocześnie bezpieczną i konkurencyjną żywność (na rynku produktów pochodzących z produkcji towarowej niestety nie jesteśmy w stanie konkurować, ze względu na wysokie koszty), problemem pozostaje wyprowadzanie nadwyżki producenta do przetwórcy i tutaj ponownie pojawia się plus produkcji ekologicznej, gdzie małe gospodarstwa mogą sprzedawać nisko przetworzone produkty bezpośrednio konsumentom
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JDG



Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 283
Skąd: Łabiszyn

PostWysłany: 17:33 Sro 23 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To prosze wytłumaczyć co to jest GMO i co to za ściema z tą ekologią.
Pracuje 6 lat jako ekologiczny rolnik i nic nie ściemniam, może jestem jedyny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kaliszef



Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 142
Skąd: inąd

PostWysłany: 08:09 Sro 23 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Proponuje najpierw zapoznać się czym dokładnie jest "genetyczna modyfikacja" - jak to się powszechnie nazywa. Bo widze że co niektórym kojarzy się tylko z Czarnobylem. A najwięcej mają do powiedzenia ci którzy najmniej wiedzą. żywność ekologiczna to ściema ostatnich lat, i cieszy się coraz większym powodzeniem,swoją drogą niezły biznes. Czekam na ekologiczną wodę gazowaną - to będzie hit.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JDG



Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 283
Skąd: Łabiszyn

PostWysłany: 23:36 Wto 22 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Więc jaki to ogromny potencjał ma polskie rolnictwo aby produkować metodami ekologicznymi!!! Nasza ziemia nie jest tak skażona jak np.holenderska, gospodarstwa niezaduże, jeszcze każdy rolnik coś tam pamienta, że istnieje coś takiego jak płodozmian, hodowla na ściółce z wybiegami, wogóle,że można hodować i uprawiać ziemie jednocześnie.
A jakoś wykorzystać tego polscy rolnicy nie potrafią. Chcą za wszelką cene dogonić "chemiczną" Unie, i konkurować z rolnictwem przemysłowym.
Każom stosować soje GMO to stosuje, każą nawozić to nawozi, każą pryskać to pryska robi sobie koszty i uzalerznia od kocernów przemysłowych a na końcu tylko wynagrodzenie liche bo konsument ma gdzieś czy to co je pochodzi od polskiego chłopa czy od duńskiego,czy amerykańskiego smidfilda.
A jak masz eko produkt to masz coś co żaden przemysłowy rolnik niewyprodukuje bo mu się napewno nie uda na taką skale produkować eko.

Na praktykach szkolnych pracowałem w eko gospodarstwie warzywniczym u Holendara, przechlapane 6 tyg z chaczką Very Happy
Ale to tak nie musi być, że eko rolnictwo to kupa ręcznej roboty.
Dlatego ja mam gospodarstwo z produkcją roślinną podprzątkowaną hodowli świń oraz bydła mięsnego oraz uprawe zbóż konsupcyjnych: pszenica okisz, żyto, owies. Pracy napewno nie mam więcej niż bym miał zwykłe gospodarstwo, postęp techniczny jest duży więcy i eko gospodarstwo można sobie doskonale zmechnizować.
Są w Polsce odbiorcy eko żywca i eko zbóż i płacą nieźle więc od strony finnsowej też jest ok.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JACUS



Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 657
Skąd: MALOPOLSKA

PostWysłany: 19:59 Pon 21 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

prosze o usuniecie jednej z odpowiedzi nowoczesna technika tez czsem nawala Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JACUS



Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 657
Skąd: MALOPOLSKA

PostWysłany: 19:57 Pon 21 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie wszystko jest czarno-biale.sa rozne odcienie szarosci od 5 ton nawozow na warzywa w holandi.opryskow co drugi dzien w polsce do pelnej ekologi z certyfikatem.pierwsze eko-gospodarstwo widzialem w austrii w 1992 r.mieli kawalek jarzyn zboza .ujezdzalnie koni.polakow i turkow do roboty.zyli ekstra[tylko kredytu mieli wiecej niz wlosow na glowie].sprzedawali produkty z wlasnego gospodarstwa w malym sklepiku[to bylo w miescie]ale ceny tez mieli ekstra ciekawe ilu polakow byloby stac na kilo ziemniakow za 6zl w przeliczeniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JACUS



Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 657
Skąd: MALOPOLSKA

PostWysłany: 19:48 Pon 21 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie wszystko jest czarno-biale.sa rozne odcienie szarosci od 5 ton nawozow na warzywa w holandi.opryskow co drugi dzien w polsce do pelnej ekologi z certyfikatem.pierwsze eko-gospodarstwo widzialem w austrii w 1992 r.mieli kawalek jarzyn zboza .ujezdzalnie koni.polakow i turkow do roboty.zyli ekstra[tylko kredytu mieli wiecej niz wlosow na glowie].sprzedawali produkty z wlasnego gospodarstwa w malym sklepiku[to bylo w miescie]ale ceny tez mieli ekstra ciekawe ilu polakow byloby stac na kilo ziemniakow za 6zl w przeliczeniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JDG



Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 283
Skąd: Łabiszyn

PostWysłany: 14:56 Pon 21 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Następne co mnie wkurza to, że wszyscy uważają, że ekologia to albo jakieś zacofanie, albo jacyś nawiedzeni ludzie przykuci do drzewa.
Ty musisz się znać na chemi aby ją "rosądnie" stsować a ja musze mieć cholerną wiedze aby dać rade sobie z chorobami, chwastami,z hodowlą bez tej chemii.
Aby uzyskać plon wcale nie ze średniowiecza ale na miare ekologi terażniejszej .
Z kalendarza jak najbardziej też korzystam, sieje, uprawiam wedłóg niego a troche tych hektarów mam.Zresztą ów kalendarz wydaje mój serdeczny znajomy zagorzały zwolennik rolnictwa eko. Sprzęt mam wiele bardziej nowoczesny od nie jednego rolnika chemika bo jak coś wykonam na polu nie w terminie, bądź na odpieprz to chemią nienadrobie.
Masz intgrowane gospodarstwo to chwała że chociaż coś robisz dla zdrowia swojego i innych ale jeszcze daleko tobie do jakości ekologicznej.
Więc jesteś po czarnej stronie. Very Happy
Głownym zarzutem przeciwko eko jest, że jak by były same eko gospodarstwa, to by kilka miliardów ludzi na świecie z głodu umarło. Pewnie tak by się stało bo cywylizacja zbrneła na tyle daleko że bez taniej, żywności nie da rady, a i tak ludzie umierają z głodu, bo ta tania żywność do nich niedociera. Ale w Polsce, Europie społeczeństwo jest zamożniejsze więc po co produkujemy coraz większy chłam. Tyczy się to i rolników i przetwórców do czego to prowadzi, można sobie podejrzeć w USA ile farm rodzinnych padło na rzecz rolnictwa przemysłowego ile firm rodzinnych podło na rzecz koncernów których koszty produkcji są zawsze niższe. Mam gospodarstwo i wiem że jak nie znajde niszy rynkowej w postaci ekologi to będe ciągle walczył z wiatrakami. Nażekał, że świnie tanie, pasza droga, nawozy drogie, że ktoś kto ma tysiące hektarów i jeszcze więcej inwentaża mnie "zje".
Ekologia to nie tylko brak chemii i zdrowa żywność to uniezależnienie się od koncernów między innymi tych od GMO.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ukasz52



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 278
Skąd: Jasło (na dole mapy IIIa/b)

PostWysłany: 00:07 Pon 21 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jasne albo czarne albo białe ////zajeb isty poglad ciekawe jak by zycie wygladało w takich kolorach bez chemi da sie zyc i swinki urosna inaczej co by dziadki jedli 100 lat temu ? trawe?
chemia teraz jest coraz mniej szkodliwa a produkkcja intergowana wymaga znacznie wiecej wieczy niz eko i chemia razem bo trzeba okreslic progi szkodliwosci .. znac sie na kalendarzu ksiezycowym na chemii jesli kazdy by miał eko bio itp to własnie zdychalibysmy z głodu z braku postepu... wiadomo jakie plony sa eko speców... eko mozna sobie pastwiska robic.. co do GMO to jestem za stanowczym NIE bo to spowoduje tylko wyscig szczurów wielkie plony niska cena opłaty licencja i produkty o gównianym smaku...no chyba ze smak tez sie doda lepszy hehee jak mozna cos testowac kilka lat jesli zmiany moga dotknac nasze dzieci.. moze teraz hurra a za kilka lat bede jezdził z dzieckiem po klinikach bo okaze sie ze cos jednak z ta zywnoscia było nie tak.. pozatym ekosystem jest wrazliwy na ruznego rodzaju eksperymenty zniszczymy jakies robale a zatym poleca nastepne ... a na szczycie łąńcucha jest ten który go na szyje zakłada...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JDG



Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 283
Skąd: Łabiszyn

PostWysłany: 22:30 Nie 20 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JACUS świnie napewno na samym zbożu nie urosną to fakt ale czy nie słyszałeś o grochu, łubinie, lucernie, koniczynie, wyce itd.? Wszystko jest nie modyfikowane i wszystko urośnie tobie na polu(nie sponsorujesz wielkich koncernów) i to bez żadnej chemii. Białko jest? Jest a co do dodatków mineralno-witaminowych są w Polsce producenci oferujący te dodatki w jakości ekologicznej. Więc da się świnie hodować eko.
A choroby no cóż przedwszystkim wybiegi, dobrostan, odpowiednia rasa.
O chwastach też się ktoś wymądrzał że bez chemi się nie da, ale o tym już pisałem.
I bardzo mnie wkurza jak ktoś mi mówi: ja stosuje opryski, nawożenie w umiarkowanych ilościach, optymalnie, jakieś tam rolnictwo integrowane itd. po prostu jestem nijaki. Albo sypiesz, pryskasz albo jesteś eko i BASTA.
Bez GMO da się żyć!!! Trzeba jeść produkty, których się zna pochodzenie, też mi trudność.

ekoza jesteśmy w jednej dróżynie i ciężka robota przed nami aby zmienić myślenie innych o GMO i ekożyciu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JACUS



Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 657
Skąd: MALOPOLSKA

PostWysłany: 19:56 Nie 20 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tez bym tak chcial tylko bez koncentratu swinie nie urosna na samym zbozu.a ziemniakow to mam malo wiec tradycyjny chow odpada.oczywiscie stosuje mniej niz zaleca norma.opryski tez tylko konieczne.nawozyw malych ilosciach{wiadomo ceny]ale calkowite odejscie od chemi jest niemozliwe.w telewizji mowili ze brytyjscy naukowcy zbadali ze stosowanie preparatow miedziowych jest bardziej szkodliwe niz konwencjonalnych.sasiad mial kilka lat kukurydze,. to 2 lata temu kombajnowal ja brona talerzowa.teraz zasial owies. moim zdaniem przyszloscia rolnictwa jest zrownowazenie miedzy natura a chemia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ekoza



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 39

PostWysłany: 15:47 Nie 20 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jacuś, wieprzowinkę jadam, i owszem, ale ze świnek. które nie widziały nawet GMO.
Radzę zająć się dbaniem o swoją przyszłość, nie o przyszłośc Rolnictwa.
Ja sobie po prostu nie życzę, aby mój sąsiad uprawiał kukurydzę GM, ponieważ zanieczyści moje pola i to mi zostanie odebrany certyfikat ekologiczności, czyli stracę moje pieniądze, moich klientów.
Jeśli nowoczesne rolnictwo polega na uprawie w monokulturze kukurydzy, to wcale nie jest dziwne, że 50% plonu wpyli omacnica, a nowoczesny rolnik sięga po GMO, bo mu powiedzieli, że będzie taniej i lepiej.
A on uwierzył, bezmózgowie jedne Crying or Very sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JACUS



Dołączył: 18 Sty 2007
Posty: 657
Skąd: MALOPOLSKA

PostWysłany: 10:17 Nie 20 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a wieprzowinke jadasz? bo wszystkie pasze dla swin maja soje gmo.zachod odchodzi od stucznie rozdmuchanej ekologii .oczywiscie z przyczyn ekonomicznych .z powodu rozwoju produkcji biopaliw niedlugo zabraknie zboz na swiecie wie trzeba uprawia gmo zeby kukurydzy nie zjadla omacnica prosowianka tylko nasze samochody.rolnictwo ekologiczne to zabawa dla hobbystow i niech tak pozostanie.przyszlosc rolnictwa to gmo.opryski i nawoz. to niestety zla perspektywa ale nie widze innego wyjscia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ekoza



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 39

PostWysłany: 13:32 Sob 19 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

szopen72 napisał:
Ekoza lubisz kukurydzę w puszce?

nie, nie lubię Embarassed
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szopen72



Dołączył: 02 Sty 2008
Posty: 1488
Skąd: Mińsk Mazowiecki

PostWysłany: 09:34 Sob 19 Sty 2008    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ekoza lubisz kukurydzę w puszce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ekoza



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 39

PostWysłany: 22:12 Pią 18 Sty 2008    Temat postu: GMO atakuje... Odpowiedz z cytatem

Zaczynam się martwić o swój certyfikat eko..
emaill :
Szanowni Państwo,
Z przykrością informujemy, że Rząd RP zamiast umacniać pozycję Polski jako
kraju wolnego od GMO podejmuje decyzje, których celem jest otwarcie Polski
na dalszy napływ niebezpiecznych dla zdrowia, ekonomii i środowiska
naturalnego genetycznie zmodyfikowanych organizmów (GMO).

Minister Rolnictwa planuje uchylenie zakazu importu do Polski pasz skażonych
przez GMO. Minister Środowiska zaś mówi, że jest przeciw GMO ale nie
zamierza podjąć żadnych działań w związku z uprawami genetycznie
modyfikowanej kukurydzy, które były prowadzone w 2007 na obszarze 320 ha.
Daje tym samym sygnał zwolennikom GMO, że w Polsce można bezkarnie uprawiać
rośliny GM. (więcej http://gmo.icppc.pl/index.php?id=279)

Motywacje decyzji Panów Ministrów są niejasne. Na listy i zapytania, które
skierowaliśmy do Panów Ministrów ponad dwa miesiące temu, nie dostaliśmy
żadnej odpowiedzi. Nasuwa się wniosek, że Rząd RP nie dostrzega jak
radykalne następstwa pociągnie za sobą każde opóźnienie w kwestii
powstrzymania skażenia polskiej wsi oraz zasobów żywności przez GMO.

Zamiast straszyć społeczeństwo karami i unijnymi dyrektywami Rząd RP
powinien natychmiast skorzystać ze sprawdzonych przez inne kraje możliwości
(jak Francja, Austria, Węgry czy Gracja, które wprowadziły u siebie zakazy,
chroniąc zdrowie swoich obywateli i swoją wieś) i podjąć natychmiastowe
działania w celu umocnienia ram prawnych, których zadaniem jest ochrona
Polski przed importem i wysiewem genetycznie modyfikowanych nasion/roślin.

Nie możemy oddać tego, co już wywalczyliśmy przez ostatnie trzy lata!

Prosimy Państwa o pomoc i wysyłanie listów do Ministra Środowiska i Ministra
Rolnictwa żądając w nich RZECZYWISTEJ KONTYNUACJI POLITYKI, której celem
jest POLSKA WOLNA OD GMO.




List/gotowiec można też wysłać z http://icppc.pl/pl/gmo/index.php?id=284



Z poważaniem,

Sir Julian Rose, prezes

Jadwiga Łopata, Laureat ekologicznej Nagrody Goldmana
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PPR Strona Główna -> Rolnictwo ekologiczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach